Nie ma przyjemności, a gdzie tam seks?
Nie ma przyjemności, a gdzie tam seks?
Witam.
Jest mi dosyć przykro pisać to tutaj, ale może mi jakoś pomożecie. Mam na imię Krzysztof i mam 20 lat. Moja dziewczyna jest młodsza ode mnie, niedawno ukończyła 18 lat. Bardzo się kochamy, spędzamy że soba dużo czasu ale... Jak każda para, czasami lubimy się pobawić, więc zmierzamy ku temu. Wszystko jest okej, dopóki to ja zadowalam swoją partnerkę, a gdy rolę mają się odwrócić, nie dzieje sie nic. Wiele razy sprawiałem jej przyjemność, dla mnie to też jest fajne, lubie na nią patrzeć podczas placówki, lubię patrzeć na jej podniecenie, słuchać przyśpieszonego oddechu... Zadowolilem ja już wiele razy, a ona mnie nigdy. Dosłownie nigdy, nawet spodni mi nie zdjęła... Na początku nie sprawiało mi to problemu, może była niepewna, czy coś, ale ile można? Raz, drugi, dziesiąty... Tez chciałbym czerpać z tego przyjemności. Mam dziewczynę, a muszę zadowalać się sam oglądając jakieś pornosy w necie... Mając wcześniejsze związki, wyglądało to zupełnie inaczej. Uwielbiam gdy dziewczyna zadowala mnie ustami, a teraz moja obecna partnerka nawet ręki nie włożyła w moje spodnie. Możecie mi jakoś pomóc? Co z tym zrobić? Zaczynam tracić ochotę na cokolwiek.
Pozdrawiam.
Jest mi dosyć przykro pisać to tutaj, ale może mi jakoś pomożecie. Mam na imię Krzysztof i mam 20 lat. Moja dziewczyna jest młodsza ode mnie, niedawno ukończyła 18 lat. Bardzo się kochamy, spędzamy że soba dużo czasu ale... Jak każda para, czasami lubimy się pobawić, więc zmierzamy ku temu. Wszystko jest okej, dopóki to ja zadowalam swoją partnerkę, a gdy rolę mają się odwrócić, nie dzieje sie nic. Wiele razy sprawiałem jej przyjemność, dla mnie to też jest fajne, lubie na nią patrzeć podczas placówki, lubię patrzeć na jej podniecenie, słuchać przyśpieszonego oddechu... Zadowolilem ja już wiele razy, a ona mnie nigdy. Dosłownie nigdy, nawet spodni mi nie zdjęła... Na początku nie sprawiało mi to problemu, może była niepewna, czy coś, ale ile można? Raz, drugi, dziesiąty... Tez chciałbym czerpać z tego przyjemności. Mam dziewczynę, a muszę zadowalać się sam oglądając jakieś pornosy w necie... Mając wcześniejsze związki, wyglądało to zupełnie inaczej. Uwielbiam gdy dziewczyna zadowala mnie ustami, a teraz moja obecna partnerka nawet ręki nie włożyła w moje spodnie. Możecie mi jakoś pomóc? Co z tym zrobić? Zaczynam tracić ochotę na cokolwiek.
Pozdrawiam.
Re: Nie ma przyjemności, a gdzie tam seks?
Może nie ma doświadczenia i zwyczajnie się wstydzi ?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Nie ma przyjemności, a gdzie tam seks?
Miała chłopaka przede mną bardzo długo, także wydaje mi się że dużo się tam mogło dziać, oczywiście sama mi się do tego nie przyzna. Jak mam ją do tego zachęcić?
Re: Nie ma przyjemności, a gdzie tam seks?
Dodam że była z kolesiem, którego dobrze znam. Ona mówiła że on bardzo na to nalegal, więc go zadowalala podobno. Nie sądzę żeby kumpel taki był, ale no bardziej wierzę mojej ukochanej.
Re: Nie ma przyjemności, a gdzie tam seks?
No ale moze on ja po prostu do tego zniechecil
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
michalina90
- Fajna Kobietka
- Posty: 113
- Rejestracja: pn sty 25, 2016 2:18 pm
Re: Nie ma przyjemności, a gdzie tam seks?
Musisz z nią poważnie porozmawiać i zapytać w czym tkwi problem, w związkach najważniejsze jest zaufanie, nie ma co gdybać. A dziewczyna na pewno to doceni.
grywalizacja na http://sanitera.pl
Re: Nie ma przyjemności, a gdzie tam seks?
Dokładnie, może to jej były ją zniechęcił przez to że ją ciągle namawiał na to. I teraz nie ma ochoty już na nic.
Re: Nie ma przyjemności, a gdzie tam seks?
Temat do usunięcia.
Dziękuję
Dziękuję
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość