Pomóżcie mi Kochane :(
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
moze poda Sylwia
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Widzicie mam taką sąsiadkę, która popchnęła mnie na jadący samochód. Uszkodziła mi przez to bark... nie mogę podnieść ręki do góry.
Często robi mi awantury.
Podała mnie do sądu, że niby jej ubliżam ...
I że jej grożę.
Nie wiem dlaczego tak się zachowuje
Często robi mi awantury.
Podała mnie do sądu, że niby jej ubliżam ...
I że jej grożę.
Nie wiem dlaczego tak się zachowuje
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
A to babsko. Nie dałaś jej żadnego powodu? Może jest o coś zazdrosna albo po prostu coś ma z głową...? Jeśli ona nie ma żadnych dowodów na to, że jej ubliżasz i powiesz, że ta kobieta się Ciebie uczepiła to nie powinnaś się martwić. Głowa góry, będzie wszystko dobrze. 
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
to , ze podala cie do sadu to nieznaczy , ze wygra . Ona musi miec dowody na to , ze ty jej ublizasz . Da to ludzi i taborety
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Ale to jest denerwujace . Ja tez jestem takim człowiekiem , ze sie denerwuje zaraz Wiec sie nie dziwie
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Witaj Sylwiu jak dobrze żyjesz z sąsiadami to oni raczej nic złego o tobie nie powiedzą. Poszukaj świadków tamtego zajścia a może ona będzie jeszcze oskarżona o umyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiuoOosylwiaoOo pisze:Widzicie mam taką sąsiadkę, która popchnęła mnie na jadący samochód. Uszkodziła mi przez to bark... nie mogę podnieść ręki do góry.
Często robi mi awantury.
Podała mnie do sądu, że niby jej ubliżam ...
I że jej grożę.
Nie wiem dlaczego tak się zachowuje
Sylwiu głowa do góry i o nic się nie martw bo takie zarzuty ciężko będzie jej udowodnić, nawet jak podstawi fałszywych świadków to szybko idzie obniżyć ich wiarygodność. Trzymaj się i do jutra
Adrian

Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Sylwiu a co z tym numerem? Jak byś go podała był bym przeszczęśliwy 
Adrian

-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
witaj sylwia
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Ja mam świadka, byłam już na jednej sprawie Pojednawczej, ale niestety... ja jej ręki na pewno nie podam, bo wtedy wina byłaby zwalona na mnie, a ja naprawdę jej nic nie zrobiłam. Skoro wychodzę na dwór i słyszę wyzwiska z jej okna kierowane do mojej osoby, to o czymś świadczy... albo jak porysowała samochód mojego brata kluczem....
Tu akurat mam dowód, bo parkuje samochód w miejscu gdzie jest monitoring. W Firmie, która zajmuję się ochroną tego miejsca, pracuje mój kolega i już mam nagranie.
Jednak boli mnie to, że tak do mnie mówi... że tak się odnosi. A ja muszę przed sądem świecić oczami
Tu akurat mam dowód, bo parkuje samochód w miejscu gdzie jest monitoring. W Firmie, która zajmuję się ochroną tego miejsca, pracuje mój kolega i już mam nagranie.
Jednak boli mnie to, że tak do mnie mówi... że tak się odnosi. A ja muszę przed sądem świecić oczami
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Cześć Sylwia.
)) Coś rzadziej do nas zaglądasz kochana.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Długo Cie u nas nie było .
Tak sprawy sadowe nie sa przyjemne i kosztuja niestety sporo zdrowia . To swiadczy o jej wychowaniu , a raczej braku
Tak sprawy sadowe nie sa przyjemne i kosztuja niestety sporo zdrowia . To swiadczy o jej wychowaniu , a raczej braku
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Aj kochana, bo sesja mi się zbliża.Blackfox pisze:Cześć Sylwia.)) Coś rzadziej do nas zaglądasz kochana.
Dziś już jeden egzamin mniej, a zjazdy mam w takich godzinach, że od 8-21.
Dziś już nie dałam rady i po prostu wyszłam wcześniej
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Tak tylko widzisz najgorsze jest to, że szuka jakiegoś majątku u mnie.... ;/ żeby ściągnąć kasę za niby odszkodowanie.elzbieta45 pisze:Długo Cie u nas nie było .
Tak sprawy sadowe nie sa przyjemne i kosztuja niestety sporo zdrowia . To swiadczy o jej wychowaniu , a raczej braku
Mnie nie stać na zakładanie spraw... gdyby nie praca i samochód brata, to byłoby ciężko.
Na samym początku chodziłam 6 km w jedną stronę na piechotę do pracy... Bo leki sporo mnie kosztowały
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
jesli trzeba to trzeba . wiesz tu za toba tesknia 
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Ja też za Wami tęsknieelzbieta45 pisze:jesli trzeba to trzeba . wiesz tu za toba tesknia
Tylko sobie nie daje rady z tym wszystkim
Schudłam od tych problemów 5 kg i zaczynam nawet siwieć.
Od jutra muszę zadbać o siebie
A jak tam u Was ?
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
a u nas chyba dobrze . Oj to niedobrze jak tyle schudłas . Zadbaj o siebie . Wiesz rodzynek tak tu zagladal codziennie a ciebie nie bylo i mu było bardzo

-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
Oj
Przepraszam
Teraz to mam urwanie kapelusza, nawet latanie na
mnie nie pospieszy 
Niech się skończy ten tydzień
Niech się skończy ten tydzień
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
to datego te kalorie spadly bo
cie wykonczylo 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
no to musimy z jadzka pogadac aby tak niepoganiala
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
przy wekendzie towarzystwo sie wykruszyło
-
oOosylwiaoOo
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
W ogóle mój były znów się odezwał. Teraz wydzwania na telefon domowy :/
Prosi ciągle o szansę, mówi, że nosi moje serce i nigdy go nie zdejmie. Jeżeli go przekreśliłam, to on i tak będzie walczył, bo jestem wspaniałą kobietą i nie może sobie wydarować tego, że mnie stracił.
Prosi ciągle o szansę, mówi, że nosi moje serce i nigdy go nie zdejmie. Jeżeli go przekreśliłam, to on i tak będzie walczył, bo jestem wspaniałą kobietą i nie może sobie wydarować tego, że mnie stracił.
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Pomóżcie mi Kochane :(
to w domu niech brat odbiera , oj maszty z nim utrapienie
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość