Mój dzisiejszy dzień ...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Poki co siedze z mlodym. Potem jakis obiad zaczniemy robic. Po 15 ma wrocic X
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
leniwy pyle do końca pracy i idę spanko
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Mam wszystkiego dość.
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
U mnie też raczej bez nowości. Życie dyplomowanej kury domowej.
Wstaję - kąpiel, pranie, prasowanie, sprzątanie, gotowanie. Jedynie wieczory się różnią. Dziś z ukochanym skończyliśmy oglądać Westworld (genialny serial, a nigdy bym nie pomyślała, ze mnie zainteresuje), obeszłam kilka sklepów w poszukiwaniu doniczek na moje roślinki i ogarniałam dokumenty potrzebne do ślubu (pomieszanie z poplątaniem), spacer z psiakiem i koniec dnia.
Wstaję - kąpiel, pranie, prasowanie, sprzątanie, gotowanie. Jedynie wieczory się różnią. Dziś z ukochanym skończyliśmy oglądać Westworld (genialny serial, a nigdy bym nie pomyślała, ze mnie zainteresuje), obeszłam kilka sklepów w poszukiwaniu doniczek na moje roślinki i ogarniałam dokumenty potrzebne do ślubu (pomieszanie z poplątaniem), spacer z psiakiem i koniec dnia.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Dzis bylismy u mnie w pracy.. a pozniej po fotelik dla malucha..
Wrocilismy chwile posiedzielismy i X poszedl dlubac do warsztatu..
Wrocilismy chwile posiedzielismy i X poszedl dlubac do warsztatu..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
X mial wolne. Przyjechala tesciowa.. teraz pojechala a ja nadganiam forum 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Całe rano przespaliśmy, przeleżeliśmy w łóżku rozmawiając i tuląc się do trzynastej. Józek w tym czasie słuchał z telefonu transmisji z meczu tenisowego, jak Nadal zaczął przegrywać to olał ;P
Wstaliśmy, przegryźliśmy coś na szybko, wykąpaliśmy się i pojechaliśmy na spacer do pobliskiej miejscowości, przejść się wzdłuż plaży, posiedzieliśmy trochę na piasku nad wodą, zjedliśmy lody i zrobiliśmy dość spore koło wokół centrum. A później wracając jeszcze się pogubiliśmy, więc przejechaliśmy przez góry. Kocham tutejsze widoki.
A wieczorem on oglądał mecze na telefonie a ja w telewizji nowy serial o królowych, taki sobie średni.
Wstaliśmy, przegryźliśmy coś na szybko, wykąpaliśmy się i pojechaliśmy na spacer do pobliskiej miejscowości, przejść się wzdłuż plaży, posiedzieliśmy trochę na piasku nad wodą, zjedliśmy lody i zrobiliśmy dość spore koło wokół centrum. A później wracając jeszcze się pogubiliśmy, więc przejechaliśmy przez góry. Kocham tutejsze widoki.
A wieczorem on oglądał mecze na telefonie a ja w telewizji nowy serial o królowych, taki sobie średni.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Poki co z malym w domu. Potem on z babcia a ja do gina lece.
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
... był ciężki. Młoda przez 3/4 chciała być na rękach a roboty w cholerę ;/ do tego zapowiada sie kolejna ciezka noc. Ło ludu kiedy ja się wreszcie wyspie
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Chusta nie pomogla?
My dzis rano na bilansie. Potem ogarnelam w domu. Mlody teraz spi. Zaraz drugie pranie rozwiesze i czekam az maz wroci z pracy
My dzis rano na bilansie. Potem ogarnelam w domu. Mlody teraz spi. Zaraz drugie pranie rozwiesze i czekam az maz wroci z pracy
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Rano zostałam na próbę z psem sama ale tak płakał i szczekał za Józkiem, że musiał wyjść z pracy i przyjechać go sobie zabrać...
Wieczorem pojechaliśmy do szklarni zasadzić sobie parę krzaczków z warzywami - kupiliśmy sadzonki ogórków, cukinii, bakłażanu, sałatę lodową i szpinak. Posadziliśmy i resztę wieczora byczyliśmy się na kanapie. Jutro muszę wsadzić jeszcze w doniczkę miętę i oregano. Bazylię mam w nasionkach ale czekam, aż zrobi się cieplej, żeby ją wsadzić.
Wieczorem pojechaliśmy do szklarni zasadzić sobie parę krzaczków z warzywami - kupiliśmy sadzonki ogórków, cukinii, bakłażanu, sałatę lodową i szpinak. Posadziliśmy i resztę wieczora byczyliśmy się na kanapie. Jutro muszę wsadzić jeszcze w doniczkę miętę i oregano. Bazylię mam w nasionkach ale czekam, aż zrobi się cieplej, żeby ją wsadzić.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Był dzis spacer i ogarniecie troche w domu i pranie
A tak to Kuba, Kuba i jeszcze raz Kuba
A tak to Kuba, Kuba i jeszcze raz Kuba
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Rano Józek w pracy a ja gotowałam i sprzątałam. Wrócił wcześniej, zjedliśmy, i pojechaliśmy po enty kaganiec dla psiaka, po butlę z gazem i na małe zakupy. A wieczór w domu on z whisky a ja pijąc sobie pokrzywę i oglądając różne programy w telewizji...
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Taki sobie. Chwilowy brak zamówień, kobieta nie ma nastroju do niczego (chyba jej się zbliża) albo coś wisi w powietrzu. Też jakiś bez humoru jestem dzisiaj. Niedługo do jutra. Lepszy dzień. 
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Uff kobieta przed okresem, bez kija nie podchodź 
Ja dziś mega wykończona ale szczęśliwa. Popchnęliśmy do przodu sporo spraw papierkowych i ogólnie dużo dziś zrobiłam.
Ja dziś mega wykończona ale szczęśliwa. Popchnęliśmy do przodu sporo spraw papierkowych i ogólnie dużo dziś zrobiłam.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Sofa i gapienie się w sufit. Bardzo kreatywnie i aktywnie spędzony dzień...
Gorzki ciężar wewnątrz i tysiąc myśli w głowie.
A jutro Szpital...
Gorzki ciężar wewnątrz i tysiąc myśli w głowie.
A jutro Szpital...
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
No no... a co tak depresyjnie? Ciężki dzień?
Uśmiechnij się BlackWolf szkoda czasu na smuty.
Uśmiechnij się BlackWolf szkoda czasu na smuty.
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Ciężki dzień?
Raczej ciężkie dni.
Edit
Raczej ciężkie dni.
Edit
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Bajki są okrutne...
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Ouć...
Rzeczywiście kiepawa sprawa. Może to nieporozumienie?
Bardzo współczuje. Myślałem, że to tylko ciężki dzień jak u każdego się zdarza.
Pamiętaj, że nic nie dzieje się przypadkowo a to co nas złego spotyka mija i po nim przychodzi coś dobrego.

Bardzo współczuje. Myślałem, że to tylko ciężki dzień jak u każdego się zdarza.
Pamiętaj, że nic nie dzieje się przypadkowo a to co nas złego spotyka mija i po nim przychodzi coś dobrego.
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Trochę szalony.
Walentynki udane.
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
dzisiejszy dzień... spróbuję zrobić tak, żeby mi się chusteczki od smarkania nie skończyły ;D
Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Małami, współczuję, ja miałam taki katar gigant kilka dni temu 
Dzisiejszy dzień, standardowy i w sumie dość nudny, rano trochę sprzątania, pranie, gotowanie - zrobiłam pieczone ziemniaczki, a wieczór z ukochanym na kanapie.
Dzisiejszy dzień, standardowy i w sumie dość nudny, rano trochę sprzątania, pranie, gotowanie - zrobiłam pieczone ziemniaczki, a wieczór z ukochanym na kanapie.
y tallo corazones a navaja en un torso desnudo de un naranjo


Re: Mój dzisiejszy dzień ...
Zakatarzone kobiety są pociągające...
...nosem 
Zdrówka.
Dzisiejszy dzień był do bani tylko na początku. Wstałem z lekkim bólem głowy, jeszcze skacowany i wymiętolony. Szybki i zimny prysznic, morda ogolona. Trochę
Zarost musi być. 
Leżałem na kanapie, zdychałem, piłem wodę jakiś kolorowy syf. W papie większy kapeć niż wcześniej. Kuuurde ja nie pamiętam żebym wczoraj był pijany. Co to kilka piw, poszedłem spać normalnie. A rano taka bomba.
Moja to się ze mnie śmiała pod nosem. Dawno nie piłem i jeszcze w towarzystwie dymiarzy. Nawdychałem się tych papierochów, że aż głowa boli.
Zjadłem, nażarłem się na kolację i już lepiej.
Jutro aktywniejszy dzień niż na kanapie. Zabieram Lady na przejażdżkę do KRK Poszwędamy po krakowskich uliczkach, zjemy co i się zobaczy co dalej. Niedzielę trzeba jakoś spędzić. Miał być szybki wyjazd w góry ale pogoda niepewna. Stawiam na Kraków.
Zdrówka.
Dzisiejszy dzień był do bani tylko na początku. Wstałem z lekkim bólem głowy, jeszcze skacowany i wymiętolony. Szybki i zimny prysznic, morda ogolona. Trochę
Leżałem na kanapie, zdychałem, piłem wodę jakiś kolorowy syf. W papie większy kapeć niż wcześniej. Kuuurde ja nie pamiętam żebym wczoraj był pijany. Co to kilka piw, poszedłem spać normalnie. A rano taka bomba.
Moja to się ze mnie śmiała pod nosem. Dawno nie piłem i jeszcze w towarzystwie dymiarzy. Nawdychałem się tych papierochów, że aż głowa boli.
Zjadłem, nażarłem się na kolację i już lepiej.
Jutro aktywniejszy dzień niż na kanapie. Zabieram Lady na przejażdżkę do KRK Poszwędamy po krakowskich uliczkach, zjemy co i się zobaczy co dalej. Niedzielę trzeba jakoś spędzić. Miał być szybki wyjazd w góry ale pogoda niepewna. Stawiam na Kraków.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
