Już nie wiem co mam o tym myśleć
Już nie wiem co mam o tym myśleć
Witam
Prawdę mówiąc piszę to bo chcę się wyżalić ale będę wdzięczna jeśli któraś z Was podpowie mi co powinnam zrobić.
Przez rok tkwiłam w związku z facetem który chyba na to nie zasługiwał. Mimo to nadal czuję coś do niego, cały czas przyłapuję się na myśleniu o nim. Znałam go jako dziecko ale niedawno spotkaliśmy się i zaiskrzyło. Na początku było ekstra, później zaczął mnie kontrolować, olewać, wychodził gdzieś nocami (widziałam go przez okno kiedy pisał mi smsa że jest w domu).Później przepraszał, po czym znowu to samo. Niedawno (ale nadal uważam że nie powinnam tego robić chociaż nie wiem co) grzebałam w jego komputerze i przetrząsnęłam jego konta, nie jestem pewna czy to był tylko żart ale znalazłam to
B-wysyła mu link do jakiejś piosenki disco polo (nie lubi takich)
A(mój)-o kur.. co to
moje uszy krwawią
B-szukałam w remiksie ale nie było ;o;/
A-to by nie pomogło, temu nic nie pomoże
B-skreślasz naszą miłość...?;(
A-skreślam ten utwór
B-już się wystraszyłam że nas też:D
Parę dni temu po rozmowie z przyjaciółką rozstaliśmy się. Było mi bardzo ciężko to zrobić ale myślałam że tak będzie lepiej. Teraz nie czuję się ani szczęśliwa ani wolna. On cały czas wypisuje do mnie. Powiedział że każdy myśli że on ma wszystko daleko i głęboko, że obarczono go takim tytułem i nawet jeśli kogoś pozna to potem wszystko się wali przez jego "przypinkę". Od kiedy zerwaliśmy zaczął znowu zachowywać się jak na początku. Zastanawiam się czy nie dać mu szansy. Z drugiej strony nie wiem czy nie jest po prostu dupkiem który robi ładne oczy kiedy widzi że przesadził.
Prawdę mówiąc piszę to bo chcę się wyżalić ale będę wdzięczna jeśli któraś z Was podpowie mi co powinnam zrobić.
Przez rok tkwiłam w związku z facetem który chyba na to nie zasługiwał. Mimo to nadal czuję coś do niego, cały czas przyłapuję się na myśleniu o nim. Znałam go jako dziecko ale niedawno spotkaliśmy się i zaiskrzyło. Na początku było ekstra, później zaczął mnie kontrolować, olewać, wychodził gdzieś nocami (widziałam go przez okno kiedy pisał mi smsa że jest w domu).Później przepraszał, po czym znowu to samo. Niedawno (ale nadal uważam że nie powinnam tego robić chociaż nie wiem co) grzebałam w jego komputerze i przetrząsnęłam jego konta, nie jestem pewna czy to był tylko żart ale znalazłam to
B-wysyła mu link do jakiejś piosenki disco polo (nie lubi takich)
A(mój)-o kur.. co to
moje uszy krwawią
B-szukałam w remiksie ale nie było ;o;/
A-to by nie pomogło, temu nic nie pomoże
B-skreślasz naszą miłość...?;(
A-skreślam ten utwór
B-już się wystraszyłam że nas też:D
Parę dni temu po rozmowie z przyjaciółką rozstaliśmy się. Było mi bardzo ciężko to zrobić ale myślałam że tak będzie lepiej. Teraz nie czuję się ani szczęśliwa ani wolna. On cały czas wypisuje do mnie. Powiedział że każdy myśli że on ma wszystko daleko i głęboko, że obarczono go takim tytułem i nawet jeśli kogoś pozna to potem wszystko się wali przez jego "przypinkę". Od kiedy zerwaliśmy zaczął znowu zachowywać się jak na początku. Zastanawiam się czy nie dać mu szansy. Z drugiej strony nie wiem czy nie jest po prostu dupkiem który robi ładne oczy kiedy widzi że przesadził.
-
kropeczka20
Re: Już nie wiem co mam o tym myśleć
No właśnie, dobrze napisane DUPKIEM!. Kochana daj sobie spokój. Wrócisz do niego i co??? Znów będziesz okłamywana. Będzie się świetnie bawił a napisze, że w domu jest. Daj sobie spokój, napewno znajdziesz porządnego faceta. Życzę powodzenia 
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Już nie wiem co mam o tym myśleć
mezczyzni zawala wszystko , a potem kiedy odchodzimy czuja sie skrzywdzeni i staraja sie naprawiac , zmieniac ale czy to tylko pozor . To musimy sami ocenic . Ale jest przysłowie takie , ze dwa razy do tej samej rzeki sie niewchodzi
Re: Już nie wiem co mam o tym myśleć
Temu panu podziękuj i powiedz NIE. Słabo rokuje na przyszłość. Nie zasługuje na ciebie i tyle. Nie ładuj się w beznadziejny związek.
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Już nie wiem co mam o tym myśleć
Tym bardziej, że sama prawdopodobnie przyłapałaś go na skoku w bok. Poradzisz sobie:) dużo szczęścia:)
Amantium irae amoris integratio.
Re: Już nie wiem co mam o tym myśleć
witaj kochana:)szczerze mowiac to to co piszesz troche przypomina mi moj zwiazek z bylym facetem.Rowniez strasznie toksyczny i taki w korym tylko jedna strona w tym wypadku ja sie poswieca i chodzi na kompromisy...tez do niegowracalam kiedys spotkalam sie z kolega jak ans zobaczyl zaraz zaczal o mnie walczyc tymbardziej ze ten kolega startowal do mnie przyniosl mi wtedy kwiatka...nie dalam szansy koledze(super facetowi)a wrocilam do starej "bajki" byly zmienil sie ale tak jak mowisz tylko na chwile.... potem bylo to samo albo i gorzej...nie warto tkwic w takim zwiazku dziewczyny maja racje... niszczysz siebie tylko i dziala to na Ciebie strasznie destrukcyjne...mysle jednak ze w tej chwili nie powinnas byc sama bo wiadomo ze bedziesz czula sie nijaka smutna czy porzucona.... wychodz do ludzi, wykorzystaj ten czas na spotkania z kolezankami a najlepiej postaraj sie rozejrzec za nowa miloscia bo jak mowi przyslowie najlepszym lekarstwem na jedna milosc jest druga milosc... wierze ze dasz rade.A i jeszcze jedno wiem jak to boli takie odejscie ale uwierz poboli poboli i przestanie a jesli bedziesz tkwic w tym co jest toksyczne to bedzie jeszcze gorszy rozwiazaniem dla Ciebie...powodzenia:)
-
paula
Re: Już nie wiem co mam o tym myśleć
nie wiem sama czemu faceci tacy są. Jak na początku się z nami spotykają, zabiegają o nasze względy itd to są tacy mili, sympatyczni, starają się, chcą dla nas jak najlepiej itd. A później gdy jesteśmy z nimi już jakiś czas to przestaje już im na nas zależeć. Może źle to ujęłam - przestaje już im się chcieć dalej zabiegać o nasze względy no bo przecież już się wszystko dobrze ułożyło..
zanim podejmiesz ostateczną decyzję to proponuję spotkać się na kawce, najlepiej sami. I pogadać. Zagraj z nim w otwarte karty. Powiedz co cię gryzie, co cię boli, opowiedz co przeczytałaś itd. Jeśli on będzie Ciebie wart to się jakoś obroni albo chociaż będzie starał się to jakoś wyjaśnić. A jeśli po prostu sobie pójdzie gdy usłyszy co miałaś mu do powiedzenia - to olej go raz na zawsze.
Zauważyłam że zawsze gdy coś się dzieje to doradzacie każdemu by się rozstał - ale nie zawsze jest to takie łatwe. Z książki kartkę można wyrwać i o niej zapomnieć, z życia - już nie tak łatwo.
zanim podejmiesz ostateczną decyzję to proponuję spotkać się na kawce, najlepiej sami. I pogadać. Zagraj z nim w otwarte karty. Powiedz co cię gryzie, co cię boli, opowiedz co przeczytałaś itd. Jeśli on będzie Ciebie wart to się jakoś obroni albo chociaż będzie starał się to jakoś wyjaśnić. A jeśli po prostu sobie pójdzie gdy usłyszy co miałaś mu do powiedzenia - to olej go raz na zawsze.
Zauważyłam że zawsze gdy coś się dzieje to doradzacie każdemu by się rozstał - ale nie zawsze jest to takie łatwe. Z książki kartkę można wyrwać i o niej zapomnieć, z życia - już nie tak łatwo.
Re: Już nie wiem co mam o tym myśleć
Tak to jest najpierw się starają apotem proza życia .( chyba taka kolej rzeczy...
-
paula
Re: Już nie wiem co mam o tym myśleć
i ja sama nie za bardzo wiem od czego to zależy. Bo jeszcze na początku związku (jak już kobietę zdobędą) to chociaż odrobinkę się wysilają. Ale później mam takie wrażenie że: dobra, zdobyłem cię, to teraz daj mi spokój, jesteś moją laską i się ciesz.barbusia pisze:Tak to jest najpierw się starają apotem proza życia .( chyba taka kolej rzeczy...
Ja mam tak że niby jest cudownie, spędzamy miło wspólne chwile. Ale też brakuje mi takiej jego spontaniczności czasem, choćby powiem mu że chcę na urodziny portfel, a on do tego dokupi choćby zwykłe cukierki. No takie nic a jednak cieszy. Ale już po prostu na to nie liczę bo wiem że nie ma to najmniejszego sensu aby się o to kłócić.I z tego co czytam to chyba większość (jak nie wszystkie) tak macie jak ja - a myślałam że to tylko mój tak spoczął na laurach ;D
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: Już nie wiem co mam o tym myśleć
to jest domena wszystkich fcetow , ze jak juz jestes ich dziewczyna to nie musza sie starac bo poco maja to co chcieli i osiagneli . I na to wychodzi , ze to my powinnismy byc szczesliwe , ze to pan i władca wybrał własnie nas sposrod tysiecy kobiet na swiecie
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość