Z tego wszystkiego jak wróciłam do domu łyknęłam 3 browary na odstresowanie.
Wlasnie sie zastanawiam czy isc jutro zlozyc rezygnacje ale to bezposrednio do biura bym musiala czy poprostu jeszcze jutro przetrzymac ten dzien i zrezygnowac w srode hm
Sama juz nie wiem co mam zrobic musze wszystko przemyslec napewno
A co do płacy to dali mi na zleceniu 11,50 brutto na godz..czyli po odciagnieciu mam jakies 8 zł niby nie jest zle , ale jesli mialabym pracowac tylko 20 dni roboczych to zarobiłabym tylko 1140 zł. Oprocz tego jest jakas premia sprzedazowa do wypłaty ale ja sie na nia nie kwalifikuje bo mam umowe zlecenie wiec jest jak jest.
Cięzki orzech do zgryzienia mam.
Kolejna sprawa to taka ze mam problem z pewna ubezpieczalnia ...poniewaz zakupilam telefon spłaciłam go w zupełnosci bo bralam na raty łacznie z ubezpieczeniem na wypadek zniszczenia.Telefon ulegl nieszczesliwemu upadkowi zostalo to zgłoszone a ubezbieczalnia odmowila mi i nie przyznala nowego telefonu.Masakra jakas.
Jakiego ja mam ostatnio pecha życiowego .Na szczescie odwolalam sie poprzez sklep w ktorym kupywalam ten telefon i czekam za kolejna decyzja.
Mam nadzieje ze szybko zleci czas do konca roku bo jakos taki jest dla mnie nie pomyslny ...a w horoskopie dobrze mi pisali ze bede miala problemy z praca.