Nie wiem co robić
-
little_girl
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: wt kwie 23, 2013 6:58 pm
Nie wiem co robić
Cześć. Nigdy nie wchodziłam na tego typu fora, ale że nie mam z kim porozmawiać i wstydzę się tego to postanowiłam napisać tu, podobno obcym osobom łatwiej się wygadać. Więc zacznę od początku. Jestem z chłopakiem prawie rok, to był mój pierwszy tak poważny związek. Naprawdę wszystko było cudownie, pięknie ah i och. Bardzo się w nim zakochałam i czułam też jego miłość do mnie. Jednak okazało się że na studia musi wyjechać do innego miasta ( 50 km dalej więc tragedii nie ma ) ale dla mnie było to straszne, po tym jak spędzaliśmy prawie codziennie czas razem. Ale przyzwyczaiłam się, przyjeżdzał do mnie co tydzień w piątek i byliśmy zawsze razem w każdy weekend, a czasami nawet zostawał dłużej. Ale chodzi o to że od jakiegoś czasu ( mniej więcej miesiąc) był troche inny, udawał oczywiście że jest wszystko dobrze, ale juz mnie nie całował jak zawsze i nie przytulał. W piątek gdy wrócił czułam że jest coś nie tak.. Kiedy zaszliśmy do mnie do domu, nie odzywał się za dużo więc zaczęłam go trochę męczyć żeby mi powiedział o co chodzi no i powiedział że ' chyba powinniśmy sobie zrobić przerwę' byłam w szoku. Oczywiście zaczęłam histeryzować, myślałam że to już koniec. Ale on obiecał że przemyśli wszystko, będziemy jak zawsze pisać ze sobą i będzie dzwonił tylko chce być wolny. Więc w ten piątek został u mnie na noc, którą ja całą przepłakałam. On mnie zapewniał że mnie kocha.. Sobotę i niedzielę też spędziliśmy razem żeby nie pokazywać wszytskim że coś się stało.. I naprawdę tak cudownego weekendu chyba jeszcze nie przeżyliśmy, wyjechaliśmy za miasto.. było naprawdę cudownie. Mimo wszystko on uważa że i tak potrzebuje przerwy, tłumaczy że ma problemy na studiach, że ta odległość i to że widzimy się przez 3 dni w tygodniu męczy go. I wiecie co on zrobił? Napisał mi na kartce, że mnie kocha, że jeśli miały brać ślub to tylko ze mną, mam mu wybaczyć jego błędy i że prosi mnie o czas.. A ja go tak bardzo kocham, boję się że go stracę... Nie wiem co mam robić. Proszę o pomoc. 
Re: Nie wiem co robić
Dla mnie to nieco dziwna sytuacja i od razu uprzedzam -nie zrozum mnie źle, jednak coś na rzeczy musi być innego niż rzekoma odległość i problemy. Problemy na studiach, dlatego chce być "wolny"? Nie sądzę... W życiu nie jeden przed nim problem, powinnaś być jego oparciem, więc nie rozumiem dlaczego zamiast Twojego wsparcia woli singlować. Odległość da się przetrwać, są związki których rozdziela znacznie większa różnica i się nie rozpadają. Poza tym "masz" mu wybaczyć błędy? Dla mnie "błąd" i nagła chęć bycia singlem oznacza tylko jedno... Na Twoim miejscu porozmawiałabym z nim otwarcie i chciałabym znać konkrety. Raczej nie przemówiły by tego typu argumenty, których użył. Mam nadzieję jednak, że to nic takiego i chłopak się nieco pogubił i nie zrobił/ nie chce zrobić nic głupiego, co mogłoby Cię zranić.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Nie wiem co robić
Nie rozumiem, nie widzicie się przez cały tydzień i wtedy 3 dni to za dużo ??
Black może mieć rację, jeżeli chodzi że coś jest na rzeczy.... albo raczej ktoś....
Choć z drugiej strony, może dla niego wszystko nowe, odległość, studia itpi może faktycznie potrzebuje czasu...
oby to była ta druga opcja....
Black może mieć rację, jeżeli chodzi że coś jest na rzeczy.... albo raczej ktoś....
Choć z drugiej strony, może dla niego wszystko nowe, odległość, studia itpi może faktycznie potrzebuje czasu...
oby to była ta druga opcja....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość