Jeśli ktoraś to przeczytała to OGROMNIE dziękuję!!!!!! I PROSZĘ o pomoc!
Pomocy, nie daje mi to spokoju
Pomocy, nie daje mi to spokoju
Mam problem z pewnym chłopakiem. Jestem studentką, a on jest ode mnie z roku, typ flirciarza, kobieciarza. Na początku nie zwracał na mnie uwagi, a mi na nim nie zalezało. Poźniej zaczęly się jakieś rozmowy, pisanie, był okres, że ostro flirtowaliśmy ze sobą, ludzie z roku to zauważyli. Później zaczęły się z jego strony jakies podchody, to idąc schodami mnie obejmował, tu gdzieś przytulił. byłam u niego zawsze w centrum uwagi. Tylko, że ja uważałam, że u tego typu facetów to normalne i po prostu się bawiłam bez szansy na "coś więcej". W końcu zaczynało mi zależeć, bo dawał mi jednoznaczne sygnały, jednocześnie nie zaprosił na randkę itp. , spotykaliśmy się tylko w gronie przyjaciół. Doszło do tego, że porozmawiałam z nim, pytając się czy u niego to jest tylko koleżeństwo, bo daje mi sprzeczne sygnaly. On jakoś sprytnie wymigał sie od odpowiedzi, mówił, czy ma się przestać tak zachowywać (obejmowac, przytulać). Skończyliśmy na dobrym koleżeństwie. Do teraz, bo od paru dni nie wiem co się z nim dzieje. Gdy rozmawiam z kolegami, woła za mną "flirciara", strasząc czy pesząc ich przy tym, jakby chce spławić moich kolegów. Jestem dość otwartą osobą i mam świetne kontakty z chłopakami, lubię tez poflirtować. Zapomniałam dodać, że zaczęło się to wtedy gdy zaczęłam się umawiać z moim obecnym chłopakiem, z którym jestem teraz. Nie wiem, o co mu chodzi i mnie to martwi. 
Jeśli ktoraś to przeczytała to OGROMNIE dziękuję!!!!!! I PROSZĘ o pomoc!
Jeśli ktoraś to przeczytała to OGROMNIE dziękuję!!!!!! I PROSZĘ o pomoc!
Ostatnio zmieniony wt cze 26, 2012 12:41 pm przez Menada, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Pomocy, nie daje mi to spokoju
mnie takie zachowanie wydaje się dziecinadą.... jak coś do Ciebie ma niech powie wprost a nie jakieś krzyki na ulicy... Tobie to nie przeszkadza, ja to zaraz bym opieprzyła jakby mnie tak głośno komentował. to rozumiem, że Ty masz chłopaka ale coś czujesz do tego krzykacza ?
Re: Pomocy, nie daje mi to spokoju
Olej faceta i powiedz mu jasno i dobitnie że nie życzysz sobie takich gówniarskich zagrań.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
Re: Pomocy, nie daje mi to spokoju
Nie rozumiem jak można mieć chłopaka i rozważać bycie z kimś innym? Skoro masz chłopaka, którego kochasz to gdzie jest problem? Może za bardzo się spinam, ale bez przesady. Traktujesz obecnego chłopaka jako zabezpieczenie, żeby nie zostać samą, jeśli z tamtym kolesiem Ci nie wyjdzie? -.- Dla mnie trochę dziwne. Masz chłopaka a "ostro sobie flirtujesz" z innym. Ogarnij się. Kondolencje dla tych facetów. Może faktycznie ten kolega ze studiów traktował Cię jak dobrą koleżankę, a kiedy wyjechałaś z tym czy to na poważnie, to wydało mu się to dziwne, bo przecież masz chłopaka. I dlatego teraz nazywa Cię flirciarą.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
Marysia Ranczka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: pn cze 11, 2012 10:43 am
Re: Pomocy, nie daje mi to spokoju
Ja też tak uważam, najlepiej na takich kolesi działa obojętność teraz idą wakacje i mu przejdzie. wydaje mi się, że podobałaś się mu ale go odrzuciłaś znalazłaś sobie chłopaka i twój kolega z uczelni się wkurzył
Re: Pomocy, nie daje mi to spokoju
Nie traktuję mojego chłopaka jako zabezpieczenie. flirtowałam z tym kolega zanim zaczęłam sie spotykać z moim obecnym chłopakiem. A zalezało mi na nim jako na przyjacielu, bo kiedyś mieliśmy świetny kontakt i on był naprawde wartościowym mężczyzną. Ale teraz wydaje mi się, że sie zmienił i nie jest ze mną tak otwarty jak był kiedyś.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość