Pomóżcie mi rozszyfrować decyzje chłopaka
Pomóżcie mi rozszyfrować decyzje chłopaka
Postaram się w wielkim skrócie. Poznaliśmy się kilka tygodni temu...Ideał w teorii, książkowy przypadek faceta spełnienia marzeń... Opowiadał mi jaki jest i jakie ma zasady itd... wisielismy na telefonie godzinami... Temat seksu non stop, widać że najważniejszy, bardzo byłam tez orzez niego prześwietlana pytaniami... Widać że chciał ideału... z dnia na dzień ja z ideału zaczęłam stawać się obiektem wbijania szpileczek- że jednak on bardziej się starą i w ogóle prawie wszystko on bardziej...Zaczęłam się bronić bo mial kilka tematów dla mnie wątpliwych a nie skreślałem go.... No i uznał że jednak nie będziemy się męczyć i czas się pożegnać bo ciągle się ostatnio kłócimy... Byłam w szoku bo to on był osobą która powtarzała że będą kłótnie ale nie rezygnujemy z siebie i walczymy o trwałą relacje... Minęło kilka dni i napisałam że cisza oznacza dla mnie koniec znajomości... Zaczął naciskać na rozmowę, że nie chce kończyć znajomości a jedynie relację partnerską... Dla mnie kolejny szok... Rozmawialiśmy 5,5godziny, wyjaśniliśmy wszystko, każde nieporozumienie...Doszliśmy do wniosku że każde jedno dalo się wyjaśnić i obejść bez nieporozumienia... Poczulam ulgę że będzie dobrze...Weszlismh nawet na tematy łóżkowe...co moglibyśmy razem robić itp...A on mi na koniec że fajnie mieć to wyjaśnione, liczy na fajną znajomość i może kiedyś jeszcze się spotkamy.... WHAT??? Czemu służyła ta rozmowa, po co rozgrzebaliśmy każdy wątek??? Po co się dogadywaliśmy i ustalaliśmy jak robić następnym razem???? Co chciał osiągnąć tą rozmową??? Czuję się jak kretynka
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość