Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
Awatar użytkownika
kusicielka
Extra Kobietka
Posty: 306
Rejestracja: pn mar 11, 2013 5:05 pm

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: kusicielka »

lokowka pisze:Bardzo dobrze, ze jeszcze mu tego nie wyjasnilas, ciagnij to dalej, bo najlepiej jak on sam dojdzie do tego, ze takie zachowanie nie jest w porządku. Dalej pisz z kolegą, niech Twój facet poczuje to, co Ty czujesz przez niego. Mam nadzieję, ze do niego to w końcu dotrze. Trzymaj się i nie mieknij
Idealna droga do zakończenia związku... :woman:
AnaStazJa

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: AnaStazJa »

kusicielka, to może Ty coś poradzisz, skoro masz lepszy pomysł... :roll:
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: 456 »

Najlepszym pomysłem byłoby kopnięcie faceta w cztery litery. Skoro autorka nie chce takiego wyjścia, to trzeba znaleźć inne i myślę, że robi właściwie.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
lokowka
Fajna Kobietka
Posty: 143
Rejestracja: czw maja 17, 2012 11:09 am

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: lokowka »

Idealna droga do zakończenia związku? No cóż, jak dla mnie nie ma innego wyjścia - albo w jedną albo w drugą. Nie widzę innego sposobu, żeby facet zrozumiał istotę problemu. Ba - żeby on chociaż dostrzegł, że to jest jakiś problem. Gorzej i tak już być nie może. Ja w takiej sytuacji kopnęłabym go porządnie w dupę i niech leci do swojej przyjaciółki, ale może przez wzgląd na dobre chwile, może warto spróbować i wzbudzić w nim zazdrość. Nie jestem fanką tego sposobu, ale jak dla mnie tu nie ma innego wyjścia, bo normalna rozmowa nie pomaga
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: Hadassa »

W sumie sam facet ma takie zachowanie, że dla wielu z nas on sam już zaczyna kończyć ten związek....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
ninia
Jestem tu nowa :)
Posty: 10
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 9:38 am

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: ninia »

Otóż kobiety, mój mężczyzna przyleciał do mnie z podkulonym ogonem i powiadomił, że on tak nie chce, że strasznie męczy go to, że ja piszę z innym mężczyzną w taki sposób, że nie może znieść faktu, że jakiś inny facet o mnie w ten sposób myśli, że ślini się z powodu wyobrażeń na mój temat. Doszedł do wniosku, że zrozumiał dużo i zmieni swe postępowanie(faktycznie jest inny w stosunku do mnie, lepszy, choć nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca). Dodatkowa informacja(choć nie wiem jak ją odebrać): owa panna wpychająca swe tłuste dupsko między nas znalazła sobie na imprezie jakiś inny obiekt swych intryg. Co Wy na to kobietki?
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: 456 »

Mam nadzieję, że zrozumiał swój błąd i teraz wszystko będzie dobrze się układać.
A niech sobie tamta leci do innego, zajęłaby się kimś wolnym a nie rozwalaniem komuś życia.
Zerwał z nią kontakt?

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: Hadassa »

No no no.... bardzo trafna decyzja, ze strony owego pana :)
hahah xD
super że tak zareagował ;) i że zrozumiał...
i dobrze, że tamta znalazła sobie inny obiekt, może Twojemu da spokój...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Damian92

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: Damian92 »

@ninia, nie wiem co na to inne kobietki, ale ja jako mężczyzna cieszę się, że Twój facet zrozumiał co takiego źle robił i postanowił zmienić swe postępowanie. Życzę Ci z całego serca powodzenia. Na szczęście wydało się jakie z tamtej panny jest ziółko i mam nadzieję, że teraz wszystko będzie po twojej myśli. Powodzenia i najlepszego życzę. :)
elzbieta45
Kobietka Expert
Posty: 6529
Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: elzbieta45 »

Super ... Mam nadzieje , ze ulozy juz sie teraz miedzy wami .
Tego Tobie zycze . POWODZENIA
Awatar użytkownika
lokowka
Fajna Kobietka
Posty: 143
Rejestracja: czw maja 17, 2012 11:09 am

Re: Narzeczony i jego nowa "koleżanka"...

Post autor: lokowka »

Nawet nie wiesz jak się cieszę, bardzo Ci kibicowałam :D mam nadzieję, że naprawdę zrozumiał i się poprawi :)
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość