Nasze związki z biegiem czasu

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
Awatar użytkownika
Kris
Samiec
Posty: 2457
Rejestracja: śr sty 23, 2013 8:39 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Kris »

Sory może i Cię nie zrozumiałem ale według mnie albo się kogóś kocha albo nie. Nie ma nieczego pośredniego
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
Awatar użytkownika
inek
Extra Kobietka
Posty: 436
Rejestracja: pt lis 01, 2013 8:59 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: inek »

Dla mnie też nie ma niczego pośredniego w związku. Bo niby jak to nazwać?
Jestem z kims, bo go kocham... A jak miłości nie ma to po co na siłe? Dla mnie bez sensu, robienie nadziei drugiej stronie.
Szczęście to radość z nowego dnia,
bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc...
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: 456 »

Jeśli w związku któraś ze stron jest pewna, że nigdy nie będzie tak jakby chciała, nie czuje się szczęśliwa... i nic nie wskazuje na to, że będzie - to powinna zakończyć taki związek. Dla samej siebie, dla drugiej osoby. Bo nie będzie do końca spełniona uczuciowo ani nie zapewni szczęścia osobie, z którą jest. W każdym razie to tak jak napisała Inek -robienie nadziei tej drugiej stronie. Można powiedzieć, że oszukuje się wtedy połówkę, że jest wszystko ok a w rzeczywistości tak nie jest...

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Kris
Samiec
Posty: 2457
Rejestracja: śr sty 23, 2013 8:39 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Kris »

Dokładnie nic dodać nic ująć...
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Jamelia »

Macie rację, tylko "niektórym" brak odwagi by odejść.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
vaniliiia
Kobietka Expert
Posty: 2934
Rejestracja: wt lut 26, 2013 7:58 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: vaniliiia »

Ja na początku związku oczywiście cała w skowronkach, pomimo że nie byliśmy do siebie zbliżeni fizycznie...
a teraz, po prawie dwóch latach wiadomo nie czuję już tego samego, ale nadal się bardzo kochamy i pielęgnujemy naszą miłość.
Obrazek


♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦ ♦
Vice Miss Babskich Spraw 2013
Awatar użytkownika
Kris
Samiec
Posty: 2457
Rejestracja: śr sty 23, 2013 8:39 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Kris »

Najważniejsze że się kochacie i dbacie o siebie wzajemnie
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: 456 »

Otóż to.

Jamelia, ciężko jest odejść od człowieka, do którego się przywiązało i coś kiedyś czuło.
Najgorsze jest to przywiązanie... I strach przed zmianami.
Jak się co "niektórzy" nie odważą i będą wciąż uciekać przed rozstaniem, to nigdy nie będą szczęśliwi.
Przemyśleć, zastanowić się ile rzeczy przez to ucieka i może uciec, wziąć głęboki oddech i... Ruszyć do przodu z całkiem nowym jutrem.
Jak się zrobi ten krok to później łatwiej jest nie patrzeć za siebie.
Oby co "niektórym" to się udało... ;)

Człowiek nie jest przysłowiową złotą rybką, nie można uszczęśliwiać innych kosztem całej siebie.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Jamelia »

Black, "niektórzy" to wszystko wiedzą, zdają sobie sprawę ale nie wychodzi mimo to.. ;)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
dariakolec
Jestem tu nowa :)
Posty: 3
Rejestracja: wt lis 19, 2013 1:35 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: dariakolec »

Bo to niestety trzeba mieć całą masę samozaparcia i silnej woli! Ciężko, wiem, ale wierzcie mi, da się ;)
http://www.hotelpiwniczna.pl/
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: 456 »

Powracając do tematu -zauważyłam, że nie rozmawiamy o nas a jeśli już to rzadkość, ewentualnie szczera rozmowa o związku odbyła się w trakcie rozstania. Brakuje tego, takich miłych wspominek ze wspólnej przeszłości i o tym co jest teraz.
Ciągle rozmawiamy o kimś, o rodzinie, o tym co się dzieje wokół nas a nie o tym co robimy lub co zrobiliśmy dla siebie -dobrego i złego.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Hadassa »

ale to chyba wiekszość związków tak ma...
my z sobą jeszcze o nas rozmawiamy, ale to dlatego że nie do końca wiemy gdzie co i jak..
czy zostajemy tu gdzie jesteśmy czy jednak myślimy o czymś naszym..
poza tym, ja sama jestem prowodyrką takich rozmów..
co jednego na pewno zauważyłam, po slubie jestem spokojniejsza...
czuję się pewniej i bezpieczniej....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
paula

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: paula »

wydaje mi się że w pewnym momencie ludzie po prostu zatracają temat "my i nasze życie" i przechodzą do codziennych spraw. Tak nie powinno być.
My rozmawiamy o nas, o naszych planach, wspominamy wspólne wyjazdy itd. Ale sama nie wiem czy te "nasze plany" nie są związane z tym że bierzemy ślub. Choć może nie, bo akurat jesteśmy obydwoje takimi ludźmi, którzy mają co prawda ciężki charakter (i jak to się mój facet śmieje "kiedyś z odbitym napisem ZELMER przyjdę do pracy bo mi rozbijesz patelnię o łeb") ale od zawsze lubiliśmy wspominać to co było, jakie to śmieszne sytuacje nas spotkały i w zasadzie od samego początku próbowaliśmy mówić o nasze przyszłości.

Choć pamiętam że też wkradła się już taka rutyna. Że nie potrafiliśmy w ogóle o niczym innym rozmawiać niż o studiach albo o pracy. Ale obojgu nam to przeszkadzało. Bo on gadał o swojej pracy (o której ja zielonego pojęcia nie miałam) a ja gadałam o moich studiach (o których on wiedział porównywalnie tyle samo co ja o jego pracy). Także metodą dedukcji - zaczęliśmy też inne tematy wprowadzać w nasze wspólne życie
Cube
Miła Kobietka
Posty: 53
Rejestracja: ndz paź 07, 2012 3:40 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Cube »

Ojjj...może poznałabym siebie i na tyle zaakceptowała by nie być przez innych tak pomiataną !. Może nauczyłabym się kochać, bo obecnie często czuje że kocham ale ta miłość, niewyobrażalnie silna mnie rani.
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: malinka 61 »

Minęło wiele , wiele lat i nadal u nas jest cudownie , szanujemy się , bardzo lubimy być razem , rozmawiamy o wszystkim , dzielimy się troskami , radościami , po prostu lubimy być razem :D :D
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Jamelia »

malinka wiele wiele lat...tzn ile konkretnie jeśli można spytać? W każdym razie gratuluję, miło poczytać że innym się jednak w związkach układa, człowiek zaczyna mieć nadzieję...

A odnośnie tematów i rozmów typu "my i nasza przyszłość" , ja np ciągle słyszę. muszę mamę zawieść tu i tam, mama chciała to i tamto żebym jej w najbliższej przyszłości zrobił. Za granicę ze mną nie wyjedzie bo rodziców nie zostawi. Choć są zdrowi i świetnie sobie radzą. I cały czas widzę że jego życie kręci się wokół matki. Na spacerek z mamusia bo to jakby obowiązek, mamusi sie nie odmawia...ale mi zawsze można. Co mamusia powie to jest święte. Jego mamusia kocha kwiaty, krzewy itp więc kompletny brak zrozumienia dla mnie że mnie to nie interesuje i się na tym nie znam. A my? Nas w ogóle nie widzę w tej przyszłości, czasem powie że to"nasze", i na słowach się kończy. Do ślubu mu nie spieszno. Żeby mieć dobry kontakt z moim dzieckiem też nie, on uważa że kontakt mają świetny, a gołym okiem widać że się nie lubią. Więc nasza przyszłość i rozmowy o niej jeśli takie są, bardziej mnie drażnią niż cieszą bo wiem że to tylko słowa rzucane na wiatr. Oj, chyba chciałam się pożalić :)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
Kris
Samiec
Posty: 2457
Rejestracja: śr sty 23, 2013 8:39 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Kris »

Kurcze jak tak czytam Wasze posty to wychodzi na to że ja chyba inny jestem bo bym dla swojej połówki nieba uchylił i zrobił wszystko żeby nam się jak najlepiej żyło. Ale widocznie nie tędy droga jak już zdążyłem się przekonać na własnym przykładzie :)
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Hadassa »

ale by związek był udany.. obie strony muszą się starać ;)
nie wystarczy że jedna chce nieba uchylić...
bo po jakimś czasie poczuje się pokrzywdzona i przestanie sie starać...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
dagmara1995
Jestem tu nowa :)
Posty: 15
Rejestracja: ndz sie 18, 2013 4:24 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: dagmara1995 »

Ja jestem ze swoim 3 lata :)
I powiem wam no i pewnie zaskoczę że początek naszego związku był dużo gorszy niż jest teraz oczywiście kłócimy się ale o błachostki i nie potrafimy się dłużej gniewać na siebie niż godzina .
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Hadassa »

Z biegiem czasu jeszcze bardziej doceniam co mam, lepiej go rozumiem
ale chyba też trochę bardziej stałam się egoistką
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
AiShA
Extra Kobietka
Posty: 434
Rejestracja: wt cze 17, 2014 9:09 pm

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: AiShA »

Po swoim roku bycia z facetem na wszystko patrze z dystansem i pomimo tego ze seks mamy wciąż bardzo udany to nie ograniczam go tak jak na poczatku ;)
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Nasze związki z biegiem czasu

Post autor: Hadassa »

A ja się na pewno uczę lepiej rozumieć mojego.. kiedy zamilknąć.. a kiedy dodać swoje 4 grosze
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: ICCrawler - ICjobs i 1 gość