Czy każdy związek ma szansę przetrwać? Nawet po rozstaniu ?
Czy każdy związek ma szansę przetrwać? Nawet po rozstaniu ?
Hej wszystkim proszę o pomoc nie wiem jak sobie z tym poradzić ani co o tym myśleć. Z Panem M. znamy się od zawsze mieszka 150m ode mnie i jest kumplem mojego brata, a jego brat jest mężem mojej siostry, więc chcąc nie chcąc widzimy się na święta i wgl w życiu codziennym gdzieś tam jest. On nigdy nie patrzył na mnie jak na kobiete więc ciężko mi było ale pogodziłam sie z tym było mi jedynie przykro jak na moich oczach umawial się i spotykał z dziewczynami. Pewnego dnia dowiedziałam się od mojego brata że pan M. chcial od niego mój nr tel ucieszylam się ogromnie kilka dni później zaczął do mnie pisać. Pisaliśmy dużo i rozmawialismy. Zaprosilam go na osiemnastkę koleżanki na którą wspólnie poszliśmy. Dużo tańczylismy i swietnie sie bawiliśmy, wtedy pierwszy raz się calowalismy nie wiem jakim cudem znaleźliśmy się w zacisznym miejscu gdzie calowalismy się namiętnie i prawie trafiliśmy do łóżka wtedy się opamietalam i przerwalam te wszystkie czynności. Potem spotykaliśmy się przez około miesiąc dochodziło między nami do zbliżenia ale mimo że on bardzo tego chciał ja nie zgadzalam się na seks stwierdziłam że to zbyt szybko. Rozstaliśmy się i po upływie roku znowu zaczęliśmy się spotykać ( byłam wtedy w innym związku który trwał około tygodnia) musiałam wybrać bo nie chciałam nikogo oszukiwać i wybrałam... niestety nie Pana M. Potem rozstalam się bardzo szybko z ówczesnym chłopakiem i byłam sama. Po upływie około półtorej roku znowu zaczęliśmy mieć się ku sobie z Panem M. Nasze spotkania polegają na samych przyjemnosciach łącznie z tymi z tak zwanej gry wstępnej ale na seks mu nie pozwalam mimo że on bardzo chce i ja również ciężko się powstrzymuje. Dziewczyny powiedzcie mi co o tym wszystkim myśleć ? Jak się zachować? Co robić ? Mówi mi że mnie kocha, że mu na mnie zależy, to ze się rozstalismy było dużym błędem i ze juz mnie więcej nie zostawi, ze traktuje mnie poważnie. Jedno jego zdanie podczas ostatniego spotkania zwaliło mnie z nóg nie wiedziałam jak mu opowiedzieć na to pytanie " dlaczego nie chcesz tego ze mną zrobić przecież jesteśmy razem, jesteś tylko moja prawda ? " Kocham go mimo wielu wad jestem w nim od zawsze zakochana nie wiem co robić boję się. Co mam zrobic doradzcie cos prosze. Czekam na wasze opinie i rady oraz przyjmę słowa krytyki jeśli trzeba. Co mam robic? Angażować się w ten związek czy nie ?
Misia
Re: Czy każdy związek ma szansę przetrwać? Nawet po rozstani
Jemu chce się po prostu Ciebie przeruchać, dlatego napiera. Nie oznacza to, że Cię nie kocha, ale jest takie ryzyko. Dlatego mimo jego napierania (które jest naturalne u facetów) ustal jakąś datę (najlepiej rok od waszego zejścia się) i uzasadnij to że musisz być na to w pełni gotowa. Jak kocha to poczeka, jak nie to... ruchadło, a nie miłośćMisia0205 pisze: " dlaczego nie chcesz tego ze mną zrobić przecież jesteśmy razem, jesteś tylko moja prawda ? " Kocham go mimo wielu wad jestem w nim od zawsze zakochana nie wiem co robić boję się.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość
