Kontakt z byłym. Czy to jest powód do zazdrości?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
kkubus
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pn lip 18, 2016 3:53 pm

Kontakt z byłym. Czy to jest powód do zazdrości?

Post autor: kkubus »

Zwracam się z gorącą prośbą do wszystkich Pań o szczerą opinię i poradę, bo nie wiem co robić.
Od kilku miesięcy jestem w związku z ukochaną mi kobietą. Jest wspaniała i czuję, że mogę spędzić z nią resztę życia. Oboje jesteśmy po życiowych przejściach, śmiało mogę napisać, że życiowo jesteśmy już doświadczeni (oboje przed 40). Moja kobieta, od rozwodu nie była w stałym związku, chociaż spotykała się z mężczyznami o czym rozmawialiśmy. Była kobietą wolna i bez zobowiązań. Mogła robić co chciała i chociaż nie jest to najłatwiejsze, to z tym sobie radzę. Jest tylko jedna kwestia, która rozbija mnie od środka i której nie potrafię zrozumieć i pogodzić się z nią. Ona nadal jest w kontakcie z facetem z którym wiem, że spała. Wiem o tym, bo mi powiedziała. Jest to tym bardziej trudne, że początkowo nie chciała mi tego powiedzieć i wypierała się tego, ale ostatecznie przyznała, że moje odczucia są prawdziwe (a uwierzcie mi, że takie rzeczy się czuje). Piszą do siebie na facebooku. Przypadkiem w ostatni weekend widzieli się (chociaż nie rozmawiali) na koncercie, na który ją zabrałem. Po powrocie do hotelu moja kobieta powiedziała mi, że go widziała ale z daleka. Na telefonie, który zostawiła w pokoju była wiadomość od niego, na którą odpisała i sama z siebie powiedziała mi o tym, że był tam i napisał do niej. Najtrudniejsze dla mnie dopiero przyszło. Rano, kiedy leżeliśmy razem w łóżku, znowu pisali do siebie. Pytał, gdzie jesteśmy, czy mamy plany na wieczór i czy może złapiemy się na jakąś kawę. Wiem o tym, bo przeczytała mi te wiadomości. Niby nic strasznego, ale jednak strasznie mnie ruszyło. Ruszyły mnie dwie rzeczy, że leżąc obok pisze ze swoim byłym kochankiem a druga, to że poważnie chciała, żebyśmy się razem spotkali wieczorem na piwo lub kawę. Powiedziałem jej o tym, że źle się z tym czuję. Że nie jestem facetem, który chce ją w jakikolwiek sposób ograniczać lub zabraniać kontaktów z kimkolwiek (bo wiem, że jeżeli będzie mnie chciała zdradzić, to i tak to zrobi), ale to dla mnie nie jest ok. Wspólny weekend a ja mam iść podać rękę "byłemu" i pewnie jeszcze żartować i mieć wspaniały wieczór. W odpowiedzi usłyszałem, oj przestań, bo przesadzasz. On nic dla mnie nie znaczy. Moje zachowanie zostało skomentowane też, że strzelam focha bez podstawy. No właśnie, czy przejmuję się bez podstawy? Wieczorem jeszcze raz rozmawialiśmy o tym człowieku. Tłumaczyła mi, że to jest fajny, zabawny facet, ale zapewnia, że nic do niego nie czuje, ani nie ma jakichkolwiek planów z nim związanych. Mówiła też, że nie chce mieć tajemnic i nawet, gdyby chciała się z nim spotkać na kawę, to mi o tym powie. Ja jeszcze raz powiedziałem jej, że nie chcę jej ograniczać, ale dla mnie jest to bardzo trudne, kiedy odzywa i pisze do "byłego" w czasie wspólnego weekendu. Wydaje mi się też, że pomysł spotkania na wspólną kawę, to też nie do końca normalny pomysł w takiej sytuacji. Rozmawialiśmy dość długo. Niby normalna, dorosła rozmowa w której wyjaśniamy sobie co myślimy.Uwierzcie mi, że o niczym innym nie potrafiłem już myśleć tamtego dnia. Każda wiadomość, którą otrzymywała na messengera powodowała, że robiło mi się niedobrze. Kiedy robiła makijaż i trwało to dłużej niż zwykle, to w mojej głowie była tylko jedna myśl... to nie dla mnie. Kiedy wyjątkowo postanowiła założyć szkła zamiast okularów... znowu czułem się okropnie, bo to przecież tylko dlatego, że pewnie wieczorem się z nim zobaczymy. Teraz też nie jest dużo lepiej. Jestem w pracy, a ja nie mogę przestać o tym myśleć. Przestać myśleć, że piszą ze sobą, dzwonią i może się umawiają. Nie potrafię sobie z tym poradzić. Proszę Was o poradę. W jaki sposób mam się zachować, żeby ona zrozumiała jak trudne to jest dla faceta. Jak mimo zaufania, które mam do niej ta sytuacja rozwala mój świat i jak bardzo z mojej perspektywy może to mieć wpływ na nasz związek. Jak się zachować? Dlaczego ona nie potrafi zrozumieć co ja czuję? Dlaczego nie dociera to do niej, nawet kiedy mówię... wyobraź sobie, ze leżymy razem w łóżku a ja piszę ze swoją byłą. To byłoby dla Ciebie ok? Pisanie z byłym ważniejsze ode mnie i od tego, że płakać mi się chce i czuję się okropnie? A może ja faktycznie przesadzam? Może moje zachowanie i odczucia faktycznie nie są uzasadnione i sam wkręcam się w coś, co zatruwa moje samopoczucie i atmosferę? Jak mam z nią rozmawiać, żeby zrozumiała o co mi chodzi? A co jeżeli nie zrozumie? A może to ja muszę zrozumieć ją i nie przesadzać? Pomocy...
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Kontakt z byłym. Czy to jest powód do zazdrości?

Post autor: BlackWolf »

Wydajesz się być wrażliwym facetem.
Masz prawo nie chcieć, aby utrzymywała z nim kontakt. I kto chciałby widywać się z eks swojej połówki? Będąc na Twoim miejscu na pewno bym tego nie przetrawiła. W sumie rozumiem was oboje. Ją też, bo może ma po prostu takie podejścia do życia i patrzy na pewne sprawy inaczej niż Ty. Może naprawdę dla niej nie ma znaczenia, że to eks i widzi w nim po prostu dobrego kolegę? I nie miałoby znaczenia czy Ty byś spotykał się z byłą, bo Ci ufa?
Nie wiem co Ci doradzić, użyłeś już chyba wystarczających argumentów i nie dotarło do niej nic. Jedyne co przychodzi mi na myśl w takiej sytuacji, to postawienie ją przed wyborem -albo kontakt z nim albo Ty. Albo przynajmniej niech ten kontakt ograniczy i nie pisze z nim podczas, gdy jest z Tobą.
Wiem, że nie powinno zabraniać się nikomu znajomości, ale ewidentnie ich znajomość nie wróży nic dobrego. Może dla niej to tylko eks, do którego nic już nie czuje i nie masz czego się obawiać, ale dla Ciebie to męczarnia.
Pewnie zrobiłabym tak -spróbowała raz jeszcze powiedzieć co mnie boli, czego nie zaakceptuje i dlaczego. A jeśli to nie odniosłoby skutków, postawiłabym tą osobę przed wyborem.
Brutalnie brzmi, ale co mogłabym w takim wypadku zrobić skoro wiedziałabym, że tego nie zniosę?

Poczekajmy aż dziewczyny wypowiedzą się na ten temat.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
Awatar użytkownika
kokoszanel
Super Gaduła
Posty: 1182
Rejestracja: czw sty 14, 2016 8:12 am

Re: Kontakt z byłym. Czy to jest powód do zazdrości?

Post autor: kokoszanel »

Nie mam dosłownie nic więcej do dodania, popieram w całej rozciągłości Black. Ma 100% racji i nie ulega wątpliwości, że skoro jedna, dwie czy nawet 10 rozmów na dany temat nie przynoszą skutku to w pewnym momencie trzeba postawić sprawe jasno i choć to jest brutalne to nie może też tak być.
"Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć"

~ Coco Chanel
Awatar użytkownika
Pysiana
Miła Kobietka
Posty: 62
Rejestracja: wt lip 05, 2016 3:42 pm

Re: Kontakt z byłym. Czy to jest powód do zazdrości?

Post autor: Pysiana »

Według mnie taka znajomość powinna być od razu skończona. Jesteś z nią w związku więc możesz żądać zerwania kontaktu z tamtym facetem. Może to być na zasadzie wyboru tak jak pisały poprzedniczki. Jedno jest pewne. Musi urwać z nim kontakt, żebyś czuł się komfortowo w związku. Jeśli nie będzie chciała tego zrobić to sam znajdź sobie przyjaciółkę. Pisz z nią, rozmawiaj, spotykaj się. Jak zobaczy, że dobrze się bawisz to może zrozumie jak się czułeś i przestanie.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, co zrobić, by Twój mężczyzna bardziej się o Ciebie starał, na moim blogu znajdziesz bezpłatnego ebooka na ten temat:

http://patrycjamisiewicz.pl

Znajdziesz również porady na temat tego, jak naprawić swój związek, rozwinąć go, a także stać się lepszą kobietą. :woman:
Pletwa Reborn

Re: Kontakt z byłym. Czy to jest powód do zazdrości?

Post autor: Pletwa Reborn »

Tak, tak, dziewczęta bo to takie wygodne zmuszać do zmiany kogoś, niż siebie...
Do większości spraw macie takie zero/jedynkowe podejście. Postawić ultimatum: albo będzie mi fajnie i tobie nie fajnie albo na odwrót. Tylko że wy lubicie egoistyczne podejście do sprawy czyli: "albo będzie mi fajnie, albo w ogóle nie będzie fajnie".
Moim zdaniem powinni pójść na kompromis: ona sama, albo z nim pójdzie na tą kawę do tego eks, a potem sobie na dłuższy czas ograniczą kontakt. Skoro są dobrymi znajomymi niech raz a dobrze się wygadają. Tyle.
Awatar użytkownika
BlackWolf
Moderatorka
Posty: 2891
Rejestracja: pt mar 13, 2015 8:52 pm

Re: Kontakt z byłym. Czy to jest powód do zazdrości?

Post autor: BlackWolf »

Tak jak mówisz Pletwa.
A tak na marginesie proszę zważać na słowa, bo będę zmuszona dać ostrzeżenie za psucie atmosfery na forum. To już nie jedna tego typu Twoja wypowiedź odnosząca się lekceważąco do osób, które na tym forum wypowiadają się.

Wracamy do tematu.
Nie szukam bajek w życiu moim.
Bajki są okrutne...

Obrazek
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość