on twierdzi że póki co nie ma takiej potrzeby... ale ja sama zauważam taką potrzebę chociażby z punktu widzenia osoby kulturalnej że po prostu chciałabym aby się poznali...
i tutaj nie chodzi o jakiś strach o którym wszystkie piszecie. Bo czego ja się mam bać? moja mama wszystko wie o teściowej, teściowa wszystko o moich rodzicach i już. Więc tu pozostaje tylko kwestia takiego oficjalnego zaproszenia teściowej do mnie i poznania się jej z moim tatą. To chyba nie tak wiele?
Mój tata jest człowiekiem chorym, jest po wylewach, niejednokrotnie coś głupiego powie nie zdając sobie z tego sprawy, mylą mu się wyrazy - ale ja się tego jakoś nie specjalnie wstydzę bo o tym wszystkim teściowa wie!
Moja mama jest normalną kobietą, co prawda one się już znają ale moja mamusia jest dość wstydliwa i stara się za wszelką cenę pokazać z jak najlepszej strony i czasem to jest aż komiczne
ja już mojemu chłopakowi mówiłam o moich planach związanych z urodzinami. Ja chcę ją zaprosić. I jeśli ona stwierdzi że nie to trudno. Ale jeśli się zgodzi to powiem szczerze że.. odetchnę z ulgą..