Męczący psychicznie

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Nikolka
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:46 am

Męczący psychicznie

Post autor: Nikolka »

Mój mąż stał się bardzo męczący psychicznie dla mnie był już taki wcześniej ale teraz martwię się o moją córkę. Dziecko ma już skończone sześć lat zaczyna obserwować i rozumieć pewne rzeczy a jeśli nie rozumie zadaje pytania. Wcześniej jak była malutka to przynajmniej była nieświadoma zachowań ojca. Mój mąż ciągle jest z czegos niezadowolony a jak nie ma z czego być niezadowolony to i tak okazuje że jest, robi skrzywione miny i nie odzywa się do mnie przez całe dnie czesto też stara sie późno wracać do domu a jak juz przyjdzie o 5 czy szóstej to szybko do komputerka albo do telewizorka odwraca sie do nas placami do póki nie pojdzie spać. Martwię się bo zaczął tak samo traktować dziecko poprostu sie do niej wogóle nie odzywa a jak dziecko go z czymś agada to odpowiada tak na odczep się żeby juz więcej nic od nigo nie chciało :( I to jeszcze nic ale przychodzi po całym dniu z pracy a że jest otyły to wiadomo ze nalezało by się przed spaniem umyć . Ale nic z tego siedzi taki śmierdzący że momentami wtrzymać nie można. Częśto tez puszcza bąki w obecności dziecka tak że wytrzymać nie mozna tak śmierdzi. Mógłby przecież wyjść do łazienki ale on tego nie zrobi. Córka mówi ze od ojca śmierdzi. Nie podoba mi sie to równiez za na zwrócenie mu uwagi reaguje agresją a wszystko konczy sie awanturą. Teraz dostał jakies zapalenie zatok czy coś i wkołko lata do łazienki a w nocy to chyba po 10 razy i wiecie co nam robi charcha do wanny i smarka :( jak idę do łazienki to całe ściany wokół wanny są oklejone babolami poprzysychanymi a w wannie charchy niespłukane. Strasznie mnie to brzydzi. Unikam już mycia dziecka przed przedszkolem bo gdzie ma się umyć? musiałabym dzień w dzień szorować i odkarzać wanne a zreszta i to by nie pomogło bo po moim umyciu wanny ten leci i znowu to samo robi. Poza tym nie chce wychowywać naszej córki całymi dniami się nie odzywa a jak córka niegrzecznie się zachowa w obec mnie albo brzydko się odezwie to on nie reaguje w ogóle ale jeśli taka sytuacja ma miejsce w obec iego to rak wrzeszczy na dziecko i bluźni że szok dorosłego by zabił takim kszykiem. Martwie się o swoje dziecko co będzie dalej i czy z tym człowiekoem da się dalej funkcjonować? bo najwyraźniej robi wszystko żeby uprzykszyć nam wspólne zamieszkanie. Czy to nie jest przemoc psychiczna wobec mnie i dziecka?
Awatar użytkownika
vvivvienne
Miła Kobietka
Posty: 42
Rejestracja: wt cze 03, 2014 10:14 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: vvivvienne »

Spakuj się, wyjedź na tydzień, dwa, może mu się odmieni ;) jeżeli nie - odejdź. Może ma kryzys, a może mu odbija ;)
Nikolka
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:46 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Nikolka »

Moja mama twierdzi że mu odbija ale z drugiej strony zauważyli by to w jego pracy a jest wicedyrektorem.
Magda_Lenka
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: pn cze 02, 2014 11:55 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Magda_Lenka »

Zrob tak jak pisze vvivvenne. Moze jak na jakis czas wyjedziesz to troche go to otrzezwi i zrozumie ze zachowuje sie skandalicznie wobec Was. Zostaw mu jakis list dlaczego wyjezdzasz i co mu grozi jak sie nie zmieni... Jesli to nie poskutkuje to niestety ale lepiej dla Ciebie i dla Twojej corki zebys odeszla od meza :(
Nikolka
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:46 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Nikolka »

Ja myślę a nawet jestem pewna że moje odejście było by mu na rękę mam na to wiele przykładów z życia niestety. Jak się pobralismy to na drugi dzień mąż stwierdził ze mne nie zamelduje chciał jedynie zameldować po urodzeniu córkę jednak nie mógł tego zrobić bo prawnie dziecko musi być tam zameldowane gdzie matka. I taka sytuacja trwała do niedawna kiedy musiał wykupić mieszkanie ale nie mógł tego zrobić beze mnie więc teraz ja z dzieckiem zameldowałyśmy się. Dopóki nie byłam zameldowana przy jakiejkolwiek awanturze powtarzał zebym wynosila sie do matki tam gdzie jestem zameldowana a nieraz kazał mi wypier.... oczywiścia zaczeło się to jak zaszłam w ciążę. Mam wrażenie ze dziecko nie było mu na rękę. Teraz nie mówi już wypier .. odkąd jestem zameldowana. Moja córeczka kiedys powiedziała do niego że sie wyprowadza , zabieram swoje manatki mówi i się wyprowadzam stąd. Wiedziałam że mówi tak bo chce zeby ojciec powiedział żeby sie nie wyprowadzała itp wiadomo dziecko jak nie widzi żadnych oznak czułosci czy miłosci ze strony ojca to próbuje inaczej. No ale niestety usłyszała że ma się w takim razie wynosić szybciutko natychmiast !!!. Przypomne Wam że córka ma dopiero sześć latek :( Potrafi jej powiedziać ze jest nudna ze rzygać mu się już chce itp
wrozka-bajuszka
Miła Kobietka
Posty: 92
Rejestracja: pn maja 26, 2014 9:47 pm

Re: Męczący psychicznie

Post autor: wrozka-bajuszka »

rany dziewczyno.. kogoś Ty sobie za męża wzięła..
wiadomo że po ślubie ludzie sobie na dużo więcej pozwalają bo są bardziej otwarci, swobodni itd, ale bez przesady..
zrób z tym jakiś porządek bo za parę lat córa będzie się wstydziła do domu koleżankę zaprosić z powodu ojca
Magda_Lenka
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: pn cze 02, 2014 11:55 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Magda_Lenka »

A kochasz go? Chcesz ratowac to malzenstwo? Ja uwazam ze mimo wszystko powinnas sie wyprowadzic, narazie "tak na probe" a jak nie bedzie zadnej reakcji no to sprawa jest prosta...
Awatar użytkownika
AiShA
Extra Kobietka
Posty: 434
Rejestracja: wt cze 17, 2014 9:09 pm

Re: Męczący psychicznie

Post autor: AiShA »

Powinnaś oszczędzić dziecku tego wszystkiego i wynieść się od niego jak najdalej. Wychować dziecko na wlasnych zasadach puki jest jeszcze mała. Bo inaczej kiedys mozesz mieć z nią ogromny problem. Jeśli cię nie zameldowal to tak jak byś mieszkała u niego a nie u siebie pomimo tego że to Twój mąż. Do tego jego zachowanie żadna kobieta nie była by wstanie znieść tego wszystkiego tyle czasu... jesteś twarda, ale myślę że wystarczy tej meczarni i czas zacząć żyć na nowo.
Na ciele rozmaże z mych łez tatuaże, dwa metry ma strach nie wolno się bać.
A szyfry pułapki w słowach zostawię, pokonać chcesz nas nie zostanę.
Nie chce ciebie na zawsze, nie schowasz nas na dnie Tak mało mnie we mnie jest.
I nie zobaczysz że patrzę na Ciebie inaczej, nie chciałeś mnie takiej mieć.
Jutro znowu gonić, biec, latać ponad, ile sił mam krzyczę to Ja.
Kiedy miga świat w twoich oczach, naucz mnie od nowa.
Nie chciałeś mnie takiej więc naucz mnie sobą być...
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Astra »

Niestety takich jak Twoj moz sporo chodzi po tym bozym swiecie.
Od razu widac , ze twoj maz to typ despoty i krzykacza , a taze flejtucha ktory tylko agresja potrafi tuszowac
wszystkie swoje niedociagniecia i frustracje.
Takie typy z wiekiem sie robia jeszcze gorsze , bo ich apodyktyczne ciagotki musza byc stale karmione agresja i systematycznym
obrazaniem sie na caly swiat .
Byc moze, stosuje taka swoja taktyke sadystycznego zachowania wobec Ciebie i waszej corki.
Musisz wiedziec, ze permanentny stres ktoremu jest poddawana corka z pewnoscia odbija sie na jej zdrowiu psychicznym.
Napiecie i strach ktory zostaje wywolane przez agresywne i krzykliwe zachowanie sie Twojego meza , spowoduje nieodwracalne
skutki w postaci urazow ktore pozniej naprawde bardzo trudno bedzie mozna usunac, jesli w ogole.
Z tego co piszesz mozna wnioskowac , ze sytuacja w domu jest nie do zniesienia .
Wobec tego powinnas naprawde zatroszczyc sie o siebie i corke , bo trwanie w tym piekielku psychicznym nie wrozy nic dobrego.
Powinnas moim zdaniem sprobowac jasno wylozyc to co lezy ci na sercu i watrobie w rozmowie ktora bezwzglednie musisz odbyc
ze swoim mezem.
Po niej bedziesz chyba juz wiedziala co Cie czeka w najblizszej przyszlosci ze strony Twojego nieobliczalnego meza.
Jednoczesnie powinnas rowniez wiedziec , czy Twoje zycie ma tak wlasnie agresywnie wygladac i czy chcesz to zmienic dla
dobra swojej corki i samej siebie.
Jesli bedziesz potrafila podjac ostre i jednoznaczne decyzje to znajdz sile w sobie by przerwac ten piekielny psychiczny koszmar
zycia pod jednym dachem z kims kto was obie zadrecza. :pisze:
Nikolka
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:46 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Nikolka »

Dobrze określiłyście sytuację w jakiej sie znajduję szczególnie trafnie opisała to Astra. Muszę teraz poszukać pracy i chyba jakiegoś lokum to pewnie potrwa jakiś czas biorąc pod uwagę długą przerwę od pracy. Muszę usamodzielnic sie finansowo bo do tej pory nie pracowałam tzn od pojawienia się córki na świecie. Mąż kiedyś mi powiedział ze jakbym zrobiła krok w stronę rozwodu to pożałuję w tym sensie ze on ma kasę a ja nie. pewnie zrobi wszystko żeby płacić jak najmniejsze alimenty, mogę tez przygotować się na falę oszczerstw i oskarżeń w moim kierunku w czasie rozprawy :( Sama zresztą się dziwię ze skoro taki ma stosunek do mnie i do dziecka lekceważący i obojętny to dlaczego sam nie dąży do rozwodu? Moja koleżanka twierdzi że boi się że bedzie musiał płacić alimenty na mnie bo nie pracuję i na dziecko. Ale czy koleżanka ma rację nie wiem.
Life_is
Miła Kobietka
Posty: 52
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:41 pm

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Life_is »

Wyślij go do psychiatry zaniedbywanie higieny to już o czymś świadczy
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Jamelia »

Mo.ze tak tak być że boi sie alimentów, ale również faceci zazwyczaj pierwsi nie wnosza sprawy rozwodowej, nie wiem dlaczego. Może im wstyd, albo zwyczajnie jak to zazwyczaj bywa, niech kobieta się zajmie wszystkim...
Sytuacja ogólnie nie ciekawa, wyobrażam sobie jak się czujecie razem z córka.Jak intruzy, jak byście to Wy były smierdzące i obrzydliwe a nie on...
Baardzo przykra sprawa, być z kims iles lat i nagle dociera do czlowieka że związal się z jakimś psycholem i nic się z tym nie da zrobić.. czywiście, równiez proponuję Ci rozmowę/ lub list-według mnie co na piśmie jest lepsze, nie odszczeknie ci , w razie potrzeby przeczyta dwa razy, no i nie będziesz bezposrednio narazona na gwałtowny atak agresji. Przemyśl to, ja bym zostawiła list i wyszła gdzies na 2godz, by miał czas, przeczytac, ochłonąć i przemysleć.
Powodzenia :)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Nikolka
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:46 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Nikolka »

Life_is pisze:Wyślij go do psychiatry zaniedbywanie higieny to już o czymś świadczy
Tylko że On nie myje się w domu np przychodzi po 12 godzinach zdejmuje skarpetki itp i wiadomo co potem ..... a raniutko myje się wypsikuje dezodorantami i w pracy nic nie czuć. Jak jest kilka dni wolnego od pracy to też się nie myje no chyba że wychodzi gdzieś.
Nikolka
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:46 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Nikolka »

Wczoraj wybuchła awantura :( znowu obrzuca inwektywami moje dziecko tylko dlatego że płakało i było niegrzeczne. Ale przecież każdemu dziecku może się to zdarzyć ale to nie powód żeby wyzywać je od debili. Coraz więcej sobie pozwala w stosunku do dziecka. Nie odzywa się do nas a jeśli już to z "gęba" i inwektywami. Chciałby mieć idealny spokój i słuchać sobie telewizji lub radyjka a dziecko nie ma prawa mu tej ciszy zakłócać. Coraz bardziej martwię się o moja i dziecka przyszłość. przeraza mnie też wizja samotnego macierzyństwa tzn boję się że nie bedę miała pieniędzy na potrzeby swojego dziecka :(
Magda_Lenka
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: pn cze 02, 2014 11:55 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Magda_Lenka »

Po pierwsze: i tak juz jestes poniekad samotna matka,bo maz totalnie Was olewa i corcia musisz zajmowac sie Sama,a po drugie zastanow sie co jest wazniejsze dla Twojej corki- pieniadze czy spokoj i komfort psychiczny? Dasz sobie rade,nawet jesli nie Sama to napewno pomoze ci ktos z Twojej rodziny. Odejdz od niego bo on sie juz nie zmieni i Ty wiesz o tym najlepiej. Powodzenia
Nikolka
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:46 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Nikolka »

Wyobraźcie sobie że mój mąż od rana chyba przez godzinę siedział w łazience szorował się potem wypsikał zapachem. A ze od kilku dni nie ma go całymi dniami bo przychodzi ok 21 to nie wytrzymałam i pytam o której wróci a ten że nie wie więc ja jak to nie wiesz? a on do mnie jak sie pogrzeb skończy? więc pomyślałam że ma pogrzeb w pracy więc się nic nie odezwałam ale se myślę co mi tam zapytam kto umarł chociaż w jego pracy już kilka osób zmarło więc myślę sobie kto tam jeszcze miałby umrzec? Więc pytam a on że to jego siostra cioteczna. Dowidział się o pogrzebie już dwa dni temu a mi nie powiedział ani słowa. Potem stwierdził ze jego rodzina zabierze go samochodem a jest tylko jedno wolne miejsce a pogrzeb jest w innym miescie. I co o tym sadzicie? Dla mnie to jest niepojęte żeby mąż nie poinformował zony o pogrzebie w rodzinie? i sam jechał na pogrzeb? Wczoraj o 10.30 zadzoniła jakaś baba chyba stara takie mam wrazenie po głosie i pyta czu on jest w domu ja mówi ze jeszcze go niema ale kto dzwoni i że mogę cos przekazać jak wróci a ta osoba odłozyła bez słowa słuchawkę . Mój mężulek chyba całkiem "wykolegował" mnie ze swego zycia i z życia swojej rodzinki jakbym była obca :(
Magda_Lenka
Miła Kobietka
Posty: 40
Rejestracja: pn cze 02, 2014 11:55 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Magda_Lenka »

Odejdz od niego jak najpredzej! Zrob to dla swojego i Twojej corki dobra. Facet ewidentnie pokazuje gdzie ma swoja rodzine, wiec i Ty pokaz mu gdzie masz jego i jego pieniadze,niech sie plawi sam w swoim dobrobycie, a Wy zacznijcie zycie na nowo :)
Nikolka
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:46 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Nikolka »

Stwierdził teraz że nie chce żebym mu gotowała bo on przechodzi na dieteę on nie je tego, tego tamtego. A ja przeciez gotuję też dla dziecka i nie mogę przecież skazywać je na dietę. Więc dawał mi na życie na trzy osoby teraz daje na dwie a całymi dniami nie ma go w domu wychodzi o 7 a wraca o 21. Teraz kiedy w pracy bywał w okresie wakacyjnym góra dwie godzinki. A ja załatwiłam dziecku płatne zajęcia na okres wakacji i teraz ciekawe z czego zapłacę. do mnie i dziecka się nie odzywa przed telewizorem siada do nas plecami i w ogóle odwraca się od nas plecami. Wychodzi kiedy chce a wraca kiedy chce :( nie żyjemy już ze sobą od kilku miesięcy :( Czy mąż ma prawo dawać żonie na życie ile chce zarabiając po kilka tys miesięcznie nie włączając innych dochodów i premii itd itp ?
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Jamelia »

Przestan dziewczyno... pytasz sie jak bys nie wiedziała...
Odejdz od niego bo on robi wszystko by byc sam. normalny facet nie zachowuje sie w ten sposób, rozumiem jakies odbicia od normy od czasu do czasu ale nie non stop, kazdy facet ma kopniecia, nie wszystkie sie do tego przyznaja ale tak jest. Roznica polega na tym ze te odbicia maja rzadziej a czesciej zachowuja sie w porzadku, natomiast twoj caly czas ma potargane pod kopula i nie rozumiem nad czym ty sie jeszcze zastanawiasz... :(
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Awatar użytkownika
malinka 61
Kobietka Expert
Posty: 4233
Rejestracja: czw paź 03, 2013 7:25 pm

Re: Męczący psychicznie

Post autor: malinka 61 »

Nikola , nie wiem czy wyprowadzka to dobre wyjście , chyba że masz gdzie iść , ale on może mieć argument przy rozwodzie o ile by do tego doszło, że to ty go opuściłaś , zadzwoń na niebieską linię i zasięgnij porady , bo to jest znęcanie się psychiczne nad tobą jak również nad dzieckiem , są na to paragrafy żeby to ukrócić ,
Przy po­dej­mo­waniu de­cyz­ji, nie zważaj na in­nych, kieruj się głosem ser­ca i włas­nym instynktem...

Obrazek
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Astra »

Oj jak widac idzie Ci to psychiczne porzadkowanie zycia topornie i opornie.
Nie ludz sie , ze Twoj maz sie zmieni i stanie sie cud , ze wszystko wroci do normy, a poniewaz cudow nie ma nawet w bajkach to tymbardziej nie licz , ze zawitaja do Twojego niespokojnego zycia.
To tylko koszmarna iluzja to po prostu zycie w Matriksie.
Ta meczaca sytuacja trwa w koncu juz jakis czas , a wiec kazdy z was przyzwyczail sie do tej ciezkiej i upiornej atmosfery.
Ale czy przyzwyczailo sie do tego Twoje dziecko?
Mysle, ze swiadomie narazasz corke na psychiczne urazy , nie podejmujac zadnych decyzji poza uzalaniem sie nad
swoim losem.
Tylko pozegnanie takiego tyrana jakim jest Twoj maz spowoduje, ze zaoszczedzisz sobie i dziecku tych psychicznych
upodlen .
Zmiany sa czasami konieczne i nieuniknione w Twojej sytuacji.
Nie przeciagaj tego w nieskonczonosc , bo moze dojsc do jakiegos nawet niekontrolowanego dramatu.
Jedno jest pewne, ze jesli kuleje i szwankuje psychika ,to wszystkiego mozna sie naprawde spodziewac.
Wez to pod rozwage. :pisze:
Nikolka
Jestem tu nowa :)
Posty: 11
Rejestracja: pn cze 16, 2014 9:46 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Nikolka »

Mój mąż napadł na moją mamę po tym jak zwróciła mu uwagę żeby nie trącał dziecka. Ma teraz sińce na ręce i zadrapania. Pewnie uderzył by ją jeszcze mocniej ale otworzyłam drzwi od klatki i krzyczałam pomocy. Oj mówię wam po prostu wstyd sąsiadów i szkoda dziecka które było świadkiem tego wzystkiego. A darł się tak jak potwór jakis chyba słyszeli go na innym osiedlu. wcześniej przed tym wydarzeniem też była "sprzeczka" a wtedy darł się ze da mojej mamie w mordę tak że zabije i że chętnie pójdzie do więzienia ale będzie miał satysfakcję ze ją zabił. Mama zgłosiła to na policję została przesłuchana a ja mam iść jutro ;( potem ma dostać wezwanie moj mąż. Teraz ię pewnie zacznie piekiełko :( Nie mam na razie gdzie się wyprowadzić :(
Awatar użytkownika
Astra
Super Gaduła
Posty: 1827
Rejestracja: sob mar 22, 2014 1:28 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: Astra »

No to rzeczywiscie dramat i koszmar w jednym.
Ale niezaleznie od wszystkiego musisz to przerwac bo zle to wyglada i w
ktoryms momencie moze skonczyc sie jakas tragedia.
Jak tu zyc w takim chaosie i gehennie?
Nie wiem .
I tak Cie podziwiam , ze jeszcze jakos funkcjonujesz.
A propos wyprowadzki?
A moze mama by Ci jakos w tym pomogla? :pisze:
Awatar użytkownika
szminkoholiczka
Jestem tu nowa :)
Posty: 5
Rejestracja: czw lip 31, 2014 10:20 am

Re: Męczący psychicznie

Post autor: szminkoholiczka »

Kochana! Jak tak się zagłębniłam w tym czytaniu, to miałam wrażenie, że w pewnym momencie czytam jakąś chorą bajkę. Tak jak poprzedniczka napisała...są wakacje, weź gdzieś swoją księżniczkę, wyjedź, odpocznij od "babola". Rozerwij się pozytywnie. Na pewno odczuje brak kobiety w domu, a co dopiero dziecka. Jakbym mieszkała z takim facetem to prędzej bym wykończyła się psychicznie. Sprząta w ogóle po sobie? Te babole z wanny? Jak tam w tej łazience funkcjonować, zresztą kto charcha do wanny? No ludzie! Może stwierdził, że świnia się nie myje i też żyje? Wyjedź, i tak jak koleżanka mówiła...jeśli nic się nie zmieni to odejdź, to nie ma sensu, wydaje mi się, że faceci się nie zmieniają. Więc nie ma na co za dużo liczyć. Buźka, trzymam kciuki. :fallinlove
MĄŻ - człowiek, który nigdy nie pamięta o Twoich urodzinach, ale w towarzystwie chętnie wymienia Twój wiek.
~ Marylin Monroe
eDom

Re: Męczący psychicznie

Post autor: eDom »

W takich sytuacjach dajcie sobie chwilę odpoczynku. Wyjazd z dzieckiem albo z przyjaciółkami, dobrze Ci zrobi i pozwoli wszystko przemyśleć.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość