dzien dobry wszystkim
przy wzroście 173 dobijam prawie do 90kg.. a za 9 miesięcy będę 18latką.
myślałam o diecie 1500-1200 kcal + ćwiczenia 5/6 razy w tygodniu ( chyba z Ewą Chodakowską ).
Co o tym myślicie? próbować to, czy ten pomysł jest zły i wybrać coś innego?
nie ukrywam jestem już zdesperowana i czuję, że nadszedł czas na radykalne zmiany
Przede wszystkim, skoro zamierzasz ćwiczyć musisz dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość kalorii...
ćwicząć zwiększa się Twoje zapotrzebowanie... które musisz uzupełnić
polecała bym poszukac innej diety... lub... zastanowić się nad wyeliminowaniem np węglowadanów z diety i slodyczy
1200 kcal to za mało, ja bez ćwiczeń tyle jadłam i to była głupota:( Chodziłam cały dzień zmęczona, a nauczyć sie czegokolwiek na jakis sprawdzian nie było szans. Gdzieś czytałam, że organizm na podstawowe funkcje życiowe spala coś kolo 1500 kcal. więc jak zjesz jakieś 1800-2000 takich zdrowych kalorii i będziesz rzetelnie ćwiczyć to schudniesz dużo.
Tylko mnie nazywa kochaniem ,to mój teren pod jego ubraniem.
Potwierdzam, zbyt radykalne ograniczenie liczby spożywanych kalorii donikąd nie prowadzi. Żeby schudnąć - tak na dobre i bez efektu jojo - trzeba zacząć jeść, ale jeść z głową. Większość z nas ma problem z wagą, bo przez cały dzień się głodzi, a wieczorem nadrabia jedzeniowe zaległości. Organizm wtedy wariuje. I magazynuje tłuszcz podwójnie, tak, by w czasie "głodówki" mógł funkcjonować. Jeśli jednak zaczniesz jeść pięć posiłków dziennie, w regularnych odstępach czasu (np. co 3 godziny) Twój metabolizm zacznie pracować stale. Poza tym komponując swój jadłospis, nie bój się narzędzia co zwie się tabela kaloryczności http://www.iwoman.pl/zdrowie/diety/tabele-kaloryczne/, ale korzystaj z niej z głową. Sprawdzaj nie tylko kaloryczność składników, ale również wartości odżywcze
ja także polecam mel b jest świetna i bardzo mobilizujaca! W sumie tez jestem poczatkujaca bo jutro mija drugi tydz odkad postanwiłam coś zmienic ale to byl czas by powoli powioli wdrazac male zmiany przyzwyczajac organizm do zmian..jeżeli chcesz napisz na e mail napisze ci jak ja wprowadzałam te zmiany myśle ze skutecznie bo czuje sie doskonale i póki co wszystko zmierza w dobrym kierunku
Mel B jest genialna ćwiczyłam z chodakowską ale nie dawałam rady, więc jaki jest sens?
ćwiczenia z Mel są trudne, zwłaszcza te na brzuch, ale naprawdę czuję się po nich lepiej. Proponuję też boską Tiffany Roth! Jej ćwiczenia to czysta przyjemnośc jest naprawdę genialna
Mi się wydaje, że chodakowska to fajna sprawa. Gorzej, że mi się cięzko zmibilizować aby skakać przed telewizorem. Wolę pójśc na jakieś zorganizowane zajęcia, albo pobiegać z kimś. Nie wiem skąd każda z Was jest, ale warto poszukać osób z podobnymi zainteresowaniami na http:/na-kawe.net. Ja tam należy do grupy biegaczy z mojego miasta i teraz staramy sie aby siebie zmobilizować i będziemy umawiać się na wsopólne biegi. Kwestia tego co lubisz, jak wolisz rower można też umawiać się na rower. Co do ćwiczeń Mel B to faktycznie dają w kość. Ja np. uwielbiam też zumbę.
nie możesz równocześnie głodzić się i ćwiczyć ile się da trzeba zmienić sposób odżywiania na zdrowszy i lepeij dobrać wysiłek fizyczny. moim zdaniem niegłupim pomysłem bedzie zrobienie analizy składu ciała, żeby poznać czego potrzebuje Twój organizm, a co warto ograniczyć. jak się zarejestrujesz, to np. tutaj możesz zrobić ten test za darmo: SPAM później czas na opracowanie diety i odpowiedni dobór ćwiczeń. ja stosuję dietę, którą mi podała dieytetyczka i to chyba dobre rozwiązanie. każdy ma inną sylwetkę i nie ma jednej reguły. ćwiczenia też dobieraj z głową
Ostatnio zmieniony pn kwie 07, 2014 9:22 am przez Hadassa, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:SPAM
Tak głód + treningi nie mają sensu, bo skądś nasz organizm musi pobierać moce do ćwiczeń. Tak samo w przypadku suplementów jest napisane "Suplement nie powinien być alternatywą dla posiłków" tak samo głodówka nie może być metodą w odchudzaniu. Tylko tyle i aż tyle.