Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
Witam,
Długo zastanawiałam się nad założeniem konta na tym forum... Nie wiem od czego zacząć to długa, a dla mnie smutna historia...
Mam 21 lat. Mam dwie najpiękniejsze córki na świecie. Nie jestem z ich ojcem... Pił, wyzywał, nie dawał na utrzymanie. Zdradzał. Tak jest do teraz. Nie interesuje się dziećmi, ani na nie nie płaci. Sprawa jest u komornika. (ale kogo to obchodzi jak sobie radzę).
Ja nie pracuje. NIe mam jak i z kim zostawiać dzieci.
Poznałam faceta... Z pozoru miły sympatyczny człowiek. Pomaga sprzątać, ugotuje, troszczy się o dzieci (choć nie są jego).
Jestem teraz z nim w ciąży (ma 31 lat i nie ma dzieci). Czasem wydaję mi się, że jedynie o co mu chodzi to o to abym mu stworzyła rodzine (bo kocha dzieci).... Nie obchodzę go ja..
Wystarczy, ze pójdzie do sklepu i tam jest milszy dla ekspedientek czy ogólnie innych kobiet niż dla mnie... Zauważyłam, że innym okiem spogląda na mnie a innym na inne panie.. Jakby byl ze mna przymusu.
Gdy pytam wypiera się.. Ale jestem kobietą. TAKIE RZECZY SIĘ CZUJĘ.
Czy ze mną jest coś nie tak?
Długo zastanawiałam się nad założeniem konta na tym forum... Nie wiem od czego zacząć to długa, a dla mnie smutna historia...
Mam 21 lat. Mam dwie najpiękniejsze córki na świecie. Nie jestem z ich ojcem... Pił, wyzywał, nie dawał na utrzymanie. Zdradzał. Tak jest do teraz. Nie interesuje się dziećmi, ani na nie nie płaci. Sprawa jest u komornika. (ale kogo to obchodzi jak sobie radzę).
Ja nie pracuje. NIe mam jak i z kim zostawiać dzieci.
Poznałam faceta... Z pozoru miły sympatyczny człowiek. Pomaga sprzątać, ugotuje, troszczy się o dzieci (choć nie są jego).
Jestem teraz z nim w ciąży (ma 31 lat i nie ma dzieci). Czasem wydaję mi się, że jedynie o co mu chodzi to o to abym mu stworzyła rodzine (bo kocha dzieci).... Nie obchodzę go ja..
Wystarczy, ze pójdzie do sklepu i tam jest milszy dla ekspedientek czy ogólnie innych kobiet niż dla mnie... Zauważyłam, że innym okiem spogląda na mnie a innym na inne panie.. Jakby byl ze mna przymusu.
Gdy pytam wypiera się.. Ale jestem kobietą. TAKIE RZECZY SIĘ CZUJĘ.
Czy ze mną jest coś nie tak?
Re: Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
Być może faktycznie jesteś przewrażliwiona. Jesteś w ciąży, więc hormony szaleją.
Re: Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
W sumie różne ludzie mają odchyły, ale trudno jest mi sobie wyobrazić dojrzałego faceta, który związałby się z samotną matką dwójki dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci, o które by dbał, a z ich matką chciał mieć kolejne dziecko, a jednocześnie jej nie kochał. Chyba więc jesteś przewrażliwiona.
I see a red door and I want it painted black
No colours anymore, I want them to turn black
No colours anymore, I want them to turn black
Re: Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
Mysle, ze Twoje przykre doswiadczenia daja o sobie znac i byc moze dlatego Jestes taka
przeczulona w swoich osadach.
Sadze tez, ze kazdy facet jest i zachowuje sie odrobine inaczej w kontaktach z innymi spotykanymi kobietami jak
owa ekspedientka w sklepie .
Ale to , ze jest mily dla nich nie oznacza wcale , ze nie darzy Cie uczuciem.
W koncu spodziewacie sie Waszego owocu milosci , a to o czyms swiadczy.
Wiele kobiet popelnia blad ktory polega na ,,zniewolaniu ,, swojego faceta i trzymaniu go na tzw krotkiej smyczy i pod swoje wyobrazenie i dyktando.
To straszne , bo predzej czy pozniej facet ma po prostu dosc takiego zycia w podejrzliwosci , bo jest wlasnie wg swojej partnerki milszy dla innych kobiet a nie dla niej.
Dlatego mysle, ze po prostu moja droga przesadzasz i szukasz przyslowiowej igly w stogu siana.
Ale uwazaj , bo taka ,,igla,, mozna sie bolesnie zakloc.
Przemysl swoje zachowanie i przeczucia , ze cos jest na rzeczy.
A moze przyczyna takiego ,,odbioru,, uczuc przez Ciebie lezy wlasnie w Tobie?
Na to musisz juz odpowiedziec sobie sama.
przeczulona w swoich osadach.
Sadze tez, ze kazdy facet jest i zachowuje sie odrobine inaczej w kontaktach z innymi spotykanymi kobietami jak
owa ekspedientka w sklepie .
Ale to , ze jest mily dla nich nie oznacza wcale , ze nie darzy Cie uczuciem.
W koncu spodziewacie sie Waszego owocu milosci , a to o czyms swiadczy.
Wiele kobiet popelnia blad ktory polega na ,,zniewolaniu ,, swojego faceta i trzymaniu go na tzw krotkiej smyczy i pod swoje wyobrazenie i dyktando.
To straszne , bo predzej czy pozniej facet ma po prostu dosc takiego zycia w podejrzliwosci , bo jest wlasnie wg swojej partnerki milszy dla innych kobiet a nie dla niej.
Dlatego mysle, ze po prostu moja droga przesadzasz i szukasz przyslowiowej igly w stogu siana.
Ale uwazaj , bo taka ,,igla,, mozna sie bolesnie zakloc.
Przemysl swoje zachowanie i przeczucia , ze cos jest na rzeczy.
A moze przyczyna takiego ,,odbioru,, uczuc przez Ciebie lezy wlasnie w Tobie?
Na to musisz juz odpowiedziec sobie sama.
Re: Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
Masz całkowitą rację. Droga autorko, głowa do góry! Nie od razu Kraków zbudowano, a nad każdym związkiem trzeba pracować. Życzę Ci powodzenia i dużo zdrowia dla Ciebie i maluszkaAstra pisze:Mysle, ze Twoje przykre doswiadczenia daja o sobie znac i byc moze dlatego Jestes taka
przeczulona w swoich osadach.
Sadze tez, ze kazdy facet jest i zachowuje sie odrobine inaczej w kontaktach z innymi spotykanymi kobietami jak
owa ekspedientka w sklepie .
Ale to , ze jest mily dla nich nie oznacza wcale , ze nie darzy Cie uczuciem.
W koncu spodziewacie sie Waszego owocu milosci , a to o czyms swiadczy.
Wiele kobiet popelnia blad ktory polega na ,,zniewolaniu ,, swojego faceta i trzymaniu go na tzw krotkiej smyczy i pod swoje wyobrazenie i dyktando.
To straszne , bo predzej czy pozniej facet ma po prostu dosc takiego zycia w podejrzliwosci , bo jest wlasnie wg swojej partnerki milszy dla innych kobiet a nie dla niej.
Dlatego mysle, ze po prostu moja droga przesadzasz i szukasz przyslowiowej igly w stogu siana.
Ale uwazaj , bo taka ,,igla,, mozna sie bolesnie zakloc.
Przemysl swoje zachowanie i przeczucia , ze cos jest na rzeczy.
A moze przyczyna takiego ,,odbioru,, uczuc przez Ciebie lezy wlasnie w Tobie?
Na to musisz juz odpowiedziec sobie sama.
Re: Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
A mnie sie wydaje że powinnas o tym porozmawiac ze swoim partnerem. Niepotrzebnie sie zadreczasz i snujesz jakies przypuszczenia.
POKONAM TRUDY, MOZOŁY CZY BĘDZIE GORZEJ CZY LEPIEJ
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
UŚWIĘCĘ SŁOWEM ANIOŁY, ONE POMOGĄ MI WZLECIEĆ...
Re: Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
Może za bardzo skupiasz się na tym że jest miły dla innych kobiet..
Wiem że ciężko tego nie zauważyć i że gniecie człowieka ale cóż zrobić.
Pamiętajmy że człowiek wśród bliskich, z którymi przebywa na codzień albo prawie na co dzień zawsze będzie zachowywał się inaczej, bardziej swobodnie i mniej "kontrolnie" niż w stosunku do osób obcych, dla których przeważnie jeste sie miłym
Wiem że ciężko tego nie zauważyć i że gniecie człowieka ale cóż zrobić.
Pamiętajmy że człowiek wśród bliskich, z którymi przebywa na codzień albo prawie na co dzień zawsze będzie zachowywał się inaczej, bardziej swobodnie i mniej "kontrolnie" niż w stosunku do osób obcych, dla których przeważnie jeste sie miłym
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
Daj mu szansę i nie dystansuj się zbytnio, chociażby ze względu na dziecko.
Re: Mężczyzna który kocha moje dzieci a nie mnie
Nie zwlekaj zbyt długo i porozmawiaj na ten temat ze swoim partnerem. Wyrzuć z siebie wszystkie uczucia (oboje jesteście wystarczająco dojrzali). Spróbuj "ożywić" Waszą relacje i np. przygotuj bardzo romantyczną kolacje.
jak walczyć o związek w tarapatach
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości