Nie podniecam jej?
Nie podniecam jej?
Witam... mam taki problem mam 19 lat jestem z dziewczyną od 8 miesięcy, no i ani ja ani ona jeszcze nie uprawialismyh seksu, ale mi chodzi o to ze tak naprawde nie dawno zaczelismy pieścić się jakos bardziej i czasami slyszalem ze jej bylo dobrze, a wyjechala na jakies 2 tygodnie, zobaczylem się z nią to ze mnie do niej ciągnie bardzo to jakos tez coś zaczalem ją pieścić, ale nic, kompletnie nic nie widzialem zeby jej bylo dobrze, nie wiem czy kobiety patrzą na te sprawy inaczej troche, ale sie zastanawiam teraz czy ją też ciągnie tak do mnie jak mnie do niej, myslalem ze się stęskniła za pieszczotami ze ją pociągam itp i źle mi jakos z tym nie wiem, może tez to jest tak ze mi nie duzo trzeba zeby ją mocniej np pogilac itp ;p i zawsze to lepsze pieszczenie ja zaczynam, moze powinienem troche przystopować nie pieścić w ogole i albo poczekać az ona z raz przejmie inicjatywę albo az sie zapyta czy coś nie tak, coś jej powiedziałęm ze chyba jej dobrze nie bylo, powiedziałą ze dobrze
ale no jak jest dobrze to to widac, nie wiem sam młodzi jesteśmy to wydaje mi sie ze to tak jest ze jak sie jest w kims zakochanym to sie chce dązyć do bliskości, boje się ze już jej tak do mnie nie ciągnie.
Re: Nie podniecam jej?
Strasznie chaotycznie napisane. Hej ja Ci opiszę to z mojej perspektywy...Czasem mam trudną sytuacje w domu, wiele problemów i nie oczekuję wtedy od mojego partnera aby mnie pieścił, czasem po prostu irytuje mnie wręcz jak chcę tylko się do niego przytulić a on chce czegoś innego. Jest również tak że wydaje mi się iż ostatnio np za dużo było tych kontaktów intymnych i nie tylko ich nie chcę ale jak się jakimś cudem zdarzy to nie czuje się z tym dobrze, bo wtedy myślę że jemu tylko na tym zależy. Kiedy się pokłócimy, kiedy jest dla mnie oschły nie potrafię się przemóc i w czasie kontaktu intymnego myślę o tym że jest mi smutno i przykro...nie odczuwam wtedy przyjemności. Przyjemność jest ale nie ma tej emocjonalnej więzi która odgrywa w tym najważniejsza rolę. A czasem po prostu staje się pewna sytuacja dla mnie zbyt monotonna, chciałabym żeby partner wykazał się większą inicjatywą np na początku jakiś spacer, rozmowa o byle czym potem mały drobiazg jakaś skromna różyczka, masaż, pocałunek w szyje i jedziesz dalej. Powodzenia
Re: Nie podniecam jej?
tzn no ok coś w tym jest ja chyba za bardzo troche robie wszystko... w sensie ze np caluje ją po szyji piersiach itp za bardzo mnie do niej ciagnie jakby nie umiem sie powstrzymać musze troche sie pohamować i np nie piescic jej piersi itp bo to sie pewnie jej znudzi juz, moze racja tylko ze myslalem ze wroci i też bedzie chciala a moze po prostu ona chciala sie przytulić itp
ja chyba nie zdaje sobie sprawy ile takie przytulenie dla niej znaczy, no tylko ja siebie obwiniam za bardzo... dużo mysle chce zeby bylo jak najlepiej, zamartwiam sie ze ją mało gdzie zabieram, ze chcialbym ja gdzies do znajomyc wziac a rzadko mam takie sytuacje. Po prostu przez to ze znamy sie dopiero te 7 miesiecy mysle ze jakoś powinno nas do siebie mocno ciagnac a tak to mi sie wydaje ze jakas monotonia jest itp. Czasem mysle ze jej własnie mało rozrywki daje, a chce jej dać jak najwiecej miłosć jej na pewno daje nie interesuje mnie żadna inna kobieta tylko ona, musze ją chociaz do jakiegos kina zabrać ale tak z nienacka zeby nie planowac tylko pojade po nią i ją zabiore
moze znacie jakies fajne miejsca?
Re: Nie podniecam jej?
ogolnie jak tak czytam niektore tematy, to zazdroszcze tym facetom których kobiety tutaj niektore piszą, ze tak kochają swoich mężów ale problem maja jakis... w sensie ze te kobiety tak są oddane, chcialbym zeby moja kobieta też mnie tak mocno kochała ;p na razie tego nie czuje, to moja pierwsza milosc i nie wiem dopiero 7 miesiecy, moze takie uczucie przyjdzie z czasem po par latach?:)
Ja caly dzien o niej mysle i tak przez 7 miesiecy czy tam 8 ;p moze w tym jest wlasnie caly sęk ze ja sie za bardzo przejmuje, jestem dla niej dobry pokazuje ze mnie pociaga itp i ona czuje sie swobodnie az za bardzo, ze nie okazuje od siebie duzego zainteresowania mną.
Ja caly dzien o niej mysle i tak przez 7 miesiecy czy tam 8 ;p moze w tym jest wlasnie caly sęk ze ja sie za bardzo przejmuje, jestem dla niej dobry pokazuje ze mnie pociaga itp i ona czuje sie swobodnie az za bardzo, ze nie okazuje od siebie duzego zainteresowania mną.
Re: Nie podniecam jej?
Musisz zrozumieć że kobieta nie zawsze ma ochotę na pieszczoty albo sex,czasem chce się zwyczajnie przytulić,pogadać a niestety większość facetów tego nie rozumie.Nie naciskaj tak na to.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
-
pomcia
Re: Nie podniecam jej?
Panom na ogół ciężko się powstrzymać.
Zrozum, że my kobiety mamy też inne potrzeby, humory. Młody jesteś więc cała nauka przed tobą.
Re: Nie podniecam jej?
dobra mysle ze faktycznie
wczoraj bylo spokojnie i przyjemnie poprzytulalismy sie itp, odnosze tylko wrazenie ze jakos nas teraz nie laczy coś szczegolnego ze juz sie tak sobą nie interesujemy nawzajem itp ale moze to tylko chwilowe
czasem jest lepiej czasem jest gorzej 
Re: Nie podniecam jej?
Związek nie polega na sexie ale na czymś więcej.Porozmawiaj szczerze z dziewczyną,powiedz jej o swoich obawach.Rozmowa jest w związku najważniejsza i rozwiązuje wiele problemów.
http://karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie/klik. Wystarczy codziennie kliknąć by nakarmić psiaka.
-
nina19
Re: Nie podniecam jej?
Mogła mieć jakiś gorszy dzień, problemy. Może po prostu nie za dobrze się czuła lub była zmęczona.
Kobieta nawet od tak nie zawsze ma ochotę.
A może po prostu jej się to znudziło i chciałaby już seksu ; ) .
Może być wiele przyczyn.
Najlepiej szczerze z nią porozmawiaj ; ) .
Kobieta nawet od tak nie zawsze ma ochotę.
A może po prostu jej się to znudziło i chciałaby już seksu ; ) .
Może być wiele przyczyn.
Najlepiej szczerze z nią porozmawiaj ; ) .
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość