nierozumiem go

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: nierozumiem go

Post autor: Astra »

No coz , zycie czesto daje nam popalic w sferze uczuciowej.
A najgorsze jest to, ze czasami nie mamy rozsadnego wyjscia i tak krecimy sie
doslownie w kolko , nie mogac wykonac zadnego ruchu czy zmian.
Wzajemne zrozumienie , kompromis czy zwykle dogadanie sie wiele by z pewnoscia w naszych relacjach
zmienilo .
Ale takie zachowania sa niestety bardzo trudne w realizacji i nie kazdy uklad czy zwiazek jest w stanie temu sprostac.
Jednym slowem,gdy brak porozumienia ,to z pewnoscia nie moze byc mowy o jakimkolwiek zwiazku. :o
megi
Jestem tu nowa :)
Posty: 24
Rejestracja: śr lis 12, 2014 11:47 am

Re: nierozumiem go

Post autor: megi »

Na razie u mnie idzie ku lepszemu,zaczął pisać smsy,spotykamy się częściejak Go o coś poproszę to nie odmawia i jeszcze sam mówi,że zrobi to czy tamto..A wczoraj mój brat stwierdził że po Jego zachowaniu widzi że jest we mnie zakochany :fallinlove .Ja wiem ,że jest dla mnie bardzo dobry,tylko niepokoi mnie to,że kobiety Go podrywają:(
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: nierozumiem go

Post autor: Astra »

To wypada tylko sie cieszyc z takiego obrotu spraw. :fallinlove
Natomiast chce Ci powiedziec , ze nikt na tym bozym swiecie jeszcze nie wynalazl skutecznego sposobu by
przeciwdzialac podrywaniu przez inne kobiety.
Widocznie Twoj jest lakomym i pozadanym kaskiem.
Ale kochana bez przesady, bo jesli Cie kocha naprawde to zadne podrywy obcych kobietek go nie zainteresuja. :fallinlove
megi
Jestem tu nowa :)
Posty: 24
Rejestracja: śr lis 12, 2014 11:47 am

Re: nierozumiem go

Post autor: megi »

dziękuję moja droga za słowa otuchy,tego mi było trzeba :)
mmonika
Jestem tu nowa :)
Posty: 8
Rejestracja: pn lut 02, 2015 11:06 am

Re: nierozumiem go

Post autor: mmonika »

przestań sama dzwonić, zaczekaj aż on się odezwie. Jak tylko się bawi w uśmieszki i w oczka to daj sobie spokój, nie jesteście w podstawówce, szkoda czasu na jakieś gierki....
sedomom
Jestem tu nowa :)
Posty: 20
Rejestracja: czw sty 29, 2015 4:11 pm

Re: nierozumiem go

Post autor: sedomom »

Przede wszystkim "przypomnij sobie", że wygląd to nie wszystko, nie oprzesz na Nim związku. Przede wszystkim musicie się poznać. Niewiele napisałaś na temat jego charakteru (miły to zdecydowanie za mało). Nie zniechęcaj się, nie narzucaj, daj odetchnąć..
jak walczyć o związek w tarapatach
megi
Jestem tu nowa :)
Posty: 24
Rejestracja: śr lis 12, 2014 11:47 am

Re: nierozumiem go

Post autor: megi »

moja historia konczy się tak,ze kolega podkochuje się ,ale w innej w dodatku mężatce.a ze mną chce się przyjaznic.tylko,że ja niewytrzymam czegoś takiego więc daje sobie na luz.boli,ale trzeba się pozbierac :(
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: nierozumiem go

Post autor: Hadassa »

Megi współczuję ;) ale wierzę że odchorujesz i spotkasz odpowiedniego faceta
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
AmeLka007
Jestem tu nowa :)
Posty: 17
Rejestracja: pn lis 05, 2012 1:37 pm

Re: nierozumiem go

Post autor: AmeLka007 »

Może ten przystojniak poprostu lubi flirtowac :) albo zapytaj go wprost o co tak naprawde chodzi, ja bym tak nie wydzwaniała bo jeśli on naprawdę jest taki miły bo jak już poprostu ma a ostatnio to u facetów bardzo czeste zjawisko "niezobowiązujące", to pomyśli ze czegoś oczekujesz chyba że bardzo lubi być zdobywany :)
megi
Jestem tu nowa :)
Posty: 24
Rejestracja: śr lis 12, 2014 11:47 am

Re: nierozumiem go

Post autor: megi »

cześć dziewczyny.Myślałam,że to koniec a też znów się pogubiłam.Wiem ,że nieraz odprowadzał po pracy tą mężatkę,niby ma problemy w małżeństwie i takie tam(to wiem od niego-bo ona do mnie na dystans,bo wie ,że się przyjaźnimy).On już ze mną nie pracuje,ale np. w zeszłym tygodniu pisze do mnie o 4 rano,żeby się spotkać,potem miał urodziny,zaprosił mnie do domu na kawę,rodzice w domu,mama obiadek,a zapraszc koleżanki to on nie ma zwyczaju.oglądaliśmy zdjęcia,opowiadał o swoich eks i przeszłości..W sobotę wyjeżdżałam na swięta i prosiłam żeby mi sprawdził auto,wpadł wypachniony z kolega bez uprzedzenia w piątek wieczorem,wszystko posprawdzał ,umył samochód,buziak na pożegnanie.w poniedziałek w środku nocy sms czy już wróciłam.wczoraj dzwonię nie odbiera,potrzebny mi był na dzisiaj,pisze smsa a ten nic,to ja też milczę,tylko co o tym myśleć?Po co to wszystko,a potem znika.Same powiedzcie co byscie myślały gdyby facet was tak traktowal,trochę jak przyjaciel,troche jakby podrywał(znó mnie złapał ostatnio za kolano),może wasi partnerzy by się odnieśli do tematu czego taki chłop chce???
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: nierozumiem go

Post autor: BlackWolf »

Megi -szczerze? Będąc w takiej sytuacji pomyślałanym, że facetowi jest wygodnie być obiektem westchnień. Wszystko ładnie, pięknie, jest opiekuńczy bardziej niż na przyjaciela przystało do momentu dopóki nie spędzi czasu z tamtą.
Jak tamta pojawia się to idę na odstawkę - nie ma jej i znów wszystko fajnie.
To bezsensu...
Takie miałabym odczucie. Nie robiłabym sobie głębszych nadziei.
No chyba, że sam lubi mieć dwie otwarte drogi. Chociaż z jedną ma problem, bo kobieta ma męża.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
megi
Jestem tu nowa :)
Posty: 24
Rejestracja: śr lis 12, 2014 11:47 am

Re: nierozumiem go

Post autor: megi »

Ja już dawno się w tym wszystkim pogubiłam,teraz nie mamy kontaktu od poniedziałku.Pewnie jak się spotkamy ,to on znów powie ,że z jego strony nic się nie zmieniło i ja wiem najlepiej jaki on jest,że go rozumiem i takie tam...a co ja?nawet nieumiem się pogniewać,a złość też mi szybko przechodzi.Jak się nie widzimy to próbuję nabrać dystansu,żeby jakoś wybić go sobie z głowy,ale nieumiem.Budze się to już o nim mysle ,jak zasypiam też ,w pracy,wśród ludzi,teraz i później pewnie też...Może byłoby łatwiej,gdyby nie był dla mnie dobry przy tych spotkaniach,a on jest zawsze taki uprzejmy i szarmancki,że niema się do czego przyczepic ;-) zerwac kontaktu całkowicie nie chciałabym,bo szkoda takiej znajomości,a co zrobić,zeby był bardziej zainteresowany właśnie niewiem :(
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość