Mam dylemat odnośnie zabawek erotycznych. Rozmyślam nad zakupem jakiejś dla kobiety, ale nie chcę żeby była to ordynarna imitacja narządów płciowych - myślę, że to raczej obrzydliwe. Przeglądając sieć, udało mi się znaleźć gadżety, które wyglądają inaczej niż wszystkie - bardziej jak zabawki, a wydaje mi się że są do tego bardzo dobrze wyprofilowane. Wygląda to tak: delifnek
lub np pingwinek
. Moje pytanie brzmi, jakie jest zdanie kobiet na ten temat? Czy, mówiąc kolokwialnie, to będzie pasować? Nie chcę popełnić faux pass, dlatego udaję się do "źródła".