Z gory przepraszam za ortografie ale pisze to szybko do tego na kolanie.
Myslenie o slubie.
-
Ognista czerwień
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: pt sty 05, 2018 11:02 am
Myslenie o slubie.
Jestesmy z narzeczonym rok po zareczynach i 6lat razem ja mam 29 lat a on 32, mielismy w tym roku planowac slub ale odnosze wrazenie ze on juz o tym tak nie mysli, czy to kwestia naszych problemow czy poprostu uwaza ze ja naciskam, problem jest tez taki ze ja bym chciala w tym roku bo po pierwsze JUZ bym chciala bysmy wzieli slub, a po drugie ze zostala mi tylko babcia a jemu dziadek do tego sa po 80+ i nie wiadomo jak dlugo pozyja, zalezy mi by moja babcia byla na slubie, do tego moj tata jest osoba chorowita i boje sie ze moze w kazdej chwili cos zle pojsc , a jak kazda kobieta marze o tym by tata mnie poprowadzil do ( oltarza ) inna kwestia jest taka, ze uwaza ze chce slubu ze wzgledu na innych a nie na nas, mi zalezy na tym by na slubie byli tych co kocham, moze jemu wszystko jedno ale mi nie, Wiec dla mnie wzieciu slubu teraz nie sprawia zadnych problemow,
Z gory przepraszam za ortografie ale pisze to szybko do tego na kolanie.
Z gory przepraszam za ortografie ale pisze to szybko do tego na kolanie.
Re: Myslenie o slubie.
Wydaje mi się, że musisz szczerze z nim porozmawiać. Niestety nie ma takiej możliwości, aby jakimś "sposobem" zmusić kogoś do ślubu. Wytłumacz mu dlaczego chcesz tego ślubu i dlaczego jest to dla Ciebie ważne. Możliwe, że on to odwleka, bo boi się zmian. Może uważać, że po ślubie skończy się wszystko to, co było dobre. Zatem musisz go przekonać, że nic się nie skończy 
Jeśli chcesz dowiedzieć się, co zrobić, by Twój mężczyzna bardziej się o Ciebie starał, na moim blogu znajdziesz bezpłatnego ebooka na ten temat:
http://patrycjamisiewicz.pl
Znajdziesz również porady na temat tego, jak naprawić swój związek, rozwinąć go, a także stać się lepszą kobietą.
http://patrycjamisiewicz.pl
Znajdziesz również porady na temat tego, jak naprawić swój związek, rozwinąć go, a także stać się lepszą kobietą.
Re: Myslenie o slubie.
Powiedz mu swoje argumenty, facet lat 32 powinien już wiedzieć, czego chce od życia, a czego nie chce.
-
Ognista czerwień
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: pt sty 05, 2018 11:02 am
Re: Myslenie o slubie.
Juz rozmawialiśmy i doszliśmy do porozumienia
także dzięki 
-
monika9191
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 1
- Rejestracja: pn sty 29, 2018 9:40 pm
Re: Myslenie o slubie.
Uważam, że Twój partner nie jest po prostu gotowy na ślub. Może też tak się okazać, że nie potrzebuje formalizacji związku. Musisz koniecznie z nim porozmawiać o tym fakcie.
-
Czekotubka93
- Miła Kobietka
- Posty: 31
- Rejestracja: ndz lis 19, 2017 2:18 pm
Re: Myslenie o slubie.
Super, że doszliście do porozumienia
Obie strony muszą tego chcieć, bo inaczej będzie wiecej szkody niż pożytku 
-
Ognista czerwień
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: pt sty 05, 2018 11:02 am
Re: Myslenie o slubie.
Niestety i tak musimy odłożyć plany na „ za rok” bo tata nie jest zdrowy.
także zostało nam czekanie.
Re: Myslenie o slubie.
Skoro Twój tata teraz nie jest zdrowy,a chciałabyś aby to on poprowadził Ciebie do ślubu,nie wiadomo jak będzie później,skąd pewność,że wyzdrowieje? w życiu bywa bardzo różnie trzeba i o tym najgorszym myśleć,a wtedy ślub znowu trzeba będzie odłożyćOgnista czerwień pisze:Niestety i tak musimy odłożyć plany na „ za rok” bo tata nie jest zdrowy.także zostało nam czekanie.
-
Ognista czerwień
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: pt sty 05, 2018 11:02 am
Re: Myslenie o slubie.
Jeśli zrobiłabym tak jak mowisz, ze slub bez taty bo wciaz choruje to byłby to nieszczęśliwy dzien dla mnie dlatego ze przywiązuje ogromna wagę do mojej rodziny, nie wyobrażam sobie slubu bez taty po 1. Ze chciałabym by mnie prowadził do ołtarza a po 2. Ze nie chciałabym by pękło mu serce ze go tu nie ma , on ma mnie tylko jedna. Rozmawiałam z rodzicami o tym i narzeczonym i tak zdecydowaliśmy.babeczka pisze: Skoro Twój tata teraz nie jest zdrowy,a chciałabyś aby to on poprowadził Ciebie do ślubu,nie wiadomo jak będzie później,skąd pewność,że wyzdrowieje? w życiu bywa bardzo różnie trzeba i o tym najgorszym myśleć,a wtedy ślub znowu trzeba będzie odłożyć
Re: Myslenie o slubie.
Ognista czerwień pisze:Jeśli zrobiłabym tak jak mowisz, ze slub bez taty bo wciaz choruje to byłby to nieszczęśliwy dzien dla mnie dlatego ze przywiązuje ogromna wagę do mojej rodziny, nie wyobrażam sobie slubu bez taty po 1. Ze chciałabym by mnie prowadził do ołtarza a po 2. Ze nie chciałabym by pękło mu serce ze go tu nie ma , on ma mnie tylko jedna. Rozmawiałam z rodzicami o tym i narzeczonym i tak zdecydowaliśmy.babeczka pisze: Skoro Twój tata teraz nie jest zdrowy,a chciałabyś aby to on poprowadził Ciebie do ślubu,nie wiadomo jak będzie później,skąd pewność,że wyzdrowieje? w życiu bywa bardzo różnie trzeba i o tym najgorszym myśleć,a wtedy ślub znowu trzeba będzie odłożyć
Nie to miałam na myśli,chodziło mi o to, że może Twój tata teraz dałby radę wziąć udział w ceremonii zaślubin,bo wiedz o tym,że może potem być znacznie gorzej.Zresztą zależy jaki jest stan ojca na dzień dzisiejszy.
-
Ognista czerwień
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: pt sty 05, 2018 11:02 am
Re: Myslenie o slubie.
A to zle zrozumialam, na dzien dzisiejszy tata ma pol roku leczenia i nie moglby przyjechac potem wynik badan i kwestia tego co bedzie na wyniku bedzie wiadomo co dalej z leczeniem. A w tym czasie napewno jeszcze bedzie jezdzil do szpitala na kroplowki itp.babeczka pisze:Nie to miałam na myśli,chodziło mi o to, że może Twój tata teraz dałby radę wziąć udział w ceremonii zaślubin,bo wiedz o tym,że może potem być znacznie gorzej.Zresztą zależy jaki jest stan ojca na dzień dzisiejszy.
Re: Myslenie o slubie.
Zawsze piszę w takich sytuacjach - powiedz mu to, co nam, o swoich obawach itd., ALE wysłuchaj też jego argumentów, skoro się zaręczył, to chyba chce tego ślubu?
Re: Myslenie o slubie.
Po co się zaręczał w takim razie.. Może głowe mu suszyłaś i dla świętego spokoju? Tak czy siak skoro powiedział A niech powie B.. chyba , że się rozmyślił i nie planuje już z Tobą przyszłości ale to na co czeka w takim razie?
Po roku zaręczyn powinien być ślub, tak się przyjęło. Weź go na szczerą rozmowe i niech się określa, albo lewo albo prawo i tak już tyle lat jesteście razem że nie rozumiem z czego robi problem.
Po roku zaręczyn powinien być ślub, tak się przyjęło. Weź go na szczerą rozmowe i niech się określa, albo lewo albo prawo i tak już tyle lat jesteście razem że nie rozumiem z czego robi problem.
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Myslenie o slubie.
No u mnie jest tak, że pary zazwyczaj biorą ślub po 2 latach od zaręczyn, bo z dwuletnim wyprzedzeniem trzeba salę rezerwować.
Re: Myslenie o slubie.
czesc
Re: Myslenie o slubie.
U mnie tak samo, 2 lata minimum.
Re: Myslenie o slubie.
Jestem już z chłopakiem osiem lat, jednak nie śpieszy nam się aby wziąć ślub.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość