Otwarte związki...
Otwarte związki...
Są sądzicie o otwartych związkach ??
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ??
Czy związek tylko dla seksu ma przyszlość i rację bytu ??
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ??
Czy związek tylko dla seksu ma przyszlość i rację bytu ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Otwarte związki...
nie .
bo ja nie uwazam wolnych zwiazkow , takich tylko dla sexu
bo ja nie uwazam wolnych zwiazkow , takich tylko dla sexu
Re: Otwarte związki...
Mój związek tak się rozpoczął . Oboje po rozwodzie , nie wierzący w miłość i partnerstwo.Dobrze nam się rozmawiało ze sobą.Nie ustalaliśmy żadnych reguł ,po prostu spotykaliśmy się, kochaliśmy,rozmawialiśmy.Czy coś z tego będzie -nie wiem ale uwierzyłam w miłość.
Re: Otwarte związki...
Ja osobiście nie wiem czy bym się zdecydowała na taki związek 
takie moje zdanie, nie wiem czy potrafiła bym się dzielić... i nie wiem czy bym potrafiła w tym czasie spotykac się z kimś innym...
I nie wiem czy bym potrafiła kochac się bez miłości.....
Ale i moja siostra, zaczęła swój związek od otwartego związku, są już razem ponad 2 lata i planują ślub
takie moje zdanie, nie wiem czy potrafiła bym się dzielić... i nie wiem czy bym potrafiła w tym czasie spotykac się z kimś innym...
I nie wiem czy bym potrafiła kochac się bez miłości.....
Ale i moja siostra, zaczęła swój związek od otwartego związku, są już razem ponad 2 lata i planują ślub
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Otwarte związki...
Również nie lubię się "dzielić". Nie mogłabym tkwić w takim związku. Jeśli komuś to odpowiada to ok, mi osobiście nie.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
Amaretto
Re: Otwarte związki...
Moim zdaniem otwarty związek to nie związek.
Nie chciałabym być w takim,. Zdecydowanie jestem monogamistką
_____________________________________________________________________________________
Domki w Sarbinowie
Nie chciałabym być w takim,. Zdecydowanie jestem monogamistką
_____________________________________________________________________________________
Domki w Sarbinowie
Re: Otwarte związki...
Oj, nie. Ja nie dałabym rady. Mój facet ma być mój, a nie 'wspólny z kimś'.
Re: Otwarte związki...
Jeśli o mnie chodzi to bez miłości nie ma seksu.
Re: Otwarte związki...
Nie widzę żadnego sensu w spotykaniu się tylko i wyłącznie dla seksu. Seks to dla mnie taka bardziej intymna sfera dwóch osób, które się kochają. Seks tylko dla zaspokojenia i to z osobą, która nas nie interesuje jako partner? Nie... To takie przedmiotowe podejście do swojego ciała i ciała drugiej osoby.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: Otwarte związki...
W sumie ciezki temat, bo ludzie sa rozni i niektorzy sie w tym odnajduja. Ja sama nie wyobrazam sobie seksu bez uczucia, ale mam kumpla, ktory w czyms takim zyje i twierdzi, ze jest mu tak lepiej, bo jest mlody i nie chce sie wiazac. Jezeli odpowiada to obu osobom, to nie ma problemu, gorzej jak jedna strona jest po prostu zakochana i zgadza sie na wszystko, zeby utrzymac kogos przy sobie. Czesto tez ktos w koncu pokocha i cierpi.
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Re: Otwarte związki...
Ale jednak wiele jest takich par... i otwwartych związków, i par tylko dla seksu...
coś jednak takowe "trzyma"
coś jednak takowe "trzyma"
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Otwarte związki...
Także znam takie osoby... Dla nich to taki system obronny przed związaniem się z kimś, przed zakochaniem. Czyste relacje damsko-męskie, żadnych uczuć. Mi by to nie odpowiadało... Bo mimo, że seks to takie... bezuczuciowe w duszy... ?
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Otwarte związki...
W sumie, to może i jakąs ochrona, po .... nieudanym związku.... może i tak....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Otwarte związki...
Przyznam się szczerze, mam problem z emocjonalnym zaangażowaniem i dla mnie kwestia otwartego związku jest dość kusząca 
- MlecznaCzekolada
- Fajna Kobietka
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm
Re: Otwarte związki...
Niektorzy po prostu oczekuja od relacji damsko - meskich jedynie cielesnego zadowolenia. Moga miec jakas traume, albo zyja na tyle szybko, ze nie chca nic powaznego, bo nie widza w tym sensu. Nie mowie, ze to dobre, ale zdarza sie.
Wydaje mi sie, ze jak dwie osoby sa z takiego stanu rzeczy zadowolone, to jest ok. Inaczej wlasnie, jak ktos sie zakocha...
Wydaje mi sie, ze jak dwie osoby sa z takiego stanu rzeczy zadowolone, to jest ok. Inaczej wlasnie, jak ktos sie zakocha...
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
- Kochajaca.
- Miła Kobietka
- Posty: 61
- Rejestracja: śr maja 01, 2013 11:20 am
Re: Otwarte związki...
Nie byłabym gotowa do bycia w takim związku, jestem osobą szalenie romantyczną, szybko się angażuję i przywiązuje, traktuję związki poważnie.
-
stefi
Re: Otwarte związki...
Byłam kiedyś w takim związku, ale my głupie kobiety myślimy po jakimś czasie że może coś z tego będzie a tu lipa;/ niby spotykaliśmy się też tak normalnie ze nie było seksu ale na to wyszło później ze on nie traktował moich propozycji poważnie jak mówiłam o czymś wiecej. więc na dłuższą mete to my się na ty przejedziemy bo tylko narobimy sobie nadziei
Re: Otwarte związki...
Posiadanie przyjaciela z bonusem, czyli spotykanie się z kimś tylko dla seksu wg mnie nie jest niczym złym jeśli odpowiada obu stronom... jednak zawsze jest duże prawdopodobieństwo że jedna ze stron się zaangażuje uczuciowo... najczęściej jest to kobieta bo nam trudniej oddzielić emocje od seksu... no i wtedy jest problem. mam kolegę co jest w związku a na boku ma pannę tylko do bzykania... straszne prawda ?? on nie widzi w tym nic złego, robi to co lubi! ludzie są teraz bardziej otwarci na nowości- internet , Tv dostarczają nam wzorców zachowań i efekty są jakie są....
- pannaczarna
- Miła Kobietka
- Posty: 28
- Rejestracja: pt maja 03, 2013 11:04 pm
Re: Otwarte związki...
nigdy nie bylam w otwartym związku i raczej nigdy nie będę.
Uważam że w związku miejsce musi mieć miłość, przyjaźń, zaufanie i seks.
Związki opierające się tylko i wyłącznie na seksie jak dla mnie nie mają racji bytu.
Uważam że w związku miejsce musi mieć miłość, przyjaźń, zaufanie i seks.
Związki opierające się tylko i wyłącznie na seksie jak dla mnie nie mają racji bytu.
Re: Otwarte związki...
niektóre osoby szczęśliwie żyją w takich związkach
wydaje mi się że chyba w którymś momencie jednak ktoś będzie cierpiał...
na innym forum, dziewczyna przyznała się do takiego związku... mówi że jest ok...
oboje są zadowoleni... tylko pytanie, co będzie gdy jedno znajdzie sobie innego partnera...
wydaje mi się że chyba w którymś momencie jednak ktoś będzie cierpiał...
na innym forum, dziewczyna przyznała się do takiego związku... mówi że jest ok...
oboje są zadowoleni... tylko pytanie, co będzie gdy jedno znajdzie sobie innego partnera...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Otwarte związki...
Coz mysle tak jak ty
Kay.Nie ma opcji, by w otwartym zwiazku ktos nie cierpial.Zawsze istnieje szansa, ze ktoras ze stron, po
jakims czasie sie zaangazuje i ta strona bd cierpiala.
Poza tym, jak dla mnie taki typ zwiazku to jednak wybor niedojrzalych osob.
Kay.Nie ma opcji, by w otwartym zwiazku ktos nie cierpial.Zawsze istnieje szansa, ze ktoras ze stron, po
jakims czasie sie zaangazuje i ta strona bd cierpiala.
Poza tym, jak dla mnie taki typ zwiazku to jednak wybor niedojrzalych osob.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Otwarte związki...
ciekawe czy po jakimś czasie może się to przerodzić w normalny związek..
taki z miłością itp...
taki z miłością itp...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Otwarte związki...
Nie ma, sprawa zbyt oczywista...prędzej czy później jedno czy drugie się angażuje.
Re: Otwarte związki...
a w drugą stronę?? czyli związki tylko dla seksu ??
gdzie np jest on i ona... spotykają się, robią swoje i każdy idzie w swoją stronę ??
gdzie np jest on i ona... spotykają się, robią swoje i każdy idzie w swoją stronę ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość