przemoc psychiczna nad ciezarna

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
nadine63
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pt sty 09, 2015 5:59 pm

przemoc psychiczna nad ciezarna

Post autor: nadine63 »

Witam. Proszę o radę. Mianowicie, mój partner znęca się nade mną psychicznie i fizycznie. Jeżeli chodzi o przemoc fizyczna to ogranicza się to raczej do ściskania i ciągnięcia za włosy, więc na policję z tym nie pójdę.. Jesteśmy razem od 3 lat i od razu mowie, ze on kiedyś taki nie był.. wszystko się zmieniło jak zaszłam w ciąże. Obecnie jestem w 8 miesiącu a on zachowuje się karygodnie z stosunku do mnie. Dodam, ze jestem jeszcze młoda, dopiero co skończyłam 19 lat i rodzice nalegają na wyprowadzkę. Próbowałam im wytłumaczyć, ze raczej nie wyprowadzę się z chłopakiem, ze to zły pomysł bo on zachowuje się agresywnie. Od nich nie mam wsparcia bo twierdza, ze mam zrobić wszystko dla dobra dziecka i nie dopuścić do tego by wychowywało się ono bez ojca. Wracając do problemu... chłopak przychodzi jak nie ma nikogo, dzwoni domofonem, w końcu jakoś dostaje się do klatki i wali w drzwi.. boje się, ze w końcu je wyważy, po za tym nie chce by sąsiedzi wszystko słyszeli, wiec wpuszczam go i staram się z nim pogadać spokojniej. Niestety.. on jest jak w amoku. Awanturuje się, wyciąga ręce, wyzywa a to wszystko z jednego powodu..ze niby zależy mi tylko na pieniądzach i ze specjalnie go unikam. Fakt pieniądze są ważne bo niedługo urodzę a praktycznie nie jest nic przygotowane.. Napisałam to, bo po dzisiejszej sytuacji jestem już całkiem załamana i bezradna.. Wychodziłam do lekarza i spotkałam go po drodze.. skończyło się na szarpaninie i na porwaniu mi szalika i kurtki.. Słyszało nas chyba cale osiedle bo on tak przeraźliwie się wydzierał, nie mogłam go uspokoić.. to było straszne, wyrwał mi torebkę i pobiegł do klatki, bo wiedział, ze nikogo nie ma w domu a ja mam ze sobą klucz. Pobiegłam za nim i weszliśmy do mnie.. u mnie dalej się sprzeczaliśmy, zaczęłam strasznie płakać, bo nie wiedziałam już co mam robić.. wyszłam na chwile do toalety a gdy wróciłam on nagle wstał i zaczął się zbierać do wyjścia, miał w reku jakiś alkohol z barku mojego ojca.. zobaczyłam, ze mój portfel otwarty leży na stole. Podbiegłam i zobaczyłam, ze zabrał mi moje 60zl.. Od razu zarzadalam zwrotu, na początku nie chciał mi ich oddać, zamierzał z nimi wyjść.. po jakimś czasie w końcu rzucił pieniądze na stół ale alkohol zabrał ze sobą i krzyknął tylko, ze to się tak nie skończy... Wyszedł i trzasnął drzwiami.. byłam przerażona. Dodam, ze już raz dzwoniła do drzwi policja.. zapewne wezwali ja sąsiedzi.. ja nie otworzyłam bo nie chce mieć z nimi nic wspólnego.. gardzę tymi ludźmi tak jak moja cala rodzina, bo oni sami narobili mi kiedyś niesłusznie kłopotów. Teraz mimo tej sytuacji, nie zamierzam tego zgłaszać na policje.. Co wiec mogę innego zrobić?
Awatar użytkownika
Luna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 642
Rejestracja: wt wrz 09, 2014 7:40 am

Re: przemoc psychiczna nad ciezarna

Post autor: Luna »

Po co z nim jesteś? Jesteś naiwna. Rodzice chcą ci pomoc wiec skorzystaj z tego.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Awatar użytkownika
iza813
Fajna Kobietka
Posty: 125
Rejestracja: pn cze 24, 2013 1:50 am

Re: przemoc psychiczna nad ciezarna

Post autor: iza813 »

Moim zdaniem powinnaś zgłosić sprawę na policję,jeśli tego nie zrobisz to nie oczekuj z jego strony zmiany na lepsze.Może jak się dowie że policja o wszystkim wie to trochę się opamięta.Z założonymi rękona nie zdziałasz NIC !!!
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni
Awatar użytkownika
Czarna
Gadatliwa Kobietka
Posty: 518
Rejestracja: śr lis 12, 2014 12:17 am

Re: przemoc psychiczna nad ciezarna

Post autor: Czarna »

Serduszko86 pisze:Po co z nim jesteś? Jesteś naiwna. Rodzice chcą ci pomoc wiec skorzystaj z tego.
Ja zrozumiałam, że rodzice nie chcą jej pomóc, że jej nie wspierają.

Moim zdaniem na tym etapie policja nic nie pomoże. Przyjedzie, spisze, upomni typa i tyle. A on tylko się wkurzy. Obawiam się, że bez wsparcia bliskich sobie nie poradzisz. Rozmawiaj z rodzicami na spokojnie, tłumacz im, jaki to jest facet, co on Tobie wyczynia. Może w końcu do nich dotrze. Na pewno nie poddawaj się presji, że dziecko musi wychowywać się z ojcem. Z takim?! Nie będziesz miała życia.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: przemoc psychiczna nad ciezarna

Post autor: Astra »

Niestety ale w takim psychicznym i fizycznym ,,bagnie,, nie da sie z pewnoscia zyc i nawet wegetowac.
Na Twoim miejscu spojrzalabym na to co sie wokol Ciebie wyczynia i bezwzglednie podjelabym szybkie dzialania.
Po pierwsze tak jak sugeruja moje rozmowczynie stanowczo poprosilabym rodzicow o bardzo szczera rozmowe by w przyszlosci nie wytkneli Ci tego , ze chcieli Ci pomoc ale Ty sie do nich nie zwrocilas o te pomoc.
Mysle, ze rodzice nie sa chyba z kamienia i byc moze beda po Twojej stronie.
Jesli zas nie to zawsze mozesz zwrocic sie o pomoc do Niebieskiej Linii gdzie otrzymasz naprawde gruntowna pomoc i wreszcie przestaniesz sie stresowac i bac swojego partnera.
Wystarczy , ze zadzwonisz tam i powiesz dokladnie co sie u Ciebie dzieje.
Powiedz to szczerze , bez ukrywania czegokolwiek.
Niebieska Linia nr telefonu 116 123. czynne cala dobe.
Nie daj sie tak traktowac , bo zaslugujesz na zupelnie inne zycie.
Jesli tylko bedziesz narzekac , ze jest ci tak bardzo zle to z pewnoscia Twoj partner bedzie jeszcze gorzej sie nad Toba znecal.
Natomiast gdy wreszcie powiesz glosno stop, dzwoniac na te Niebieska Linie to mysle, ze wreszcie Twoje zycie odmieni sie , bo nikt nie bedzie Cie katowal i fizycznie i psychicznie.
Pomysl tez o tym , ze Tylko od Ciebie zalezy jaki los bedzie czekal Twoje jeszcze nie narodzone dziecko.
Jestes za nie juz odpowiedzialna.
Powodzenia Ci zycze i odwagi w podejmowaniu waznych dla Ciebie zyciowych decyzji. :pisze:
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość