Witajcie
U mnie też paskudnie.. aż się nie chce z domu wychodzić..
Załapałam się na sprzątanie chaty Australijczykom

Póki co raz w tygodniu, ale za jakiś czas chyba będzie częściej.
Dom nie jest strasznie wielki, ale nie było sprzątane od Ich przyjazdu więc było trochę roboty, ale nie interesuje mnie ani prasowanie, ani zmywanie ani pranie, póki co, a czy później się to zmieni to się okaże. Po pierwszym dniu jestem zadowolona a i może się jeszcze uda, że pójdę po sąsiedzku do innych domów w tamtej okolicy.
Tylko, że umowy żadnej nie dostanę.. Ale zawsze to coś

I z domu się wyrwę i zawsze coś kasy wpadnie i język podszkolę
Serduszko jakie roletki? Takie na naklejki czy przykręcane?
Cula, Guśka z S. coś miała na pieńku ale może wróci.
Miejmy taką nadzieję

Co u Ciebie?