Otwarte związki...

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

Są sądzicie o otwartych związkach ??
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat ??
Czy związek tylko dla seksu ma przyszlość i rację bytu ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: elzbieta45 »

nie .
bo ja nie uwazam wolnych zwiazkow , takich tylko dla sexu
banuszka
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: pn kwie 08, 2013 7:13 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: banuszka »

Mój związek tak się rozpoczął . Oboje po rozwodzie , nie wierzący w miłość i partnerstwo.Dobrze nam się rozmawiało ze sobą.Nie ustalaliśmy żadnych reguł ,po prostu spotykaliśmy się, kochaliśmy,rozmawialiśmy.Czy coś z tego będzie -nie wiem ale uwierzyłam w miłość.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

Ja osobiście nie wiem czy bym się zdecydowała na taki związek ;)
takie moje zdanie, nie wiem czy potrafiła bym się dzielić... i nie wiem czy bym potrafiła w tym czasie spotykac się z kimś innym...
I nie wiem czy bym potrafiła kochac się bez miłości.....

Ale i moja siostra, zaczęła swój związek od otwartego związku, są już razem ponad 2 lata i planują ślub ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: 456 »

Również nie lubię się "dzielić". Nie mogłabym tkwić w takim związku. Jeśli komuś to odpowiada to ok, mi osobiście nie.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Amaretto

Re: Otwarte związki...

Post autor: Amaretto »

Moim zdaniem otwarty związek to nie związek.
Nie chciałabym być w takim,. Zdecydowanie jestem monogamistką ;)
_____________________________________________________________________________________
Domki w Sarbinowie
Awatar użytkownika
Juliette
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 5:39 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: Juliette »

Oj, nie. Ja nie dałabym rady. Mój facet ma być mój, a nie 'wspólny z kimś'.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

A spotkania z kims tylko dla seksu ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Juliette
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: śr kwie 10, 2013 5:39 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: Juliette »

Jeśli o mnie chodzi to bez miłości nie ma seksu.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: 456 »

Nie widzę żadnego sensu w spotykaniu się tylko i wyłącznie dla seksu. Seks to dla mnie taka bardziej intymna sfera dwóch osób, które się kochają. Seks tylko dla zaspokojenia i to z osobą, która nas nie interesuje jako partner? Nie... To takie przedmiotowe podejście do swojego ciała i ciała drugiej osoby.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: MlecznaCzekolada »

W sumie ciezki temat, bo ludzie sa rozni i niektorzy sie w tym odnajduja. Ja sama nie wyobrazam sobie seksu bez uczucia, ale mam kumpla, ktory w czyms takim zyje i twierdzi, ze jest mu tak lepiej, bo jest mlody i nie chce sie wiazac. Jezeli odpowiada to obu osobom, to nie ma problemu, gorzej jak jedna strona jest po prostu zakochana i zgadza sie na wszystko, zeby utrzymac kogos przy sobie. Czesto tez ktos w koncu pokocha i cierpi.
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

Ale jednak wiele jest takich par... i otwwartych związków, i par tylko dla seksu...
coś jednak takowe "trzyma" ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: 456 »

Także znam takie osoby... Dla nich to taki system obronny przed związaniem się z kimś, przed zakochaniem. Czyste relacje damsko-męskie, żadnych uczuć. Mi by to nie odpowiadało... Bo mimo, że seks to takie... bezuczuciowe w duszy... ?

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

W sumie, to może i jakąs ochrona, po .... nieudanym związku.... może i tak....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Lunara
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: pt kwie 12, 2013 5:04 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: Lunara »

Przyznam się szczerze, mam problem z emocjonalnym zaangażowaniem i dla mnie kwestia otwartego związku jest dość kusząca ;)
Awatar użytkownika
MlecznaCzekolada
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: pt mar 22, 2013 2:49 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: MlecznaCzekolada »

Niektorzy po prostu oczekuja od relacji damsko - meskich jedynie cielesnego zadowolenia. Moga miec jakas traume, albo zyja na tyle szybko, ze nie chca nic powaznego, bo nie widza w tym sensu. Nie mowie, ze to dobre, ale zdarza sie.

Wydaje mi sie, ze jak dwie osoby sa z takiego stanu rzeczy zadowolone, to jest ok. Inaczej wlasnie, jak ktos sie zakocha...
Czarny chleb i czarna kawa, opętani samotnością,
Myślą swą szukają szczęścia, które zwie się wolnością.
Awatar użytkownika
Kochajaca.
Miła Kobietka
Posty: 61
Rejestracja: śr maja 01, 2013 11:20 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Kochajaca. »

Nie byłabym gotowa do bycia w takim związku, jestem osobą szalenie romantyczną, szybko się angażuję i przywiązuje, traktuję związki poważnie.
stefi

Re: Otwarte związki...

Post autor: stefi »

Byłam kiedyś w takim związku, ale my głupie kobiety myślimy po jakimś czasie że może coś z tego będzie a tu lipa;/ niby spotykaliśmy się też tak normalnie ze nie było seksu ale na to wyszło później ze on nie traktował moich propozycji poważnie jak mówiłam o czymś wiecej. więc na dłuższą mete to my się na ty przejedziemy bo tylko narobimy sobie nadziei
Masjaa
Gadatliwa Kobietka
Posty: 529
Rejestracja: ndz lut 19, 2012 2:03 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: Masjaa »

Posiadanie przyjaciela z bonusem, czyli spotykanie się z kimś tylko dla seksu wg mnie nie jest niczym złym jeśli odpowiada obu stronom... jednak zawsze jest duże prawdopodobieństwo że jedna ze stron się zaangażuje uczuciowo... najczęściej jest to kobieta bo nam trudniej oddzielić emocje od seksu... no i wtedy jest problem. mam kolegę co jest w związku a na boku ma pannę tylko do bzykania... straszne prawda ?? on nie widzi w tym nic złego, robi to co lubi! ludzie są teraz bardziej otwarci na nowości- internet , Tv dostarczają nam wzorców zachowań i efekty są jakie są....
Awatar użytkownika
pannaczarna
Miła Kobietka
Posty: 28
Rejestracja: pt maja 03, 2013 11:04 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: pannaczarna »

nigdy nie bylam w otwartym związku i raczej nigdy nie będę.
Uważam że w związku miejsce musi mieć miłość, przyjaźń, zaufanie i seks.
Związki opierające się tylko i wyłącznie na seksie jak dla mnie nie mają racji bytu.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

niektóre osoby szczęśliwie żyją w takich związkach :D
wydaje mi się że chyba w którymś momencie jednak ktoś będzie cierpiał...
na innym forum, dziewczyna przyznała się do takiego związku... mówi że jest ok...
oboje są zadowoleni... tylko pytanie, co będzie gdy jedno znajdzie sobie innego partnera...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Carina
Kobietka Expert
Posty: 2942
Rejestracja: pt cze 14, 2013 9:19 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Carina »

Coz mysle tak jak ty
Kay.Nie ma opcji, by w otwartym zwiazku ktos nie cierpial.Zawsze istnieje szansa, ze ktoras ze stron, po
jakims czasie sie zaangazuje i ta strona bd cierpiala.
Poza tym, jak dla mnie taki typ zwiazku to jednak wybor niedojrzalych osob.
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

ciekawe czy po jakimś czasie może się to przerodzić w normalny związek..
taki z miłością itp...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Cube
Miła Kobietka
Posty: 53
Rejestracja: ndz paź 07, 2012 3:40 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: Cube »

Nie ma, sprawa zbyt oczywista...prędzej czy później jedno czy drugie się angażuje.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

a w drugą stronę?? czyli związki tylko dla seksu ??
gdzie np jest on i ona... spotykają się, robią swoje i każdy idzie w swoją stronę ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość