Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
sweetangel
Miła Kobietka
Posty: 32
Rejestracja: czw cze 05, 2014 9:13 pm

Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: sweetangel »

Mam 19lat, w innym wątku pisałam o chłopaku który próbował się zabić oraz matce i siostrze które oczywiście były przeciwko nam, naszemu spotykaniu i byciu razem. W tej kwestii nic się nie zmieniło niestety, chociaż zmieniło się moje położenie. Zaczęłam pracować od końca lipca, za tydzień zaczynam studia i wyprowadzam się. Jednak mimo to matka dalej wtrąca się w mje życie. Odłożyłam sobie trochę pieniędzy dzięki czemu opłaciłam szkołę i zostało mi jeszcze 1200 zł. Zdaniem matki te pieniądze powinny leżeć na moim koncie a na ratę lutową powinnam sama nazbierać z pensji (1500 zł wypłaty od tego muszę odjąć 300zł na mieszkanie, 120 na bilety 500 odłożyć więc zostaje 500 zł na życie). Mam nadzieję że mi się to uda bo na pomoc nie mogę liczyć. Mam rentę po ojcu, połowa jest moja, połowa matki (razem 1800 zł), ona ma też zasiłek (800zł) i od siostry dostaje 400 zł. Oczywiście mówi, że to dziadkowie mi powinni pomóc finansowo a nie ona i że przecież ja też w domu będę jadła (4 dni w miesiącu :/). W dodatku robi ze mnie jakąś idiotkę, wczoraj zaoferowała że wyjdzie po mnie na stacje (chyba tylko po to żeby mój chłopak tego nie zrobił) a i tak nie wyszła. Jak wróciłam i spytałam czemu sobie ogląda telewizję zamiast wyjść to stwierdziła, że "zapomniała, ale może ktoś inny po mnie wyszedł". Moja siostra zarabiając 2500 nie mogła przez rok czy dwa uzbierać sobie na studia podyplomowe i obie wpadły na pomysł, że ja wezmę kredyt dla niej, bo przecież mam rentę i jako jedynej osobie mi go dadzą. Mimo, że zarabiam itd to ciagle słyszę "Z wypłaty masz sobie zostawić 500 zł na szkołę", albo "No wszystko Ci się układa teraz Ci tylko dobrego chłopaka brakuje a nie tego ch...ja,, zostaw go bo najlepsze lata stracisz". Wciąż wtrąca nos w moje sprawy, a ja nie umiem się obronić, tylko płaczę. Nie przeciwstawiam się, nie spotykam się nawet z moim chłopakiem a i tak słyszę "Może i sie nie spotykasz ale po co z nim jesteś" i inne gorsze teksty. Byliśmy ostatnio na weselu, moja siostra też i wszyscy się cieszyli i gratulowali nam że mimo tych wydarzeń jesteśmy razem itd, ale moja matka dostaje szału jak słyszy o nim. Kto ma w tym wszystkim rację, ja że czuję się jak idiotka ciągle idąc za ich radami czy one? Pomóżcie bo nie wiem co robić :(. Jak byłam u dziadków to wzięli moją stronę, powiedzieli, żebym nie patrzyła na mamusie tylko wyprowadziła się a ona powinna mi dawać połowę mojej renty, bo przecież się uczę, ale matka pieniędzy nie ma dla mnie :/
Awatar użytkownika
Annke
Miła Kobietka
Posty: 42
Rejestracja: śr wrz 17, 2014 7:49 am

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: Annke »

Kurcze bardzo ciężka sytuacja. Brak wsparcia w najbliższej rodzinie to najgorsze co może się przytrafić dziewczynie dopiero co wkraczającej w dorosłe życie. Sama mam 20 lat i muszę przyznać, że nie wiem czy byłabym w stanie poradzić sobie emocjonalnie z taką sytuacją.
Ale Twoi dziadkowie mają racje i dobrze że chociaż oni Cię wspierają. Nie zwracaj uwagi na to co mówi Twoja mama. Najlepiej się od tego odciąć. Chcesz być z tym chłopakiem to z nim bądź. To Twoje życie i wiesz czego chcesz, co dla Ciebie jest najlepsze.
Martwi mnie sprawa, że matka nie oddaje Ci pieniędzy które przecież Ci się należą.
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: Jamelia »

Ale co konkretnie maja przeciwko Twojemu chłopakowi?
jestes dorosła osoba i nie powinnaś sie dopasowywac do widzimisię matki.
Ona Twojego zycia za Ciebie nie przezyje, człowiek w całym swoim zyciu popełnia bledy na których się uczy, wyciaga wnioski. Jako mała dziwczynka i nastolatka musiałas sie słuchac bo wtedy wiadomo, hormony buzuja i czlowiek wiele glupstw jest w stanie popełnic. Ale już z tego wyrosłaś, czas zabrać życie w swoje ręcę i brac za nie odpowiedzialność. Nie pozwól burzyc sobie zycia, tym bardziej że matka sama nie jest "slowna" i robi rzeczy byle Cię ogłupic i zamotać. Powiedziala że po Ciebie wyjdzie nie wyszła więc nie traktuj jej słów serio bo ona sama ich nie traktuje poważnie. Niestety tak to wygląda własnie. Może ma tylko taka potrzebe by sprawowac nad kimś kontrolę i podwyższać swoje własne ego...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
sweetangel
Miła Kobietka
Posty: 32
Rejestracja: czw cze 05, 2014 9:13 pm

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: sweetangel »

Wczoraj znów była ogromna awantura, bo wypiłam i nabrałam odwagi. Według mojej mamusi on do mnie nie pasuje, ma ojczyma a nie ojca, że skoro tak mi na nim zależy to żebym się do niego przeprowadziła i teściowej, bo mój chłopak 2 czerwcu chciał się zabić, próbował. To wszystko przez jego matkę, straszna zołza z niej. Powiedziała też że jej ludzie donoszą, że wychodzi po mnie na stacje jak wracam z pracy, że nie jeżdżę do koleżanek tylko do niego i ona wszystko wie, ja na to że mnie zdanie ludzi nie obchodzi. Oczywiście piekliła się, że nie wie jak mi do rozsądku przemówić i że nie chce się dowiedzieć, że on będzie spał ze mną w tym mieszkaniu, bo będę dojeżdżać z domu albo od niego. Całkowicie się poddałam, napisałam chłopakowi, że to koniec, że nie mam siły na te kłótnie, że może rzeczywiście to nie wyjdzie, ale potem pisałam z koleżanką i napisała mi takiego sms, który kompletnie mnie złamał a mianowicie "Być może popełniłaś największy błąd w życiu". I co ja mam robić? :(
Awatar użytkownika
Annke
Miła Kobietka
Posty: 42
Rejestracja: śr wrz 17, 2014 7:49 am

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: Annke »

No cóż, nie wykluczone że za parę lat będziesz żałować tego rozstania. Tego się nie wie.
A co Twój chłopak na to?
sweetangel
Miła Kobietka
Posty: 32
Rejestracja: czw cze 05, 2014 9:13 pm

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: sweetangel »

On nie chce rozstania, ale ma też dość ukrywania. Chce mojego szczęścia
Awatar użytkownika
Annke
Miła Kobietka
Posty: 42
Rejestracja: śr wrz 17, 2014 7:49 am

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: Annke »

W takim razie wszystko zależy od Ciebie.
To Ty musisz zdecydować czego najbardziej chcesz. I pomyśl nad tym kto Cię rani a kto nie.
Masz trudną relację z mamą, więc warto mieć kogoś z kim będziesz mogła porozmawiać i kto będzie Cię wspierał.
sweetangel
Miła Kobietka
Posty: 32
Rejestracja: czw cze 05, 2014 9:13 pm

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: sweetangel »

Właśnie tylko jemu mogę się wygadać i wypłakać, był ze mną jak się cięłam jak płakałam nad prawem jazdy. :(
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: Astra »

A po prostu zapytam Ciebie czy wiesz w jakim wieku zyjesz?
Przeciez ta sytuacja miedzy Twoja rodzina jestzupelnie dla mnie niezrozumiala, a to miedzy innymi dlatego , ze
Ty nie masz 10 lat , ale jestes w pelni dorosla osoba ktora moze i powinna odciac sie od takiego traktowania .
Poniewaz Ty dozwalasz , a to na awantury i roztrzasanie co powinnas a czego nie , to masz to co masz.
Placz i uzalanie sie nad swoim zyciem powoduje tylko Twoj rozstroj psychiczny i poczucie ze wszyscy sprzysiegli sie przeciwko Tobie a co najgorsze , ze Cie wykorzystuja.
Spojrzyj prawdzie w oczy i nie popelniaj roznych bledow poczawszy od rozstania z Twoim chlopakiem, bo krzywdzisz
sama siebie.
Twoja matka sie nie zmieni w sposobie traktowania Ciebie i to co ona wyprawia z Toba to jest niegodne matki ktora niby dba o Twoje szczescie.
Tylko cos jej sie chyba pomieszalo z traktowaniem CIebie jak malej dzidzi ktorej trzeba dyktowac co ma robic , bo sama nic nie potrafi .
Czyzbys lubila takie dyrygowanie soba ?
W tej chwili Jestes tak traktowana jakbys byla osoba ubezwlasnowolniona, a przeciez chyba nie Jestes?
Moza najwyzsza pora tupnac noga i powiedziec swojej matce co o tym wszystkim myslisz?
Moze czas i pora by po prostu opuscic te niegoscinne progi rodzinne i zaczac decydowac samemu o sobie ?
Nie Ty jedna masz takie fatalne relacje z rodzina.
Nie Ty jedna musiasz dokonywac wyborow.
Powiem Ci tylko , ze taka rodzina ktora nie stoi murem za soba to dla mnie jest gorzej niz obcy ludzie.
Moja znajoma miala podobna sytuacje i takie fatalne relacje z upierdliwa i wtracajaca sie w jej zycie matka , ze dziewczyna wyniosla sie w diably z takiego niezyczliwego domu i zerwala wszelkie kontakty i powiem Ci , ze wreszcie wie , ze zyje i wie , ze sama jest kowalem swojego losu.
Zawsze mowie, ze tak jestesmy traktowani jak sobie na to pozwalamy.
A Ty to wlasnie caly czas robisz.
Jesli napisalam za ostro to , tylko po to by zmusic Cie do intensywnego myslenia i analizy Twojej sytuacji.
Jedno Ci powiem , ze ,,jak sobie poscielesz tak sie i wyspisz,,.
To przyslowie jest sama madroscia i wskazowka dla Ciebie jak ulozyc swoje dalsze zycie, bo ono jest Twoje i tylko Twoje. :pisze:
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: Luna »

Astra ma racje . Byc moze popełniłas najwiekszy bład w życiu rozstając sie z chłopakiem :( :( :( Jestes juz dorosła i masz prawo decydowac z kim sie bedziesz spotykac.
Nie patrz na matke bo z tego co przeczytałam to ona toba manipuluje doszczetnie , a ty sobie na to pozwalasz .Dlaczego? Boisz się..?Postaw w koncu na swoim . Ja na twoim miejscu poprosiłabym chłopaka aby towarzyszyl ci w rozmowie z matka , wy musicie razem z nia porozmawiac i jej powiedziec zeby przestala sie wtracac w wasze zycie że chcecie byc ze soba i jej nastawienie niczego nie zmieni BO sie kochacie.Dziewczyno pamietaj nie daj sie zmanipulowac bo zostaniesz w koncu pozostawiona samej sobie.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: Jamelia »

Mnie zastanawia jeszcze jedno, czy z kazdym chlopakiem będziesz zrywać jak tylko mamusi się nie spodoba? Może od razu idz do zakonu...
Sorry ale zwyczajnie mnie trzęsie jak czytam tego typu rozterki dorosłej kobiety. Takie problemy mają 14latki...
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
oOosylwiaoOo

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: oOosylwiaoOo »

sweetangel powiem Ci tak, wróć do chłopaka, bądźcie szczęśliwi :) W końcu On jest Twoim jedynym oparciem i życiem, tak samo jak dziadkowie. Nie słuchaj się mamusi, bo nie masz 14 lat...jesteś dorosła i masz prawo do własnego zdania. Tym oto sposobem zadowoliłaś mamę i będzie cieszyła się z tego, że postawiła na swoim i tak jest.... Kobieto otwórz oczy. Wiem, że masz problemy, ale to nie zmienia faktu, że nie możesz żyć ze swoim chłopakiem.
Nie możesz spróbować z nim czegoś wynająć? Wspólnie? Nie mówiąc bliskim gdzie jedziecie itp. ? Postaw w końcu na swoim i pokaż, że uczucie jest silniejsze niż wszystkie kłótnie, a takie użalanie się nic Ci nie da i nigdy nie zaznasz szczęścia. W miłości jest się ze sobą na dobre i złe :)
Zmień decyzję, bądź szczęśliwa z ukochanym i olej wszystkich wokół zdanie. W koncu najważniejsze jest to, żebyście mieli siebie...czyli to co najbardziej kochacie i pragniecie.
sweetangel
Miła Kobietka
Posty: 32
Rejestracja: czw cze 05, 2014 9:13 pm

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: sweetangel »

Jestem ze swoim chłopakiem. Dzis u niego byłam tylko co z tego skoro matka przestała się odzywać? Jutro się na szczęście wyprowadzam, ale jak będę przyjeżdżać to zechcę też jechać do mojego chłopaka i znów będzie to samo, zamiast się cieszyć, że przyjechałam choćby na weekend. To już nie chodzi w 100%o uczucia, ale tez o to, że jeśli teraz postawi na swoim to będzie uważała zawsze, że ma do tego prawo a ja tego nie chcę. Czego bym nie zrobiła ktoś będzie cierpiał. Może czas pomyśleć o sobie? Tylko czemu to takie trudne? Mówiłam jej, że chcę się uczyć na swoich błędach i jak się sparzę to będę miała nauczę, ale te tłumaczenia nic nie dają, bo słyszę "Już się chyba nie raz sparzyłaś na nim. Przepraszać go lecisz? Błagać o powrót?" Chodzi jej tą próbę samobójczą i o jego wyskoki po alkoholu. Sęk w tym, że on od ostatniego NIC nie pije (czyli od listopada). :(Co robić? Zapomniałam dodać, że zabroniła mi dziś jechać do niego, bo LUDZIE się śmieją.
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: Czuję się wykorzystywana przez najbliższych.

Post autor: Luna »

Przestan sie tak ta matką przejmowac....jezeli myslisz o powaznym zyiu z tym hłopakiem odetnij wkoncu pępowine i nie mysl o niej.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość