Mysle, ze chyba jednak o wypaleniu sie milosci nie mozna jeszcze mowic.
Ale uwazam , ze gdybys okazywal jej ,,szczegolne,, wzgledy prowokujac podniecenie to z pewnoscia
zona samoistnie i naturalnie przelamalaby te swoje strachy i fobie .
Taka wyjatkowa ,,oprawa,, z odrobina pikanterii rozbudza kobieca namietnosc i pozadanie na seks.
Ale wszystko w Twoich rekach i szalonej namietnosci.
Tu niewiele zdziala psycholog czy ginekolog tu ogromne pole do popisu lezy w Twojej gestii a reszte to juz rozbudzi natura.
Prowokacja podniecenia to nie lada sztuka , ale masz szanse na to , ze problem z seksem przestanie istniec.
Przeciez znasz swoja zone i wiesz co ja ekscytuje i co ja jest w stanie doprowadzic do nieziemskich rozkoszy.
Pomysl i nie zostawiaj tematu na tzw potem.
W seksie warto byc jednak na biezaco , bo mozna wiele stracic, czekac lub oczekujac na cuda.
