Problem z akceptacja.
-
(nie)Szczesliwa
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: czw sty 31, 2013 7:56 pm
Problem z akceptacja.
Jestem mloda, wrazliwa, romantyczna oraz uwielbiajaca sie kochac kobieta. Ostatno dosc wiele przytylam. Nie jestem juz ta dziewczyna, ktora pociagala swego mezczyzne. Mam mnostwo rozstepow sinych i czerwonych. Nie moge na siebie patrzec a tym bardziej nie chce aby ogladal mnie moj chlopak. Kochamy sie gdy jest ciemno. Zakrywam sie ciagle. Czuje sie nieatrakcyjna, boje sie ze moj M. zostawi mnie choc zapewnia ze kocha. Wiem, ze kocha ale ta glupia kobieca psychika. Jak mam sobie z tym poradzic kobietki??
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Problem z akceptacja.
człowiek jest taki jaki jest a kazdy jest inny trzeba siebie traktowac takim jakim jest
Re: Problem z akceptacja.
Przestań ciągle o tym myśleć. Twój mężczyzna akceptuje w 100% Twój wygląd. Skoro jemu się podobasz taka jaką jesteś to nie wmawiaj sobie, że Cię przez to zostawi.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
Lilianka 15
- Miła Kobietka
- Posty: 39
- Rejestracja: sob sty 19, 2013 3:25 pm
Re: Problem z akceptacja.
Popatrz na siebie takimi oczami jakimi patrzy na Ciebie Twój chłopak ,akceptuje Cię kocha zrób to samo w stosunku do siebie.
- monika1992
- Miła Kobietka
- Posty: 26
- Rejestracja: śr sty 09, 2013 9:43 pm
Re: Problem z akceptacja.
ja miałam podobny problem i może dalej go mam ;/ jestem grubsza od swojego chłopaka i wstydze sie nie których swoich częsci ciała denerwóje mnie jak łapie mnie za brzuch przy kochaniu sie ze mna bo myśle ze robi to specjalnie zeby pokazac ze to mam i zebym sie tego pozbyła ale wiesz co każdy jest taki jaki jest i kazdy ma cos jeden rozstepy drugi tusze a trzeci jakąs chorobe . więc nie martw sie mniej to w dupie tak jak ja jak mu sie nie podoba to niech pujdzie do innej plastikowej której po ciązy albo po czymś innym zrobią się rozstępy bo to nieuniknione
a po tym solarium zmarszczy jej sie gęba
więc głowa do góry i cycki też 
Re: Problem z akceptacja.
Wasi mężczyźni akceptują w was to, czego wy w sobie nie lubicie. Kiedyś też miałam jakieś kompleksy, nie wszystko podobało mi się w moim ciele. Każdy jakieś kompleksy ma -małe, duże ale po co wyolbrzymiać i wmawiać sobie, że jest się niedoskonałą?
Skoro wasi faceci tych niedoskonałości nie widzą to na prawdę nie ma po co się tak krytykować. A faceci tacy już są, lubią łapać za różne partie ciała podczas stosunku. To normalne i wcale nie oznacza to, że wtedy chcą powiedzieć "tego masz za dużo".
Kochają was i wasze ciała.
Skoro wasi faceci tych niedoskonałości nie widzą to na prawdę nie ma po co się tak krytykować. A faceci tacy już są, lubią łapać za różne partie ciała podczas stosunku. To normalne i wcale nie oznacza to, że wtedy chcą powiedzieć "tego masz za dużo".
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Problem z akceptacja.
Rozumiem twoj problem ehh naprawde to doskwiera tak ze wiem co czujesz mam podobnie kiedys pare lat temu wazylam 55kg czulam sie fantastycznie kochalam sie gdy bylo widno poniewaz pragnelam tego zeby patrzal na mnie a teraz heh przytylam z 55kg na 70 kg:( jestem zalamana nie umiem sobie z tym poradzic czuje sie nie atrakcyjna mam rozstepy moze sa biale ale sa... ale coz moge musze z tym zyc choc jest mi zle. a Twoj facet skoro cie kocha to cie nie zostawi z powodu rozstepu on cie kocha taka jaka jestes :d dla niego zawsze bedziesz atrakcyjna pod kazdym wzgledem 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość