przyjaźń czy coś więcej?
-
composure90
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: ndz sty 20, 2013 9:35 pm
przyjaźń czy coś więcej?
Moja przyjaciółka ma od 4 lat tego samego faceta. Znam go osobiście od jakiś 3 lat. Przez ten czas zdążyliśmy się zaprzyjaźnić. Ale zastanawiam się czasami, co tak naprawdę do niego czuję a co on do mnie. On prawi mi komplementy (np. że ładnie wyglądam), rozmawiamy na wiele tematów, często godzinami, mamy wspólne zainteresowania. Mówi mi otwarcie, że mnie uwielbia, często broni mnie, gdy moja przyjaciółka na mnie narzeka, okazuje mi dużo czułości - często mnie głaszcze, przytula, zdarzylo się, że zasnęliśmy przytuleni do siebie. Kiedyś powiedział, że ma wrażenie, że tylko ja go rozumiem. Z moją przyjaciółką łączy go głównie seks, ona sama to tak nazywa. Nigdy nie wyznali sobie uczuć. W zeszłym roku zorganizowali sobie trójkącik z jakąś dziewczyną. Czasami wydaje mi się, że są ze sobą z przyzwyczajenia na zasadzie namiętnych przyjaciół. Ale z drugiej strony skoro są ze sobą tyle lat to pewnie jest to coś więcej. Jest do niego bardzo przywiązana. przez te lata zadowolenie go, sprostanie jego oczekiwaniom stalo sie jej glownym celem, przynajmniej ja mam takie wrazenie. Nie ma innych zainteresowan oprocz niego.
Mam mętlik w głowie - jak mam to wszystko rozumieć... Przyznaję, że nigdy nie odbiłabym chłopaka koleżance i w tym wypadku również nie mam takiego zamiaru. Ciekawi mnie tylko, co to jest to między nami. Próbuje to jakoś określić, bo nigdy nie miałam przyjaciela, który był chłopakiem i do którego mimo wszytko nic nie czułam. Świetnie czuje się w jego towarzystwie, a gdy się przytulamy mam wrażenie, że wszystkie problemy odchodzą... Z tym że to nie jest tak, ze my sie kryjemy z tym przytulaniem czy cos. Co swiadczy, ze on sie tego nie wstydzi. Moze gdyby czul cos wiecej to nie bylby taki otwarty i probowalby to ukryc?Ale nie wiem, może to tylko przyjaźń? Co myślicie?
Mam mętlik w głowie - jak mam to wszystko rozumieć... Przyznaję, że nigdy nie odbiłabym chłopaka koleżance i w tym wypadku również nie mam takiego zamiaru. Ciekawi mnie tylko, co to jest to między nami. Próbuje to jakoś określić, bo nigdy nie miałam przyjaciela, który był chłopakiem i do którego mimo wszytko nic nie czułam. Świetnie czuje się w jego towarzystwie, a gdy się przytulamy mam wrażenie, że wszystkie problemy odchodzą... Z tym że to nie jest tak, ze my sie kryjemy z tym przytulaniem czy cos. Co swiadczy, ze on sie tego nie wstydzi. Moze gdyby czul cos wiecej to nie bylby taki otwarty i probowalby to ukryc?Ale nie wiem, może to tylko przyjaźń? Co myślicie?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: przyjaźń czy coś więcej?
Wiesz mezczyzna tez potrzebuje zainteresowania i tego moze mu brakuje w zwiazku z kolezanka ciepła opiekunczosci czy zwykłych rozmow . Skoro ich łaczy tylko sex
-
paula
Re: przyjaźń czy coś więcej?
powiem szczerze że ja jestem bardzo zazdrosna o mojego ukochanego. Raczej nie powinnam mieć ku temu powodów ale zawsze coś tam się znajdzie 
na miejscu twojej koleżanki ojjj zrobiłabym porządek z tymi przytulasami ;P
ale skoro jej to nie przeszkadza i są razem tylko dla seksu to w zasadzie nie są parą.
Ale z drugiej strony - jeśli on powiedziałby że cię kocha to ja ciągle miałabym na twoim miejscu przed oczami widok ich w łóżku uprawiających seks
nie wiem, może jestem za bardzo zazdrosna i jakoś ta wizja doprowadziłaby mnie do szału (i w twoim i twojej przyjaciółki przypadku
)
na miejscu twojej koleżanki ojjj zrobiłabym porządek z tymi przytulasami ;P
ale skoro jej to nie przeszkadza i są razem tylko dla seksu to w zasadzie nie są parą.
Ale z drugiej strony - jeśli on powiedziałby że cię kocha to ja ciągle miałabym na twoim miejscu przed oczami widok ich w łóżku uprawiających seks
nie wiem, może jestem za bardzo zazdrosna i jakoś ta wizja doprowadziłaby mnie do szału (i w twoim i twojej przyjaciółki przypadku
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: przyjaźń czy coś więcej?
zazdrosc to zły doradca
-
paula
Re: przyjaźń czy coś więcej?
wiem coś o tym!
i dlatego już to trochę opanowałam.
tylko że w sytuacji którą opisała koleżanka tak nie do końca potrafiłabym wytrzymać bez zazdrości...
i dlatego już to trochę opanowałam.
tylko że w sytuacji którą opisała koleżanka tak nie do końca potrafiłabym wytrzymać bez zazdrości...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: przyjaźń czy coś więcej?
ale tamta pani lubi trojkonty , wiec o zazdrosci niema mowy moze faktycznie chodzi tylko o sex i nic wiecej . bo sa takie zwiazki
-
paula
Re: przyjaźń czy coś więcej?
tak, wiem. Tylko czy koleżanka która opisała nam sytuację (zakładam że czuje coś do swojego przyjaciela) nie jest zazdrosna o takie trójkąciki?
ba! czy ona nie jest zazdrosna już o samą sprawę że jej przyjaciel do którego coś czuje uprawia seks z inną, dotyka ją itd?
-
composure90
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: ndz sty 20, 2013 9:35 pm
Re: przyjaźń czy coś więcej?
Problem w tym, że sama nie wiem, co czuję!
Jestem zazdrosna o to, że ona znalazła chłopaka, który byłby dla mnie idealny. O to, że jest jej, a nie mój i o to, że mam wrażenie, że ona go nie docenia. Nie chodzi o seks nawet, ale o to, że z każdym chłopakiem, z którym się spotykałam brakowało mi tego czegoś - dopasowanieapod względem poczucia humoru, zainteresowań, stylu bycia. Z nikim nie czułam się tak swobodnie, naturalnie, normalnie a jednak wyjątkowo. Ale nie mam pojęcia co to wszystko znaczy - czy znalazłam po prostu wspaniałego przyjaciela czy czuję coś więcej. Hamuje moje uczucia, bo to chłopak mojej przyjaciółki i choć nie rozumiem ich relacji to nie chciałabym jej zrobić świństwa.
Nie wiem też jak rozumieć jego zachowanie. Czy to, co napisałam wystarczy by określić jego stosunek do mnie? Nie jestem w stanie zdobyć się na szczerą rozmowę, bo boję się, że to zniszczy moje relacje z nim i z nią. Zresztą nie chcę budować szczęścia na czyimś nieszczęściu... Tyle że ciągle to sobie powtarzam, a jednak, gdy się tak przytulamy to zapominam o bożym świecie.
Jestem zazdrosna o to, że ona znalazła chłopaka, który byłby dla mnie idealny. O to, że jest jej, a nie mój i o to, że mam wrażenie, że ona go nie docenia. Nie chodzi o seks nawet, ale o to, że z każdym chłopakiem, z którym się spotykałam brakowało mi tego czegoś - dopasowanieapod względem poczucia humoru, zainteresowań, stylu bycia. Z nikim nie czułam się tak swobodnie, naturalnie, normalnie a jednak wyjątkowo. Ale nie mam pojęcia co to wszystko znaczy - czy znalazłam po prostu wspaniałego przyjaciela czy czuję coś więcej. Hamuje moje uczucia, bo to chłopak mojej przyjaciółki i choć nie rozumiem ich relacji to nie chciałabym jej zrobić świństwa.
Nie wiem też jak rozumieć jego zachowanie. Czy to, co napisałam wystarczy by określić jego stosunek do mnie? Nie jestem w stanie zdobyć się na szczerą rozmowę, bo boję się, że to zniszczy moje relacje z nim i z nią. Zresztą nie chcę budować szczęścia na czyimś nieszczęściu... Tyle że ciągle to sobie powtarzam, a jednak, gdy się tak przytulamy to zapominam o bożym świecie.
-
paula
Re: przyjaźń czy coś więcej?
no właśnie, dlatego ja nie szukałam przyjaciółek w swoim życiu 
to może zacznij od podstępnej rozmowy z przyjaciółką? zapytaj jakoś między wierszami co ona do niego czuje, czy uważa że oni mogliby być razem, czy ona czuje jego miłość. Jeśli od niej dowiesz się wszystkiego to będziesz mogła wtedy wybadać jej chłopaka
to może zacznij od podstępnej rozmowy z przyjaciółką? zapytaj jakoś między wierszami co ona do niego czuje, czy uważa że oni mogliby być razem, czy ona czuje jego miłość. Jeśli od niej dowiesz się wszystkiego to będziesz mogła wtedy wybadać jej chłopaka
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: przyjaźń czy coś więcej?
tak paula ma racje porozmawiaj z nia ni to zartem ni to serio co czuje do swojego mezczyzny .
A ty widac ze jestes zakochana i nie dopuszczasz tego do siebie . Moze byc tez ze taki zwiazek jak z kolezanka to mu odpowiada niema zadnych zobowiazan jest całkowicie wolny nie łaczy go uczucie a tylko sex .
A ty widac ze jestes zakochana i nie dopuszczasz tego do siebie . Moze byc tez ze taki zwiazek jak z kolezanka to mu odpowiada niema zadnych zobowiazan jest całkowicie wolny nie łaczy go uczucie a tylko sex .
Re: przyjaźń czy coś więcej?
Nie wiemy czy to przyjaźń czy to coś więcej. Sama powinnaś poznać odpowiedź.
Jednak gdybym była na Twoim miejscu nie pchałabym się w to. Chłopak, którego łączy z przyjaciółką tylko (aż) seks, facet który miał trójkąt...? Nie, nie, to nie dla mnie. Ale to Twoje życie. Jeśli faktycznie coś z tego może być i nie staniesz się taką samą przyjaciółką "do seksu" i przede wszystkim jeśli potrafisz być z kimś, kto lubi trójkąty i prowadzi bujne życie seksualne (z przyjaciółką, z której na pewno nie zrezygnuje) to wam powodzenia. Ja bym nie potrafiła...
Jednak gdybym była na Twoim miejscu nie pchałabym się w to. Chłopak, którego łączy z przyjaciółką tylko (aż) seks, facet który miał trójkąt...? Nie, nie, to nie dla mnie. Ale to Twoje życie. Jeśli faktycznie coś z tego może być i nie staniesz się taką samą przyjaciółką "do seksu" i przede wszystkim jeśli potrafisz być z kimś, kto lubi trójkąty i prowadzi bujne życie seksualne (z przyjaciółką, z której na pewno nie zrezygnuje) to wam powodzenia. Ja bym nie potrafiła...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: przyjaźń czy coś więcej?
To jest jej zycie . a nikt nie zmienia sie dla kogos od tak sobie . A to prawda ze jesli ktos lubi bujne zycie erotyczne to takiego chce cały czas . Moze i Ciebie chce do trojkacika
-
composure90
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: ndz sty 20, 2013 9:35 pm
Re: przyjaźń czy coś więcej?
Może być tak, że nie dopuszczam do siebie tego uczucia. Ale to dlatego, że nie sądzę by miało to przyszłość. Ja nie byłabym w stanie się tak "dzielić", jak moja koleżanka. Zresztą świadomość, że porównuje nas obie chyba by mnie wykończyła. Chciałabym się po prostu tak z ciekawości dowiedzieć, co między nami jest.
Koleżankę próbowałam już kiedyś wypytać, ale odpowiedziała jakoś wymijająco. Może jeszcze raz spróbuję albo zwrócę się do jej chłopaka.
W każdym razie dzięki za odpowiedzi.
Koleżankę próbowałam już kiedyś wypytać, ale odpowiedziała jakoś wymijająco. Może jeszcze raz spróbuję albo zwrócę się do jej chłopaka.
W każdym razie dzięki za odpowiedzi.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: przyjaźń czy coś więcej?
wiesz ja tez bym niechciala byc kolejna czy aby ktos mnie przyrownywal . Masz racje spytaj sie kto pyta nie bładzi . Ja tez bym sie nie dzielila
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość