I jak się czujesz bo nie odpowiedziałaś mi ?
Mój problem
-
ookasskaoo
- Miła Kobietka
- Posty: 37
- Rejestracja: czw lis 07, 2013 9:40 pm
Re: Mój problem
Czuje się dobrze.Chociaż jeszcze pewne sprawy nie umią wyjść z mojej głowy.No al. przypuszczam że jeszcze jakiś czas tak będzieAdix257 pisze:Witaj Kasiu na pewno skorzstam
I jak się czujesz bo nie odpowiedziałaś mi ?
Re: Mój problem
Ech.... Szkoda gadać
Po trzech latach samotności zaczyna mi ona doskwierać, i to coraz to bardziej. No nie licząc nie dawno miesiąca w którym się łudziłem że moja była dziewczyna którą kochałem zmądrzała. Ale jednak się pomyliłem znowu.
Adrian

-
ookasskaoo
- Miła Kobietka
- Posty: 37
- Rejestracja: czw lis 07, 2013 9:40 pm
Re: Mój problem
ja narazie jestem wyleczona. tak to czasami bywa ,człowiek sie łudzi wmawia sobi rrozne rzeczy,ale rzeczywistość okazuje sie całkiem inna. nie przejmuj sie.kiedys znajdziesz tą jedyną
(hehe mówi to ta ktora na ten czas calkiem zwątpiła w facetòw... )
Re: Mój problem
Tak to jest Ty teraz zwątpiłaś w facetów a ja np narazie zwątpiłem w kobiety. I tak zawsze będzie jak bliskie nam osoby będą nas w ten sposób raniły
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Mój problem
Hej 
Dokładnie was rozumię, bo przechodziłem to samo.
Kasiu jak Ci miął dzisiejszy dzień? Bo ja miałem dzisiaj totalny zapierdziel w pracy i jeszcze się wkurzam przy malowaniu
Dokładnie was rozumię, bo przechodziłem to samo.
Kasiu jak Ci miął dzisiejszy dzień? Bo ja miałem dzisiaj totalny zapierdziel w pracy i jeszcze się wkurzam przy malowaniu
Ostatnio zmieniony czw lis 14, 2013 11:28 pm przez Adix257, łącznie zmieniany 1 raz.
Adrian

-
ookasskaoo
- Miła Kobietka
- Posty: 37
- Rejestracja: czw lis 07, 2013 9:40 pm
Re: Mój problem
on28 pisze:Tak to jest Ty teraz zwątpiłaś w facetów a ja np narazie zwątpiłem w kobiety. I tak zawsze będzie jak bliskie nam osoby będą nas w ten sposób raniły
no to jedziemy na tym samym wózku
Re: Mój problem
Dokładnie i mam nadzieje że niedługo uda nam się zejść z tego cholernego wózka 
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Mój problem
No jak tam Kasiu? Serducho podleczone?? 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
ookasskaoo
- Miła Kobietka
- Posty: 37
- Rejestracja: czw lis 07, 2013 9:40 pm
Re: Mój problem
Jamelia pisze:No jak tam Kasiu? Serducho podleczone??
Dziekuje jest lepiej. Jeszcze trochę o tym mysle bo to świeża sprawa, ale gdyby nie informacje dotyczące JEGO ( wcale nie fajne informacje) pewnie dalej bym w tym tkwiła i za nim rozpaczała. Ale nie,koniec z tym . Chyba raczej nie jest tego wart ...
-
ookasskaoo
- Miła Kobietka
- Posty: 37
- Rejestracja: czw lis 07, 2013 9:40 pm
Re: Mój problem
Kayira pisze:znalazłaś sobie jakieś zajęcie ?? jakieś hobby ??
Nie. Naprawde nie mam pomysłu.Musiałoby to być coś, co bym kontynuowała trochę dluzej niż miesiąc xD. Nie mam pojęcia.. chyba jestem beznadziejna xD
-
ookasskaoo
- Miła Kobietka
- Posty: 37
- Rejestracja: czw lis 07, 2013 9:40 pm
Re: Mój problem
na siłownie i fitness nie mam motywacji. Chodziłysmy z przyjaciołką ale niestety wyjechała i jakoś skończyłam. Niestety samej nie mam motywacji się nigdzie wybierać.. taka już ze mnie ofiara losu no 
Re: Mój problem
ze swojego doświadczenia na siłowni Ci powiem że najgorzej jest zacząć. Po tygodniu męczenia się i chodzenia na siłownie sama później zobaczysz że chętniej zaczniesz chodzić na siłownie. Poza tym jak zobaczysz tych wszystkich ćwiczących ludzi motywacja sama przyjdzie
Miłość odbiera rozum tym, co go posiadają,
a daje tym, co go nie mają.
a daje tym, co go nie mają.
Re: Mój problem
Nie. Naprawde nie mam pomysłu.Musiałoby to być coś, co bym kontynuowała trochę dluzej niż miesiąc xD. Nie mam pojęcia.. chyba jestem beznadziejna xD[/quote]ookasskaoo pisze:
Dostaniesz po tyłku jeśli jeszcze raz pomyślisz że jesteś beznadziejna albo ofiarą losu

Też chodziłem na siłownię z kolegą ale kiedy on skończył chodzić to i mnie samemu się nie chciało, a chodziliśmy już miesiąc.on28 pisze:ze swojego doświadczenia na siłowni Ci powiem że najgorzej jest zacząć. Po tygodniu męczenia się i chodzenia na siłownie sama później zobaczysz że chętniej zaczniesz chodzić na siłownie. Poza tym jak zobaczysz tych wszystkich ćwiczących ludzi motywacja sama przyjdzie
Kasiu to może zajmij się czymś co Cię interesuje. Może powiedz co cię interesuje a na pewno ktoś coś Ci doradzi
Adrian

Re: Mój problem
Ja tez mam ciężko z motywowaniem siebie, fakt jak się pójdzie na siłownie to już jakos idzie, faktycznie. Ale najgorzej żeby tam w ogóle dotrzeć hehe.
p.s. Pewnie że nie jest wart
p.s. Pewnie że nie jest wart
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Mój problem
a moim zdaniem masz niska samoocene , wez sie dziewczno zabaw jak go znienawidzisz to bedziesz miala do niego wstret i wkoncu bedziesz miec go w du*ie. A ze takim sie stal to przez kolegow ... koledzy potrafia zamotać w glowie ze on mysli zeby sie wyszalec .
Kochać to nie trzymać za rękę, lecz puścić ją by druga osoba nauczyła się chodzić w miłości.
-
ookasskaoo
- Miła Kobietka
- Posty: 37
- Rejestracja: czw lis 07, 2013 9:40 pm
Re: Mój problem
Jamelia pisze:Ja tez mam ciężko z motywowaniem siebie, fakt jak się pójdzie na siłownie to już jakos idzie, faktycznie. Ale najgorzej żeby tam w ogóle dotrzeć hehe.
p.s. Pewnie że nie jest wart
No i sama wiesz o czym mówie
Już potrafie powiedzieć o nim że to dupek.. wiec chyba nie jest az tak zle
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości