Przy kawie ...
Re: Przy kawie ...
Witajcie,Tygrys u mnie chyba stara bida,czekam na meza ma byc w piatek. Aaaa i szkoła sie zaczyna wrrrr
Wstawanie rano narazie mnie przeraza ,czas sie przestawic 
Największą głupotą naszego gatunku jest to,że najwspanialsze bukiety przeznaczamy dla zmarłych...
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczyny.
Jak wam upływa niedziela?
Wpadłam dosłownie na chwilkę, spróbuję wieczorem doczytać do końca co u was. Wczoraj miałam to zrobić, ale wróciliśmy po 22-ej z ryb i padłam jak przecinek.
Kinguś nie martw się na zapas, czasami wyniki wychodzą źle a okazuje się po powtórce, że jednak wszystko w porządku. Dobrze, że lekarz zaproponował powtórzenie badań. Głowa do góry kochana. :*
Jak wam upływa niedziela?
Wpadłam dosłownie na chwilkę, spróbuję wieczorem doczytać do końca co u was. Wczoraj miałam to zrobić, ale wróciliśmy po 22-ej z ryb i padłam jak przecinek.
Kinguś nie martw się na zapas, czasami wyniki wychodzą źle a okazuje się po powtórce, że jednak wszystko w porządku. Dobrze, że lekarz zaproponował powtórzenie badań. Głowa do góry kochana. :*
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
bry 
Paolcia, nim się obejrzysz a już skompletujesz całą wyprawkę
Hej Kamilko
a u mnie ok, trochę mdłości pomęczyły ale ogólnie nie narzekam
Gdzieś Ty się podziewałaś ??
Black, to ładnie rybki brały
A my dziś w rozjazdach trochę.
Goście wczoraj pojechali. Mama przyjechała.
Dzis na zakupy pojechaliśmy.... potem do ciotki poszliśmy..
i tak zleciało
Paolcia, nim się obejrzysz a już skompletujesz całą wyprawkę
Hej Kamilko
Gdzieś Ty się podziewałaś ??
Black, to ładnie rybki brały
A my dziś w rozjazdach trochę.
Goście wczoraj pojechali. Mama przyjechała.
Dzis na zakupy pojechaliśmy.... potem do ciotki poszliśmy..
i tak zleciało
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Cześć słoneczka.
Dziękuję za rady.
Paolcia gratuluję raz jeszcze.
Hadzia cieszę się, że X już jest z Tobą a jak Twoje dzisiejsze samopoczucie?
A rybki brały. Największy był okoń, dość spory okaz. Także była radocha.
Tygrysku już niebawem i Adaś będzie z wami. Czas tak szybko leci...
Jak się czujesz?
env coś nie pojawia się na forum, pewnie cieszy się maluszkiem.
Kinguś jak się masz kochana? Mam nadzieję, że lepiej... :*
Madi, Avis, Luna, kamila co u was?
Coś nie mam głowy do forum, w zasadzie do niczego. Od paru dni nieswojo się czuję. Co chwilę jem i latam do ubikacji, wczoraj byliśmy na większych zakupach i w ułamku sekundy dostałam takich mdłości, że jeszcze trochę a myślałam, że puszczę pawia przed centrum handlowym. Do tego ciągle jestem zmęczona, senna a o braku koncentracji nie wspomnę, fajki wypalałabym jednego po drugim...
Poza tym dzieje się coś dziwnego, hehe. Od tych właśnie paru dni jakikolwiek pies by nie przeszedł obok, to piszczy, cieszy się lub skacze na mnie z taką radością, że jestem w szoku. Ale to jest taka radość, że aż dziwnie się robi. Szał z radości dosłownie... Takiej reakcji nigdy wcześniej nie widziałam u obcych psów...
Dziękuję za rady.
Paolcia gratuluję raz jeszcze.
Hadzia cieszę się, że X już jest z Tobą a jak Twoje dzisiejsze samopoczucie?
A rybki brały. Największy był okoń, dość spory okaz. Także była radocha.
Tygrysku już niebawem i Adaś będzie z wami. Czas tak szybko leci...
env coś nie pojawia się na forum, pewnie cieszy się maluszkiem.
Kinguś jak się masz kochana? Mam nadzieję, że lepiej... :*
Madi, Avis, Luna, kamila co u was?
Coś nie mam głowy do forum, w zasadzie do niczego. Od paru dni nieswojo się czuję. Co chwilę jem i latam do ubikacji, wczoraj byliśmy na większych zakupach i w ułamku sekundy dostałam takich mdłości, że jeszcze trochę a myślałam, że puszczę pawia przed centrum handlowym. Do tego ciągle jestem zmęczona, senna a o braku koncentracji nie wspomnę, fajki wypalałabym jednego po drugim...
Poza tym dzieje się coś dziwnego, hehe. Od tych właśnie paru dni jakikolwiek pies by nie przeszedł obok, to piszczy, cieszy się lub skacze na mnie z taką radością, że jestem w szoku. Ale to jest taka radość, że aż dziwnie się robi. Szał z radości dosłownie... Takiej reakcji nigdy wcześniej nie widziałam u obcych psów...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Cześć dziewczyny 
Nawet nie mialam za bardzo kiedy zajrzeć w weekend, bo w sobotę rano ubieranie kościoła, później w domu trzeba było ogarnąć. Wczoraj te dożynki, też od rana latanie było, a później byliśmy na grillu i po weekendzie. Jakoś jestem bardziej zmęczona niż w tygodniu
I powiem Wam, że moja młodsza siostra mnie dobiła i tak się źle z tym czuję... W ciąży jest, to znaczy wpadła... A co najgorsze, że ten jej chłopak to taka menda i wydaje mi się, że zostanie sama z dzieckiem. Pomogę co będę mogła, ale mam takie wyrzuty, bo mam takie myśli, że czemu ona, a nie ja...
Black S. ostatnio mnie zdenerwował, bo wstał o 6 rano i przesiedział godzinę przed komputerem i zabrał się do pracy, zamiast mi pomóc w obrządkach to siedział grał... Z włosami to tak jak dziewczyny mówią, że pewnie od wody, muszą się przyzwyczaić
A może Black w ciąży jesteś? 
Kinga może trzeba powtórzyć wyniki, bo skoro się dobrze czujesz to może naprawdę pomyłka.
Madi moja teściowa nie chce zrozumieć i tyle... Jak tam się czujesz? Lepiej już? A te Twoje migreny to wydaje mi się, że od PRL, bo ja jak miałam podniesioną to też miałam częste bóle głowy.
Had jak tam u Ciebie? Mama już wie, że po raz kolejny zostanie babcią?
Tygrys to spory ten Twój maluszek
Ale dobrze, że masz taką lekarkę, lepiej taka nadopiekuńcza niż miała by olewać.
Paolcia jak znosisz ciążę?
Kamila czekamy na Ciebie
Tak swoją drogą to sporo ciężarówek nam się zrobiło
Miłego dnia
Nawet nie mialam za bardzo kiedy zajrzeć w weekend, bo w sobotę rano ubieranie kościoła, później w domu trzeba było ogarnąć. Wczoraj te dożynki, też od rana latanie było, a później byliśmy na grillu i po weekendzie. Jakoś jestem bardziej zmęczona niż w tygodniu
I powiem Wam, że moja młodsza siostra mnie dobiła i tak się źle z tym czuję... W ciąży jest, to znaczy wpadła... A co najgorsze, że ten jej chłopak to taka menda i wydaje mi się, że zostanie sama z dzieckiem. Pomogę co będę mogła, ale mam takie wyrzuty, bo mam takie myśli, że czemu ona, a nie ja...
Black S. ostatnio mnie zdenerwował, bo wstał o 6 rano i przesiedział godzinę przed komputerem i zabrał się do pracy, zamiast mi pomóc w obrządkach to siedział grał... Z włosami to tak jak dziewczyny mówią, że pewnie od wody, muszą się przyzwyczaić
Kinga może trzeba powtórzyć wyniki, bo skoro się dobrze czujesz to może naprawdę pomyłka.
Madi moja teściowa nie chce zrozumieć i tyle... Jak tam się czujesz? Lepiej już? A te Twoje migreny to wydaje mi się, że od PRL, bo ja jak miałam podniesioną to też miałam częste bóle głowy.
Had jak tam u Ciebie? Mama już wie, że po raz kolejny zostanie babcią?
Tygrys to spory ten Twój maluszek
Paolcia jak znosisz ciążę?
Kamila czekamy na Ciebie
Tak swoją drogą to sporo ciężarówek nam się zrobiło
Miłego dnia
Re: Przy kawie ...
BLack.. Ty nie jesteś w ciąży ? Odstaw fajki i zrób lepiej test....
Avis, tak to już niestety faceci mają jak się dorwą do komputerów..
a Twoja siostra.. coż.. tak to niestety jest, że człowiek się stara i nic, a tu jak się nie chce, a nawet nie powinno to wychodzi...
A ja się czuję średnio.. mdłości wróciły... Już sił nawet nie mam....
Avis, tak to już niestety faceci mają jak się dorwą do komputerów..
a Twoja siostra.. coż.. tak to niestety jest, że człowiek się stara i nic, a tu jak się nie chce, a nawet nie powinno to wychodzi...
A ja się czuję średnio.. mdłości wróciły... Już sił nawet nie mam....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
witajcie
miłego dnia
miłego dnia
Re: Przy kawie ...
Had jestem zawalona robotą , bo koniec miesiaca
a szanuję bardzo Każdą z Was dlatego będę chciała odpisac dłużej wieczorem..nie chcę tak po zdaniu bo nie wypada
Ps: tyle recept musze sprawdzić porażka,nienawidzę papierowej roboty ..ale idę do niej bo się nie wyrobie ..to była tylko mała przerwa
a szanuję bardzo Każdą z Was dlatego będę chciała odpisac dłużej wieczorem..nie chcę tak po zdaniu bo nie wypada
Ps: tyle recept musze sprawdzić porażka,nienawidzę papierowej roboty ..ale idę do niej bo się nie wyrobie ..to była tylko mała przerwa
Re: Przy kawie ...
Had to współczuję mdłości, dużo wody małymi łyczkami, powinno pomóc.
Kinga dasz radę, wszystko ogarniesz
Kinga dasz radę, wszystko ogarniesz
Re: Przy kawie ...
Kinga współczuję.. no tak.. koniec miesiąca, co chwila o tym zapominam...
Avis
no wiem, i migdały niby....
Avis
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Had a do kiedy będziesz pracować, zastanawialaś się ?
Re: Przy kawie ...
Avis i wszystko jasne, przeskrobał sobie...Też by mnie to zirytowało.
Na Ciebie przyjdzie jeszcze pora, nie martw się.
Los lubi zaskakiwać i to w najmniej oczekiwanym momencie.
Jestem tego zdania, że co ma być to będzie, że coś i tak z góry jest zaplanowane na odpowiedni czas...
Przykre to, że Twoja siostra trafiła na nieodpowiedzialnego faceta, ale jeśli miałaby użerać się z nim ciągle, to lepiej dla niej i dla dziecka, gdy zostanie sama. Z pewnością znajdzie się jeszcze ktoś, kto da jej i maluszkowi szczęście.
Hadzia jesteś trzecią osobą, która wspomina o ciąży. Ale ja i ciąża...? Eee... Niee... raczej... Brrr.
Z resztą @ powinna być 3-4tego.
Współczuję tych mdłości kochana, no ale takie uroki...
Przydałby Ci się porządny odpoczynek od pracy.
Kinguś i Tobie także.
Na Ciebie przyjdzie jeszcze pora, nie martw się.
Jestem tego zdania, że co ma być to będzie, że coś i tak z góry jest zaplanowane na odpowiedni czas...
Przykre to, że Twoja siostra trafiła na nieodpowiedzialnego faceta, ale jeśli miałaby użerać się z nim ciągle, to lepiej dla niej i dla dziecka, gdy zostanie sama. Z pewnością znajdzie się jeszcze ktoś, kto da jej i maluszkowi szczęście.
Hadzia jesteś trzecią osobą, która wspomina o ciąży. Ale ja i ciąża...? Eee... Niee... raczej... Brrr.
Współczuję tych mdłości kochana, no ale takie uroki...
Przydałby Ci się porządny odpoczynek od pracy.
Kinguś i Tobie także.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Avis, planuję wstępnie do końca roku, a co będzie to się okaże, bo różnie bywa i różnie się mogę czuć.
Jednak dojazd też swoje robi...
Black... no to wiesz... rób test, dla pewności, powaznie mówię...
Tylko rano musisz zrobić.
Nietety takie uroki ciązy....
a niby to taki piękny okres...
Jednak dojazd też swoje robi...
Black... no to wiesz... rób test, dla pewności, powaznie mówię...
Tylko rano musisz zrobić.
Nietety takie uroki ciązy....
a niby to taki piękny okres...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Had piękny okres, ale jaki męczący...
Do końca roku jeszcze daleko...
Co do testu, to nie chcę na razie robić. Zaczynam powoli dygać się, choć takie objawy to nie pierwszy raz... Zwykle fałszywe alarmy przed @.
Do końca roku jeszcze daleko...
Co do testu, to nie chcę na razie robić. Zaczynam powoli dygać się, choć takie objawy to nie pierwszy raz... Zwykle fałszywe alarmy przed @.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
wiesz może i fałszywe, ale nie powinnaś wtedy palić..
bo niech się jednak pojawią 2 kreski, to szkodzisz dziecku...
bo niech się jednak pojawią 2 kreski, to szkodzisz dziecku...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
To fakt... Postaram się ograniczyć do minimum na ten czas.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Black, i tak się dziwię, że nie chcesz testu zrobić, ulżyło by dyby wyszedł negatywny
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Had nie chcę, bo nie chcę martwić się na zaś, nie chcę też cieszyć się i łudzić ani znowu rozczarować... Bo nie powiem -chciałabym... Może akurat nie teraz, ale... Gdyby nawet, to byłabym mega szczęśliwa.
W styczniu było podobnie, @ nie pojawiła się przez ponad miesiąc czasu, zrobiłam test i negatyw, po jakiś kilku dniach przyszła franca...
Zrobię go jeżeli 4-go nie pojawi się.
Jak wam kochane upływa poniedziałek?
W styczniu było podobnie, @ nie pojawiła się przez ponad miesiąc czasu, zrobiłam test i negatyw, po jakiś kilku dniach przyszła franca...
Zrobię go jeżeli 4-go nie pojawi się.
Jak wam kochane upływa poniedziałek?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Black, doskonale Cię rozumiem 
niestety @ to taka złośliwa menda...
A ja dziś zdycham i to dosłownie... masakra dosłownie...
ale oby jutro było lepiej
niestety @ to taka złośliwa menda...
A ja dziś zdycham i to dosłownie... masakra dosłownie...
ale oby jutro było lepiej
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Cześć, miałam wczoraj odpisać ale byłam bardzo zmęczona .. po pracy nic nie zrobiłam nie wiem czy przez to gorąco czy co bo nie miałam nic sił ... chodziłam z kąta w kąt i leżałam nic więcej ...posłuchałam jednego koncertu który miał mnie zrelaksować ale nawet do połowy nie dotrwałam bo nie miałam nawet weny na słuchane muzyki, może dziś dokończę jak będzie czas a jak nie to jutro 
Had współczuje złego samopoczucia ... nawet nie wiadomo jak Ci pomóc ..mam tylko nadzieję że dziś już lepiej jest. Daj znać jak się czujesz ? Miłego dnia
Black może Ty powinnaś pomyśleć i przełożyć tą miłość do psów na pole zawodowe ? coś musi w tym być skoro zwierzęta tak lgną do Ciebie ..one wyczuwają bardzo dużo..ja mam też pieska Tinek się wabi ..jest mały ale bardzo dużo rozumie, jak on ładnie prosi aby go spuścić aby mógł pobiegać jest w tym mistrzem ale na szczęście jak powiem mu aby wracał to wraca..oczywiście czasem trzeba kilka razy zawołać. Black oby ze zdrowiem sie szybko wyjaśniło - tak czy siak zyczę aby było po Twojej myśli
Avis to normalne że tak pomyślałaś o siostrze, prawda jest taka że każda z nas by tak pomyślała ..ale zbierz w sobie siłę i zobaczysz i zobaczysz te dwie kreseczki, tak jak Black pisała życie zaskakuje .. szkoda Twojej siostry ze tak trafiła ale może i u niej się zmieni jeszcze ... najważniejsze że ma Ciebie i ze moze liczyć na Twoją pomoc. Będzie dobrze
Tygrysek a Ty jak się czujesz ? pewnie te upały też dają sie we znaki ... nogi nie puchną od tego ? ale Ci sie upalne lato trafiło na ten czas, dobrze że juz końcówka to też coraz bardziej sie czeka
Kamilka pewnie z córcią w szkole ? wszystkiego dobrego na nowy rok szkolny dla Was
Madi jak bóle głowy ? mam nadzieję że przeszło ..
Luna co słychać ? kiedy zaglądniesz do Nas ?
Agatka pewnie już po urlopie ?
Had współczuje złego samopoczucia ... nawet nie wiadomo jak Ci pomóc ..mam tylko nadzieję że dziś już lepiej jest. Daj znać jak się czujesz ? Miłego dnia
Black może Ty powinnaś pomyśleć i przełożyć tą miłość do psów na pole zawodowe ? coś musi w tym być skoro zwierzęta tak lgną do Ciebie ..one wyczuwają bardzo dużo..ja mam też pieska Tinek się wabi ..jest mały ale bardzo dużo rozumie, jak on ładnie prosi aby go spuścić aby mógł pobiegać jest w tym mistrzem ale na szczęście jak powiem mu aby wracał to wraca..oczywiście czasem trzeba kilka razy zawołać. Black oby ze zdrowiem sie szybko wyjaśniło - tak czy siak zyczę aby było po Twojej myśli
Avis to normalne że tak pomyślałaś o siostrze, prawda jest taka że każda z nas by tak pomyślała ..ale zbierz w sobie siłę i zobaczysz i zobaczysz te dwie kreseczki, tak jak Black pisała życie zaskakuje .. szkoda Twojej siostry ze tak trafiła ale może i u niej się zmieni jeszcze ... najważniejsze że ma Ciebie i ze moze liczyć na Twoją pomoc. Będzie dobrze
Tygrysek a Ty jak się czujesz ? pewnie te upały też dają sie we znaki ... nogi nie puchną od tego ? ale Ci sie upalne lato trafiło na ten czas, dobrze że juz końcówka to też coraz bardziej sie czeka
Kamilka pewnie z córcią w szkole ? wszystkiego dobrego na nowy rok szkolny dla Was
Madi jak bóle głowy ? mam nadzieję że przeszło ..
Luna co słychać ? kiedy zaglądniesz do Nas ?
Agatka pewnie już po urlopie ?
Re: Przy kawie ...
Witajcie z rana.
Had mam nadzieję, że dzisiaj lepiej się czujesz? Biedactwo, nie wiem co Ci doradzić, bo nie mam tego za sobą... Ale z tego co wiem, to niektóre kobiety niezbyt dobrze znoszą początki ciąży, później wszystko się normuje więc... Z pewnością i Tobie polepszy się samopoczucie.
Kinguś a wolnego nie planujesz? Nie przemęczaj się kochana. Co to za koncert? Oby dzisiejszy dzień nie był męczący.
bardzo bym chciała wrócić do zawodu, ale na razie nie ma takiej możliwości. Mieszkamy w innym miejscu niż zamierzaliśmy a Ośrodek jest dalekoo... Owszem jest jeszcze jedna praca -zajmowanie się nimi podczas nieobecności właścicieli, ale do tego chcą kogoś z prawkiem. Chyba tylko po to żeby zawozić je do fryzjera pff...
Strasznie brakuje mi pracy z psami i do dziś nie mogę przeboleć, że rzuciłam pracę w Schronisku dla czegoś, co nie było warte.
Poza tym ja się szybko przywiązuję do nich. Podobnie było w tamtej pracy -przywiązałam się do jednego psiaka, który jako jedynej mi zaufał. Wiesz, to wspaniałe uczucie zdobywać zaufanie zwierzaka, który nigdy wcześniej nie dał się dotknąć a nagle zaczyna robić podchody -zaczyna przysiadać tam gdzie jesteś i coraz bliżej i bliżej. Mijają tygodnie a on przychodzi i kładzie się obok -wyciągasz rekę, to ucieka. Nigdy nie zapomnę jak sam podczołgał się do mnie i położył łapkę na ręce -to było pierwsze przełamanie lodów... Adoptowałabym go bez wahania, jednak szefowa wybiła mi to szybko z głowy -miałam wówczas zazdrosnego pitbulla i nie doszliby do zgody. Miała rację. On chciał być tym pierwszym i moja sunia. Niestety musiałam odejść... Nie chcę nawet myśleć co on przeżywał, wiem jedynie, że siedział ciągle przy bramce, patrzył w okno, czekał... Strasznie za nim tęsknię, ale tak to jest jak zapomina się chować uczucia i człowiek przywiązuje się do zwierzęcia. To jest najgorsze.
Had mam nadzieję, że dzisiaj lepiej się czujesz? Biedactwo, nie wiem co Ci doradzić, bo nie mam tego za sobą... Ale z tego co wiem, to niektóre kobiety niezbyt dobrze znoszą początki ciąży, później wszystko się normuje więc... Z pewnością i Tobie polepszy się samopoczucie.
Kinguś a wolnego nie planujesz? Nie przemęczaj się kochana. Co to za koncert? Oby dzisiejszy dzień nie był męczący.
bardzo bym chciała wrócić do zawodu, ale na razie nie ma takiej możliwości. Mieszkamy w innym miejscu niż zamierzaliśmy a Ośrodek jest dalekoo... Owszem jest jeszcze jedna praca -zajmowanie się nimi podczas nieobecności właścicieli, ale do tego chcą kogoś z prawkiem. Chyba tylko po to żeby zawozić je do fryzjera pff...
Strasznie brakuje mi pracy z psami i do dziś nie mogę przeboleć, że rzuciłam pracę w Schronisku dla czegoś, co nie było warte.
Poza tym ja się szybko przywiązuję do nich. Podobnie było w tamtej pracy -przywiązałam się do jednego psiaka, który jako jedynej mi zaufał. Wiesz, to wspaniałe uczucie zdobywać zaufanie zwierzaka, który nigdy wcześniej nie dał się dotknąć a nagle zaczyna robić podchody -zaczyna przysiadać tam gdzie jesteś i coraz bliżej i bliżej. Mijają tygodnie a on przychodzi i kładzie się obok -wyciągasz rekę, to ucieka. Nigdy nie zapomnę jak sam podczołgał się do mnie i położył łapkę na ręce -to było pierwsze przełamanie lodów... Adoptowałabym go bez wahania, jednak szefowa wybiła mi to szybko z głowy -miałam wówczas zazdrosnego pitbulla i nie doszliby do zgody. Miała rację. On chciał być tym pierwszym i moja sunia. Niestety musiałam odejść... Nie chcę nawet myśleć co on przeżywał, wiem jedynie, że siedział ciągle przy bramce, patrzył w okno, czekał... Strasznie za nim tęsknię, ale tak to jest jak zapomina się chować uczucia i człowiek przywiązuje się do zwierzęcia. To jest najgorsze.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Przy kawie ...
Black urzekła mnie ta historia z psem jest bardzo prawdziwa..co zrobić człowiek i zwierzę się przyzwyczaja ale widocznie masz coś w sobie skoro "on" Ci zaufał ...życie jest różne i weryfikuje nasze miejsce pracy ...wiadomo nie zawsze jest tak jak chcemy ale nie trać nadziei obyś kiedyś ( jak najszybciej) mogła pracować tam gdzie marzysz .
Blac jaki urlop ? nie ma szans miałam urlop w maju .... ( co za kretynka ze mnie, że się zgodziłam ) prawie trzy tygodnie rozumiesz i do tego w tych trzech tygodniach było dokładnie 3 dni bez deszczu ... tak to cały czas lało jak nie wiem ...nie mogę sobie tego wybaczyć byłam tylko 1 dzien z G nad jeziorem o tak odpocząć ale co to za odpoczynek kilka godzin i wracać do domu ..tragedia ale to był taki urlop bo szefowa mi "kazała "
a teraz tylko praca i praca, na szczęście dostałam ten 17 sierpnia jeszcze a teraz to będzie ciężko z urlopem Blac..jeszcze tak nieoficjalnie dowiedziałam sie że będę pracować w soboty ale to nic pewnego .. (2 w miesiącu) ale jeszcze szefowa ze mną nie rozmawiała ...umówiłam sie na jutro z nią no zobaczę czy mi coś będzie mówić
ogólnie jestem zdenerwowana ale to nie na forum takie coś pisać bo każdy może czytać
w skrócie
zadziwiają mnie ludzie którzy wchodzą w d....
Blac jaki urlop ? nie ma szans miałam urlop w maju .... ( co za kretynka ze mnie, że się zgodziłam ) prawie trzy tygodnie rozumiesz i do tego w tych trzech tygodniach było dokładnie 3 dni bez deszczu ... tak to cały czas lało jak nie wiem ...nie mogę sobie tego wybaczyć byłam tylko 1 dzien z G nad jeziorem o tak odpocząć ale co to za odpoczynek kilka godzin i wracać do domu ..tragedia ale to był taki urlop bo szefowa mi "kazała "
a teraz tylko praca i praca, na szczęście dostałam ten 17 sierpnia jeszcze a teraz to będzie ciężko z urlopem Blac..jeszcze tak nieoficjalnie dowiedziałam sie że będę pracować w soboty ale to nic pewnego .. (2 w miesiącu) ale jeszcze szefowa ze mną nie rozmawiała ...umówiłam sie na jutro z nią no zobaczę czy mi coś będzie mówić
ogólnie jestem zdenerwowana ale to nie na forum takie coś pisać bo każdy może czytać
w skrócie
zadziwiają mnie ludzie którzy wchodzą w d....
Re: Przy kawie ...
Hej Dziewczyny 
Dziś wcale nie jest lepiej, niestety... ale coż.. jutro już do lekarza...
poukładać sobie co nieco muszę...
Kinga, pogoda znów cieżka to i człowiek zmęczony..
oby już bylo lepiej...
a czemu masz też pracować w soboty ? Chesz?
Black.. zwierzę się rpzywiązuje i człowiek też.. taka prawda...
Szkoda psiaka, ale jak wtedy miałaś taką sytuację to się nie dziwie, bo faktycznie mogły by się nie dogadac..
dlatego też my na razie nie bierzemy drugiego psiaka..
bo jednak Baron, jest dośc absorbujący..
a Tygrys, jezdzą na kontrolę,.. jest jej ciężej, a upały nie pomagają...
Dziś wcale nie jest lepiej, niestety... ale coż.. jutro już do lekarza...
poukładać sobie co nieco muszę...
Kinga, pogoda znów cieżka to i człowiek zmęczony..
oby już bylo lepiej...
a czemu masz też pracować w soboty ? Chesz?
Black.. zwierzę się rpzywiązuje i człowiek też.. taka prawda...
Szkoda psiaka, ale jak wtedy miałaś taką sytuację to się nie dziwie, bo faktycznie mogły by się nie dogadac..
dlatego też my na razie nie bierzemy drugiego psiaka..
bo jednak Baron, jest dośc absorbujący..
a Tygrys, jezdzą na kontrolę,.. jest jej ciężej, a upały nie pomagają...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Przy kawie ...
Had nie chcę co Ty ...
ja jak dostałam ta prace to sie cieszyłam że soboty niedziele wolne a tu taka dziewczyna mi to powiedziała
Had współczuje mdłości, moze lekarka Ci coś przepisze na to .. dobrze że jutro już masz wizytę
ja jak dostałam ta prace to sie cieszyłam że soboty niedziele wolne a tu taka dziewczyna mi to powiedziała
Had współczuje mdłości, moze lekarka Ci coś przepisze na to .. dobrze że jutro już masz wizytę
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 0 gości
