Czasem naprawdę tracę wiarę w facetów, WSZĘZIE dookoła mnie zdrady - patrszy na swojego faceta i mślisz, każdy, ale nie mój, a potem sie okazuje, że własnie on
Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
- kusicielka
- Extra Kobietka
- Posty: 306
- Rejestracja: pn mar 11, 2013 5:05 pm
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Jak można tak zrobić... Odrobina przyzwoitości podowiadałby, żebyś to TY pierwsza się o wszystkim dowiedziała.
Czasem naprawdę tracę wiarę w facetów, WSZĘZIE dookoła mnie zdrady - patrszy na swojego faceta i mślisz, każdy, ale nie mój, a potem sie okazuje, że własnie on
Czasem naprawdę tracę wiarę w facetów, WSZĘZIE dookoła mnie zdrady - patrszy na swojego faceta i mślisz, każdy, ale nie mój, a potem sie okazuje, że własnie on
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Ja mam od paru miesięcy
chociaż nigdy nam się za długo nie układało
Może problemem jest całkowity brak wyrozumiałości mojego męża i niestety agresja 
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
O czizys, Justa przykro mi że tak się potoczyło
Wiesz, przypomniało mi się jak ja się dowiedziałam o zdradzie mojego pierwszego partnera, ojca mojego dziecka. Wygnałam mędę z domu, serce waliło i bolało jak szalone a ta gnida jeszcze mi zaczęła odgrażać że pożałuję itd.. ale o dziwo chyba dzięki temu że zachował się jak totalny burak po paru dniach byłam zupełnie wyleczona z tej "miłości" Bez problemu sama sobie przetłumaczyłam że nie warto a powodów i dowodów na to miałam całe mnóstwo więc... Dziś pajac jeden nie utrzymuje kontaktu z dzieckiem, związal się z dziewczyna która ma córkę z innym. za jej alimenty na mała się utrzymują... więc co ja bym z nim za zycie miała. Teraz tez nie mam kolorowo ale przynajmniej spokój i zaden pasożyt na mnie nie wisi. No rozpisalam się bo chciałam ci pokazac że wcale nie zawsze się cierpi po zdradzie no i że często takie rozstania wychodzą na lepsze. a jak tam u ciebie sie toczy? Jak się czujesz?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
W sumie teraz był lekki kryzys przez jego zazdrość i mój wyjazd frmowy.
Ale na szczęście jest już za nami
Ale na szczęście jest już za nami
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Niedawno mieliśmy, On miał zbyt mało czasu dla nas, na szczęście zmienia się to, jest lepiej niż kiedykolwiek
- zimowaMARTYNA
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 14
- Rejestracja: pt lis 29, 2013 12:58 pm
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
U nas raczej sprzeczki
Poza tym jest ok 
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Też bym tak chciała. U nas ostatnio był dwa lata temu. Trwał rok. Mieliśmy bardzo duże problemy z zajściem w ciążę...
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Po ok roku czasu on odszedl odemnie ale wrocilismy do siebie i jestesmy juz ok 4 lat
a powod chodzil do szkoly ale to byla jego ostatnia klasa czesto zwierzal sie ze a to sie poklocimy czy jak swoim kolega a ze oni byli za imprezami to go namowili ze zwiazek nie ma sensu jest za mlody itp... po 3 miesiacach sie zeszlismy ja to za nim tesknilam przezywalam to bardzo , on mowil ze bardzo zaluje tego... ale drugi raz nie dam szansy z powodu ze nie moglabym juz to wybaczyc jeszcze nie raz mam leki strach ze znowu zostane z tym sama,,, ale ryzykuje wkoncu go kocham.... kazdy bledy popelnia
Kochać to nie trzymać za rękę, lecz puścić ją by druga osoba nauczyła się chodzić w miłości.
-
amadeuszek
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 9
- Rejestracja: czw paź 30, 2014 4:24 pm
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Kryzys statystycznie jest co dwa lata. Kwestia dojrzałości związku i jak sobie z tym poradzi - wiem to z doświadczenia !
Allplayer - najlepszy program na świecie!
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Chyba mamy doskonałe związki 
a na poważnie.. Fakt ostatnio się dość mocno ścieliśmy... już nawet nie pamiętam o co...
ale napięta sytuacja u niego w pracy, u mnie przemęczenie..
swoje robi...
a na poważnie.. Fakt ostatnio się dość mocno ścieliśmy... już nawet nie pamiętam o co...
ale napięta sytuacja u niego w pracy, u mnie przemęczenie..
swoje robi...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
co dziwne myślałam,że mam kryzys kiedy mieszkałam u tesciów, ale kiedy się wyprowadziłam on zmienil sie o 180 st, wiec mam mieszkanie i chłopa z depresją nie wiadomo o co.. więc i jest kryzys, dziwne..
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
a ja mam wrazenie, ze ciagle mamy kryzys
Odziez z Anglii, Wloch i Francji
http://www.zeltros.co.uk
http://www.zeltros.co.uk
-
agatawiezba
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 3
- Rejestracja: śr maja 13, 2015 3:18 pm
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Taka kłótnia pokazuje ze stroną zależy. Związek bez tego jest nudny i robi się monotonny.
Wyjątkowa odzież damska
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Ja jeszcze nigdy nie małam tak, zeby myśleć o odejściu, wiadomo był i płacz i złość, ale nigdy nie było tak źle
http://www.linor.pl/ - wszystko dla twojego samochodu
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
Chcialabym takLinor pisze:Ja jeszcze nigdy nie małam tak, zeby myśleć o odejściu, wiadomo był i płacz i złość, ale nigdy nie było tak źle
Odziez z Anglii, Wloch i Francji
http://www.zeltros.co.uk
http://www.zeltros.co.uk
- HarleyQuinn
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 19
- Rejestracja: pt cze 26, 2015 3:37 pm
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
W moim przypadku kryzys ma miejsce przynajmniej raz w miesiącu - czasem mniejszy, czasem większy, jednak zawsze jakoś radzimy sobie z ukochanym.
Geniusz oznacza nieskończoną zdolność pokonywania trudności.
Re: Kryzys w związku,kiedy ostatnio miałaś i dlaczego?
A była kiedyś któraś z was na terapii partnerskiej? Bo my byliśmy właśnie jakieś pół roku temu. Kryzys, jaki wtedy mieliśmy to było coś naprawdę poważnego, miałam wrażenie, że to będzie po prostu koniec. Tylko żal tych 8 lat razem. No i jakoś stwierdziliśmy, że sami sobie nie poradzimy i idziemy do specjalisty. Byliśmy w tej poradni na Pradze Południe, w Pracowni Psychorozwoju. Psycholożka bardzo miła, rzeczowa, nie spodziewałam się, że tak to wygląda. Byliśmy na 4 wizytach, na początku trochę sobie wygarnęliśmy, ale potem zaczęliśmy się dogadywać. I pomogło.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość