Witam, drogie Panie,
u mnie... hmmm od niedzieli dobrze. Postanowiłam dać sobie na wstrzymanie z rudzielcem, po długich rozmowach, a mój mąż też mnie zaskoczył, poprosił żebym po niego przyjechała, gdy podjechałam okazało się, że stał z kolega i rudzielcem. Przyszedł do auta, wyciągną mnie z niego, zaciągnął za rękę i stwierdził, że chciał przedstawić swoja żonę i nie z nimi, głownie z nią zapoznał. Ustaliśmy że dwa dni w tygodniu może zostać dużej ale ma mnie o tym poinformować, i na razie się wywiązuje, a nawet jak zostaje, bo został oczywiście już dwa razy to tylko po godzinie. Lepiej się dogadujemy gdy ja trzymam nerwy na wodzy i jak coś opowiada o rudzielcy to też od złośliwych komentarzy się powstrzymuje. Mam wrażenie, że to pomaga nam obojgu. Zastanawiam się czasami czy to nie ja powinnam dorosnąć a nie nie on.
Mąż zamnknął się w swoim świecie
Re: Mąż zamnknął się w swoim świecie
No to super
oby tak dalej
widocznie mu zależy
suuuper 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Mąż zamnknął się w swoim świecie
Cieszę się, że u Ciebie się polepszyło i między wami nie dochodzi do nieporozumień.
Tak, czas dorosnąć.
Nie można robić z siebie zołzy na każdym kroku, który kobiecie nie pasuje. Więcej spokoju... cierpliwości i wyrozumiałości.
Oby tak dalej.
Tak, czas dorosnąć.
Oby tak dalej.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Mąż zamnknął się w swoim świecie
Ohhh czasami jest dobrze i się dogadujemy i nawet mój mąż postanowili, że o dziecko się trzeba starać i czasami…..grrrr…. nie mogę się tej pindy pozbyć z mojego życia. W życiu mojego męża być musi bo razem pracują ale w moim… W tym tygodniu w poniedziałek wtorek i czwartek miała pilne sprawy po południu do mojego męża i musiała dzwonić. Teraz tez właśnie z nią cały czas przez telefon gada bo nie ma Internetu w komputerze i to jest straszny problem a na tym świecie nie ma informatyków tylko jest mój mąż. Staram się bardzo , choć średnio mi to wychodzi bo i tak są starcia między nami. Mój mąż twierdzi że jest moja zazdrości zmęczona a ja jestem tym że jak ona dzwoni to trzeba wszystko rzucić i pomóc. Fakt on to samo robi w 90% procentach do innych osób też. Ale ona to jest osoba która ma zawsze problem ze wszystkim. Nie wiem jak mam sobie z tym radzić i co zrobić, jak się zachować. Tłumacze mu, żeby granice wyznaczył i coś z tym zrobił bo mnie szlak trafia. A on twierdzi że on pogada z nią 10 minut i mi to tak strasznie przeszkadza i potem jest awantura i nie miło przez cały dzień. Pewnie ma racje tym bardziej że teraz dużo więcej mi mówi, czasem nawet sms od niej pokazuje i pyta czy jak zadzwoni to będzie zła o to, oczywiście że będę a on i tak zadzwoni ale pyta i się już nie ukrywa z tym. NIE WIEM JAK MAM RADZIĆ SOBIE SAMA ZE SOBĄ , TU NIBY STARAMY SIĘ O DZIECKO, A CZASAMI MAM DOŚĆ I ON PEWNIE TEŻ. Pomysły jak mam nas sobą zapanować???
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Alexa [Bot], Snappy [Bot] i 2 gości