Pomóżcie mi Kochane :(

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

przyznam racje Arkowi . Twoje zycie i wybor twoj . tylko to prawda gdy masz sie meczyc watpliwosciami to daj sobie spokoj , jesli ma byz zawsze to ,, ale" . Ale tez jest takie cos ze dwa razy nie wchodzi sie do tej samj rzeki
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Adix257 pisze:Witam cię Sylwiu.
Powiem ci tyle że każdy zasługuje na jeszcze jedną szanse, ale z drugiej strony jak się masz męczyć w tym związku to daj sobie spokój. Zrobisz jak zechcesz, bo to twoje życie i ty podejmujesz decyzje.
Pozdrawiam :kiss2
Wiem, że każdy zasługuje na szansę. Tylko boli mnie jedno... Ja tych szans dałam już 3. Obiecywał, że się poprawi itp. , ale tak czy inaczej żadnych zmian nie było, tylko coraz to gorzej...
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

elzbieta45 pisze:przyznam racje Arkowi . Twoje zycie i wybor twoj . tylko to prawda gdy masz sie meczyc watpliwosciami to daj sobie spokoj , jesli ma byz zawsze to ,, ale" . Ale tez jest takie cos ze dwa razy nie wchodzi sie do tej samj rzeki
Znam to powiedzenie :)
Wiesz gdyby po tych 3 szansach zrozumiał cokolwiek i poprawił chociaż jedną rzecz, to może i bym uwierzyła. Ale moim zdaniem to było tylko takie gadanie. Tydzień było ok, a później znów to samo. Ileż można tak żyć?
I jak tu zaufać? Skoro prosi o szansę, a nic w tym kierunku nie robi. Nie wystarczą przecież tylko słowa...W życiu liczą się czyny.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

To sama widzisz ze nie warto ciagnac bo do trzech razy sztuka . Jesli dałas mu ja kiedys a niestety nie zmieniło nic . To i tym razem bedzie zapewne tak samo . A wiesz ze on moze byc w szoku bo nie spodziewal sie takiej Twojej decyzji i ma nadzieje ze zrobisz kobiecym miekim sercem ze dasz mu kolejna szanse . Ktos kiedys mi powiedział ze jesli masz miekie serce to musisz miec twarda d... . i tak jest bo czesto sie na niej laduje
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Właśnie ja mam czyste sumienie, bo dałam mu szansę.
Jak powiedziałam, że przecież do 3 razy sztuka, to odpowiedział mi, że powiedzenia nie dają szczęścia i że wystarczy zrobić jeden krok do przodu by mieć to szczęście.

Tylko ja już w to nie wierzę. Nie wierzę w zmianę...
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

Tez jestem tego zdania , ze jesli sie cos mowi to nie tylko na słowie powinno sie to konczyc ale tez poparte czynem i powinny byc widac starania tych słow . Bo wiekszosc mysli ze jak sie cos wybaczy , i wroci to moze byc tak samo jak dawniej bez tego co sie obieca . A my jednak z jakiegos powodu zerwalismy bo sie nam nie podobalo cos wiec oczekiwalismy zmian a jesli nie ma to nie ma szans . Wiesz zaufanie jest stracone to trudno je odbudowac
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

Tylko widac ze on oczekuje od Ciebie tego kroku a nie od siebie . A to własnie powinien zaczac od siebie zmiany , . daj sobie z nim spokoj bo ile bedziesz dawac mu szanse i za kazdym razem to samo NIC
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Zaufanie zdobywa się bardzo długo, a można je stracić w ciągu chwili .........
Nie jestem w stanie tego odbudować.
Ten okres czasu strasznie mnie zmęczył...psychicznie.
Nie wiem dlaczego, ale mam też do siebie jakieś wyrzuty sumienia...
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

On oczekuje ostatniej szansy...
Ale ja już nie mam do tego siły.

Kolejnej takiej sytuacji nie wytrzymam. Jestem zbyt wrażliwą osobą, której często zadawano ból. Jak byłam szczera, to próbował wynaleźć w moich słowach kłamstwo... Wystarczyło, że człowiek raz się przejęzyczył i już był problem.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

To prawda aby zdbyc zaufanie to potrzeba długiego czasu , ale stracic idzie w mgnieniu oka . Wiesz mysle ze z perspektywy czasu kiedy spojzysz na te sytuacje to dojdziesz do wniosku czemu tak dlugo zwlekałas z rozstaniem . A to ze masz poczucie winy , to jest normalne masz serce myslisz nim ale tez masz sumienie . I tak maja ci ktozy tym mysla
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

wie ze moze grac twoimi uczuciami . wiesz ze u takich ludzi kazda szansa jest ostatnia az do nastepnej i tak płynie zycie na dawaniu zawsze ostatniej szansy
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

elzbieta45 pisze:To prawda aby zdbyc zaufanie to potrzeba długiego czasu , ale stracic idzie w mgnieniu oka . Wiesz mysle ze z perspektywy czasu kiedy spojzysz na te sytuacje to dojdziesz do wniosku czemu tak dlugo zwlekałas z rozstaniem . A to ze masz poczucie winy , to jest normalne masz serce myslisz nim ale tez masz sumienie . I tak maja ci ktozy tym mysla
Wiesz dlaczego z tym zwlekałam? Bo myślałam, że to się naprawdę zmieni...i znów będziemy szczęśliwi, że nie będziemy widzieli świata poza sobą.
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

elzbieta45 pisze:wie ze moze grac twoimi uczuciami . wiesz ze u takich ludzi kazda szansa jest ostatnia az do nastepnej i tak płynie zycie na dawaniu zawsze ostatniej szansy
Żebyś wiedziała :)
Kochana bardzo mądrze piszesz i widzę, że myślisz podobnie do mnie :)
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

my kobiety pragniemy tej miłosci aby byc szczesliwymi abysmy byli całym swiatem dla swojego mezczyzny . A mezczyzni wiedza ze kobiety to uczuciowe istoty i niektorzy to wykozystuja . I jak własnie trafia sie taka osoba to stale mamy nadzieje ze sie zmieni i dajemy szanse 1 ,2 3 i kolejna kolejna ...... a i tak sie nic nie zmienia
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

bo my myslimy sercem ze ta osoba cos zmieni dla nas . Ale jest to złudne a wtedy boli i rani
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Wiesz pojawiały się też słowa, czy nie jestem z nim z przymusu - bo może boje się samotności...
To wszystko bardzo mi utkwiło w głowie.
W sylwestra mu to wypomniałam, bo już nie dałam sobie rady. Praktycznie 15 minut przed nowym rokiem. Powiedziałam, że wiem jakie będzie moje postanowienie noworoczne. Zacząć wszystko od nowa, ale samej...
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

elzbieta45 pisze:bo my myslimy sercem ze ta osoba cos zmieni dla nas . Ale jest to złudne a wtedy boli i rani
Właśnie tak.
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: Adix257 »

To napisz mu żeby dał ci już spokój
Adrian
:P
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

O.... nasz kolega sie odezwał . Takie to mamy zycie my kobiety moze zabardzo uczuciowe jestesmy
Awatar użytkownika
Adix257
Samiec
Posty: 1665
Rejestracja: sob gru 22, 2012 11:42 pm

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: Adix257 »

Ja cały czas jestem i śledze wasze wypowiedzi
Adrian
:P
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

To miło nam
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Adix257 pisze:To napisz mu żeby dał ci już spokój
Napisałam mu, że jedyne czego pragnę, to spokoju. Nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba.

Ale to i tak się ciągnie :( Bo odpisał, że on też tego pragnie i chce tą ostatnią szansę, której nigdy nie zmarnuje.
Ja już nawet wyciszam telefon, bo te wiadomości mnie męczą. A nie chce wyłączać komórki, bo w każdej chwili może ktoś się odezwać z mojej pracy.
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Adix257 pisze:Ja cały czas jestem i śledze wasze wypowiedzi
Dziękuję, że jesteście i pomagacie mi, bo ten okres czasu to najgorszy etap w moim życiu. Jesteście wspaniali.
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: elzbieta45 »

poprostu nie odpisuj , daj sobie spokoj . Wiem jak to jest gdy musisz byc pod tel . wiec nie odpisuj na sms .
Cieszymy sie ze milo, Ci sie z nami pisze . Nam tez jest milo
oOosylwiaoOo

Re: Pomóżcie mi Kochane :(

Post autor: oOosylwiaoOo »

Och bo się zarumienię :D
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość