Otwarte związki...

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
Awatar użytkownika
szkapa
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: pn paź 07, 2013 3:37 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: szkapa »

Ale Wy chyba źle rozumiecie definicję otwartego związku... to o czym piszecie to raczej wygląda jak single skaczące z kwiatka na kwiatek. A tu chyba nie o to chodzi. Związek to związek. Takie pary mieszkają ze sobą, mają wspólne wydatki, wspólne życie, ale jeśli chodzi o seks, to nie ograniczają swojej drugiej połowy do spania tylko i wyłącznie ze sobą. Takie związki opierają się na uczuciu, a te skoki w bok to jedynie urozmaicenie życia seksualnego i nie mają związku z jakimś głębszym uczuciem. Znam takie pary, są ze sobą szczęśliwe, a że czasem jedno czy drugie skoczy sobie w bok to im nie przeszkadza.

Ja jestem zazdrośnicą, taki związek raczej nie dla mnie, ale jak komuś nie przeszkadza, że jego partner rozkłada nogi przed kim chce to nic mi do tego ;)
http://off-topic-mojegozycia.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

ale kto powiedział że muszą z sobą mieszkać ??
czy jeżeli para nie mieszka z sobą to nie są w związku ??

wg mnie na każdym etapie bycia razem można mówić o związku...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
szkapa
Miła Kobietka
Posty: 39
Rejestracja: pn paź 07, 2013 3:37 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: szkapa »

Oj, nie muszą razem mieszkać,chodziło mi o podkreślenie tego, że traktują się poważnie, tylko nie ogranicza ich seks.
http://off-topic-mojegozycia.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

No tak... ;) ale jak najbardziej to są otwarte związki ;)
ale chciałam też się dowiedzieć o Wasze zdanie w drugą stronę, gdy ktoś z kimś spotyka się tylko dla seksu.. bez angażowania..
choći tak mi się wydaje, że niektóre związki... są z sobą tylko dla seksu ;) bez uczuć ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
majeczkamaj
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: wt gru 03, 2013 3:32 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: majeczkamaj »

Nie jestem za tym , mało kto chciałby być w takiej sytuacji ponieważ można łatwo i szybko kogoś skrzywdzić. Takie osoby z reguły nie są szczęśliwe , na dłuższą metę na pewno nie.
www.beauty-info.pl
Aniaa023
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: wt gru 03, 2013 6:44 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: Aniaa023 »

To beznadziejny pomysł, wcześniej czy później ktoś na tym cierpi.
http://swiatnalesnikow.pl/
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

Czy otwarte związki miały by w Waszym przypadku rację bytu ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: Hadassa »

Hadassa pisze:Czy otwarte związki miały by w Waszym przypadku rację bytu ?
odświeżam temat ;)
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
keks
Samiec
Posty: 69
Rejestracja: śr maja 06, 2015 3:58 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: keks »

Kwestia charakterów. Uważam, że to ciekawe doświadczenie, ale w moim przypadku pewnien rodzaj zazdrości za szybko by się wdał ;). Piszę to jako facet, żeby nie było :P
Facet... po prostu facet.
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: BlackWolf »

Hadassa pisze:Czy otwarte związki miały by w Waszym przypadku rację bytu ?
Gdybym była singielką -może i miałyby.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
daria218
Jestem tu nowa :)
Posty: 18
Rejestracja: czw mar 19, 2015 8:36 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: daria218 »

Koleżanka była w otwartym związku i podziękowała facetowi, mówiła że takie związki mają zalety i wady. Dla obu stron plusem jest swoboda, wszyscy mogą robić to, na co mają ochotę: spędzać czas tak, jak chcą i z kim chcą. Nie ma mowy o małżeństwie i dzieciach. Nie ma obowiązków rodzinnych nie trzeba jeździć do rodziny na święta i inne uroczystości. Ona wreszcie zobaczyła ogromny minus tego układu, bo nie ma stabilizacji ani poczucia bezpieczeństwa,Ich przyszłość była niepewna mieszkali w innych miastach widywali się w weekendy,to było za mało i roztali się po 6 miesiącach. Poznała fajnego faceta który po miesiącu zaproponował żeby z nim zamieszkała, w tej chwili jest szczęśliwą żoną i mamą 2 letniej córci.
Matari
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: czw maja 14, 2015 7:11 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: Matari »

Nie bo to nie są związki tylko przygodny seks, co kto lubi, ale wg mnie z takimi ludźmi jest coś nie tak, skoro nie potrafia się zaangażować
http://superzespol.pl/ - zaprasza zespół muzyczny Damy Radę
iwonaw90
Jestem tu nowa :)
Posty: 5
Rejestracja: pn maja 18, 2015 1:10 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: iwonaw90 »

Ja tez nie wierze w takie cos, moze na poczatku dopoki dwoje ludzi sie nie zaangazuje, to wydaje im sie to dobry uklad, jednak wiadomo czlowiek powoli wchodzi w relacje i co jesli po roku...dwoch jedna strona bedzie uwazala, ze to cos powaznego a drugiej bedzie podobal sie ten typ relacji...uwazam ze suma sumarum, ktos bedzie cierpiał...chyba ze obie osoby sie zaangazuja i stworza po jakims czasie normalny zwiazek!
http://neoglandyna.pl
ArekZ
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: wt maja 19, 2015 10:58 am

Re: Otwarte związki...

Post autor: ArekZ »

Ja jestem zbyt zaborczy na coś takiego, związek to zwiazek, to dwoje ludzi i nic poza tym
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Otwarte związki...

Post autor: BlackWolf »

ArekZ pisze:Ja jestem zbyt zaborczy na coś takiego, związek to zwiazek, to dwoje ludzi i nic poza tym
No tak, ale jeśli unikasz typowego związku i tego aby coś do kogoś czuć z różnych np. osobistych przyczyn, to czy to nie byłoby w pewnym sensie łatwiejsze i lepsze niż zaspokajanie swoich potrzeb z wieloma innymi kobietami?
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość