Chorobliwa zazdrosc
Chorobliwa zazdrosc
Mam problem z zazdroscia. Niejeden z moich poprzednich zwiazkow konczyl sie wlasnie z tego powodu. Mozna powiedziec ze "wpycham" swoich mezczyzn w ramiona innych. Bylam o nie zazdrosna, wmawialam im "tak podoba ci sie ona", "nie dotykaj mnie idz ja podotykaj" itd. I dochodzilo wkoncu do tego ze zostawiali mnie i szli do tych o ktore bylam zazdrosna nadodatek tworzyli z nimi pozniej dlugie i szczesliwe zwiazki. To strasznie boli. Teraz jestem w nowym zwiazku. I tak jak na poczatku wszystko zawsze jest ok. Ale po czasie zaczynam sie angazowac a jak sie zaangazuje to zaczynam byc zazdrosna... i tak jest teraz. Nie chce stracic kolejnego faceta z powodu tej glupiej zazdrosci a nie umiem tego zahamowac... Probowalam juz siedziec cicho ale mecze sie wtedy od srodka i wkoncu wybucham i wyrzucam wszystko naraz a facet jest zdezorientowany i nie wie o co chodzi... Potrafie byc zazdrosna nawet o rozmowe z jakas kobieta... Podam przyklad - pare dni temu bylismy ze znajomymi na imprezie, w pewnym momencie moj facet powiedzial ze idzie sie czegos napic i ze bedzie za 5 min, ja sobie tanczylam dalej.. Wrocil po jakis 20 minutach - jak sie okazalo przez te 20 min rozmawial przy barze z kolezanka naszego kolegi ktora z nami poszla... Bylo to pare dni temu a mnie to dalej gryzie... Ze ja sobie tanczylam a on prxy barze w najlepsze rozmawial z jakas tam kolezanka... Co robic????
Re: Chorobliwa zazdrosc
Opanować się... i może pomoc specjalisty potrzebna ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Chorobliwa zazdrosc
Zazdrość bierze się stąd że nie jesteś pewna swojej wartości. Nie wierzysz w to że facet poza Tobą świata nie widzi. Szukasz i znajdujesz potwierdzenie swoich obaw w tym że Twój facet z kimś tam rozmawia, oglądnie się za jakąś inną kobietą, czy odpowie uśmiechem na uśmiech.
Zamiast w ten sposób myśleć spróbuj sobie powiedzieć: podoba się innym - super. Inne mogą z nim rozmawiać a ja mam go całego i jest "moim facetem". Bądź dumna z tego że on wybrał Ciebie a Ty jego.
Ajak to nie pomoże to już tylko specjalista. Dobry psycholog...
Zamiast w ten sposób myśleć spróbuj sobie powiedzieć: podoba się innym - super. Inne mogą z nim rozmawiać a ja mam go całego i jest "moim facetem". Bądź dumna z tego że on wybrał Ciebie a Ty jego.
Ajak to nie pomoże to już tylko specjalista. Dobry psycholog...
Re: Chorobliwa zazdrosc
Red a Ty tak potrafisz spokojnie się przypatrywać jak Twoja kobieta z kimś flirtuje? Ja to odbieram własnie w ten sposób, jesli facet przyszedł na imprezę ze swoja kobietą a prawie pół godziny poświęca innej to coś jest nie tak...
Ale... ja tez mam zaniżone poczucie własnej wartości więc może autorko razem się do specjalisty wybierzemy? 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Chorobliwa zazdrosc
Obserwować swojego partnera, oczywiście tak dyskretnie.Gdy zauważysz coś nie tak, np że rozmawia z jakąś kobietą po prostu podejść do nich i jego słodko zapytać" co robisz kochanie, może pójdziemy zatańczyć" lub coś w tym stylu w zależności od sytuacji w której jesteście.
Re: Chorobliwa zazdrosc
Również mam problem zazdrością i zchowuje się tak samo jak Ty, identycznie
chyba znalazłam swojego sobowtóra
a tak na poważnie to skoro lecieli do innych to tak naprawdę im nie zależało.
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Chorobliwa zazdrosc
A owszem potrafię.
Zazdrosny bywam już bardzo rzadko. Po pierwsze ufam. Po drugie rozmowa to nie koniecznie flirt, to że nawet oglądnie się za jakimś facetem... sam oglądam się za kobietami, będąc na diecie wolno przeglądnąć menu
. Po trzecie nikt nie jest nie był i nigdy nie będzie moja własnością. Chce iść do innego... droga wolna. Już nikogo nigdy nie będe się starał zatrzymać na siłę. to głupota i strata czasu a życie ma się tylko jedno.
Aaaa i dodam że kiedyś byłem bardzo zazdrosny. Wyleczylem się z tego.
Zazdrosny bywam już bardzo rzadko. Po pierwsze ufam. Po drugie rozmowa to nie koniecznie flirt, to że nawet oglądnie się za jakimś facetem... sam oglądam się za kobietami, będąc na diecie wolno przeglądnąć menu
Aaaa i dodam że kiedyś byłem bardzo zazdrosny. Wyleczylem się z tego.
Re: Chorobliwa zazdrosc
Najgorsza jest ta mysl ze angazuje sie daje z siebie tyle a w zamian co, oni sobie ida do innej?
i zadaje sobie pytanie w czym te dziewczyny sa lepsze, ze potrafily tak zakrecic w glowie moim poprzednim partnerom ze wybrali je
(( i czy ja naprawde przesadzam? Powinnam sie go zapytac czemu tyle czasu z nia rozmawial? Zapytac o czym? Czy udac ze tego niezauwazylam? Nie chce byc czepliwa babka ale z drugiej strony dusic to w sobie? ... Mysliscie ze mnie zrozumie? Jak mu to wszystko co we mnie siedzi wytlumaczyc? Jest sens tlumaczyc?
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Chorobliwa zazdrosc
Zapytanie o czym rozmawialiście to jeszcze nie przejaw zazdrości tylko zainteresowania.
Zawsze możesz zapytać co mówiła ciekawego... tak trochę pod włos.
Chorobliwa zazdrość to zawsze przesada. W pewnym momencie ma się dość tego wiecznego marudzenia, słuchania hasełka pt to idź se do niej, fochów itp.
MAło który facet to wytrzyma.
Powtarzam rozmowa to nie za każdym razem flirt.
Ja prywatnie obracam sie w towarzystwie kobiet i 99,9% z nich nie traktuję jak obiekt do flirtu, partnerkę na przyszły związek czy kofankę. Ot koleżanka, znajoma...i nic poza tym. Moja dziewczyna musi sobie z tym jakoś poradzić a ja od razu na samym początku lojalnie o tym ostrzegam.
Zawsze możesz zapytać co mówiła ciekawego... tak trochę pod włos.
Chorobliwa zazdrość to zawsze przesada. W pewnym momencie ma się dość tego wiecznego marudzenia, słuchania hasełka pt to idź se do niej, fochów itp.
MAło który facet to wytrzyma.
Powtarzam rozmowa to nie za każdym razem flirt.
Ja prywatnie obracam sie w towarzystwie kobiet i 99,9% z nich nie traktuję jak obiekt do flirtu, partnerkę na przyszły związek czy kofankę. Ot koleżanka, znajoma...i nic poza tym. Moja dziewczyna musi sobie z tym jakoś poradzić a ja od razu na samym początku lojalnie o tym ostrzegam.
Re: Chorobliwa zazdrosc
Red dobrze mówi... tym bardziej, że jeżeli facetowi dobrze w związku to raczej nie pomyśli o tym by szukać gdzieś dalej..
a skoro słyszy tylko podteksty, to po prostu za jakiś czas mu się znudzi i będzie szukać gdzie indziej....
a skoro słyszy tylko podteksty, to po prostu za jakiś czas mu się znudzi i będzie szukać gdzie indziej....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Chorobliwa zazdrosc
To jak znalezc w takim razie ten zloty srodek? W jakim momencie powinnam zaczac sie martwic i zwrocic mu uwage i powiedziec ze przesadza a w jakim ugryzc sie w jezyk i dojsc do wniosku ze to nic takiego? Przeciez dla jednej osoby rozmowa i flirt sa zdrada a dla innej pojscie z kims do lozka.. Nie macie czasem mysli ze im wiecej sie pozwala partnerowi tym stwarza sie mu wiecej okazji do poznania kogos nowego byc moze lepszego od nas i ze ukochana osoba moze odejsc?
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Chorobliwa zazdrosc
Wiesz z takim podejściem to powinnaś faceta zamknąć w klatce i tylko karmić i wypuszczac do łazienki i kibelka.
Jak będzie chciał Cie zdradzić to i tak Cie zdradzi. Jak będzie chciał kogos poznać to i tak pozna.
A Twój facet pracuje??? Są tam inne kobiety?? Przecież najczęściej zdradza się z koleżanką z pracy. W końcu spędza z nimi 8h dziennie a czasami nawet i więcej... o to zazdrosna nie jesteś??
Dziwne.
Daj sobie na wstrzymanie i poszukaj specjalisty bo widzę że masz baaardzo duży problem (moja subiektywna ocena).
Kontrolując go stale i ciągle gwarantuję CI że facet ucieknie i piszę to jako facet. Nie dam sie nikomu zaszczuć. NIe pozwolę się ograniczać, nie pozwolę zabrać mojej wolności. Związek to dzelenie życia we dwoje a nie ograniczanie siebie nawzajem.
Jak będzie chciał Cie zdradzić to i tak Cie zdradzi. Jak będzie chciał kogos poznać to i tak pozna.
A Twój facet pracuje??? Są tam inne kobiety?? Przecież najczęściej zdradza się z koleżanką z pracy. W końcu spędza z nimi 8h dziennie a czasami nawet i więcej... o to zazdrosna nie jesteś??
Dziwne.
Daj sobie na wstrzymanie i poszukaj specjalisty bo widzę że masz baaardzo duży problem (moja subiektywna ocena).
Kontrolując go stale i ciągle gwarantuję CI że facet ucieknie i piszę to jako facet. Nie dam sie nikomu zaszczuć. NIe pozwolę się ograniczać, nie pozwolę zabrać mojej wolności. Związek to dzelenie życia we dwoje a nie ograniczanie siebie nawzajem.
Re: Chorobliwa zazdrosc
taaa i w tle leci Zazdrość zespołu Hej 
tak mi jakoś zaczęło się śpiewać
hmmmm co zrobić... przede wszystkim zacznij facetowi ufać...
a kiedy się martwić, kiedy widać że Cię okłamuje..wychodzi niewiadomo gdzie.... itp....
a dopóki robi coś i Ci o tym mówi.... to już raczej Twoje przewrażliwienie
tak mi jakoś zaczęło się śpiewać
hmmmm co zrobić... przede wszystkim zacznij facetowi ufać...
a kiedy się martwić, kiedy widać że Cię okłamuje..wychodzi niewiadomo gdzie.... itp....
a dopóki robi coś i Ci o tym mówi.... to już raczej Twoje przewrażliwienie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
a_gatka
Re: Chorobliwa zazdrosc
Na dobry początek zdiagnozowałabym problem... w sobie. Dopóki sama sobie uczciwie nie powiesz dlaczego mu nie ufasz, nie będzie dobrze.
Re: Chorobliwa zazdrosc
On nigdy nie zrobil nic przez co moglabym mu nie ufac ale moj poprzedni facet strasznie mnie zranil, ufalam mu bardzo, nie wiem moze tez przez to mam teraz takie trudnosci...
Re: Chorobliwa zazdrosc
ALe to nie znaczy że od razu każdy jest zły....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Chorobliwa zazdrosc
No nie ale jak mowi przyslowie "przezorny zawsze ubezpieczony"
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Chorobliwa zazdrosc
Tą przezornością spowodujesz ze pójdzie do kobiety która nie będzie mu ciosać kołków na głowie.
Zrozum że nikt nie wytrzyma z kobieta która zazdrosna jest o wszystko. O spojrzenie, o rozmowę, o uśmiechnięcie się do ekspedientki, lub oglądanie dziewczyn na plaży. To nie jest życie.
Pamiętaj związek to zaufanie, to wspólne życie, to dzielenie życia ale NIE OGRANICZANIE GO!!
Każde z Was ma prawo do swoich znajomych, wyjść tak Ty bez niego jak i on bez Ciebie, do swoich pasji i swoich zboczeń. Jak tego nie uszanujesz... to facet zniknie jak bańka mydlana.
Zrozum że nikt nie wytrzyma z kobieta która zazdrosna jest o wszystko. O spojrzenie, o rozmowę, o uśmiechnięcie się do ekspedientki, lub oglądanie dziewczyn na plaży. To nie jest życie.
Pamiętaj związek to zaufanie, to wspólne życie, to dzielenie życia ale NIE OGRANICZANIE GO!!
Każde z Was ma prawo do swoich znajomych, wyjść tak Ty bez niego jak i on bez Ciebie, do swoich pasji i swoich zboczeń. Jak tego nie uszanujesz... to facet zniknie jak bańka mydlana.
Re: Chorobliwa zazdrosc
Czuję się tak jakbym czytała o sobie
Skoro masz się męczyć to możesz go delikatnie podpytać co z czym i delikatnie dać mu do zrozumienia że takie sytuacje Cię denerwują... I rada Reda wydaje się być dobra więc może spróbuj a o tej dziewczynie zapomnij widocznie nie była zbytnio interesująca skoro kolega ją olał i zostawił samą
A Twój chłopak czekał na picie i wymienili kilka mało znaczących zdań na temat kolegi bądź imprezy pewnie teraz nawet nie pamięta że ona istnieje
Ja widzę to tak i na twoim miejscu tak starałabym się to sobie wytłumaczyć
A co do specjalisty to nie jest zły pomysł ja chyba się wybiore ...
Re: Chorobliwa zazdrosc
Moze glupio to zabrzmi ale ciesze sie ze jest wiecej takich osob ktore maja ten sam problem co ja, mozemy sie nawzajem wspierac i patrzec "trzezwym" okiem, bez emocji, na zaistniala sytuacje 
- redorange666
- Samiec
- Posty: 2180
- Rejestracja: ndz sty 26, 2014 3:58 pm
Re: Chorobliwa zazdrosc
Raczej pomagać sobie nawzajem aby pozbyć się tej arcy szkodliwej przypadłości.
)
Re: Chorobliwa zazdrosc
Hahah Red dobrze powiedziane 
tylko że dla osób które mają problem z zazdrością to wcale nie takie łatwe
tylko że dla osób które mają problem z zazdrością to wcale nie takie łatwe
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Chorobliwa zazdrosc
Z czasem jak człowiek będzie sobie cały czas wmawiał że to tylko "przewrażliwienie" to w końcu sam w to uwierzy. Ja już nie jestem taka zazdrosna, duzo pomogło mi czytanie książek . No a nawet jak jestem to staram się nie pokazywać. nie wiem czy czytałaś dlaczego faceci kochają zołzy. Bardzo fajna 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
kasiaborosz
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: czw lut 06, 2014 11:04 am
Re: Chorobliwa zazdrosc
Dużo słyszałam o tej książce, chyba w końcu się za nią wezmę! Też mam problemy z zazdrością, może nie jest ona chorobliwa, ale czasami daje się we znaki
Staram się nad tym panować, ale tak samej to mi nie idzie, pomaga mi w tym mąż - nie daje mi powodów do zazdrości, często zapewnia o uczuciu, ale nie stara się za bardzo, bo twierdzi, że jak jestem zazdrosna, to jestem taaaka słodka :/ 
www.digitaldep.pl
-
karolinq12
- Miła Kobietka
- Posty: 50
- Rejestracja: czw lut 06, 2014 6:12 pm
Re: Chorobliwa zazdrosc
TO FAKTYCZNIE NIE DOBRZE

Myślałam, że do końca życia nie będzie stać mnie nawet na głupie waciki, ale czuję, że dzięki tv.sexbook.com.pl niedługo wszystko się odmieni!:)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość