Kobiety pomocy.
Kobiety pomocy.
mam ogromny problem.
nie wiem nawet od czego zacząć ;(
mam nadzieję że potraktujecie mnie poważnie, bo głównie z tego powodu tu przyszłam ;(
no wiec tak..
krótko zwięźle i na temat...
mam 18 lat..
zakochałam się z księdzu, i z naszej rozmowy wchodzi że on we mnie tez choć w prost tego nie powiedział..
nie powiedziałam mu tego ani nic..
nie chce zepsuć bardzo dobrych relacji miedzy nami.. nie wiem co mam zrobić, jak się zachowywać ani nic.. zawsze mogę na niego liczyć i pogadać o WSZYSTKIM...
przyjść czy zadzwonić..
co wy o tym wszystkim sadzicie ;(
dajcie jakieś słowo otuchy
nie wiem nawet od czego zacząć ;(
mam nadzieję że potraktujecie mnie poważnie, bo głównie z tego powodu tu przyszłam ;(
no wiec tak..
krótko zwięźle i na temat...
mam 18 lat..
zakochałam się z księdzu, i z naszej rozmowy wchodzi że on we mnie tez choć w prost tego nie powiedział..
nie powiedziałam mu tego ani nic..
nie chce zepsuć bardzo dobrych relacji miedzy nami.. nie wiem co mam zrobić, jak się zachowywać ani nic.. zawsze mogę na niego liczyć i pogadać o WSZYSTKIM...
przyjść czy zadzwonić..
co wy o tym wszystkim sadzicie ;(
dajcie jakieś słowo otuchy
-
dzo
Re: Kobiety pomocy.
skoro on Ci tego nie powiedział wprost to być może tylko Ci się wydaje, że on też coś do Ciebie czuje
Jest miły i pomocny bo to ksiądz a oni z reguły tacy są

Jest miły i pomocny bo to ksiądz a oni z reguły tacy są
-
Luśka
Re: Kobiety pomocy.
zgadzam się z "dzo"..
znajdź sobie inny obiekt zainteresowania, bo możesz mu pomieszać w głowie, a Ty jesteś młoda i znajdziesz sobie jeszcze nie jednego fajnego faceta...
znajdź sobie inny obiekt zainteresowania, bo możesz mu pomieszać w głowie, a Ty jesteś młoda i znajdziesz sobie jeszcze nie jednego fajnego faceta...
-
zarejestrowana
Re: Kobiety pomocy.
To może się go zapytaj czy rzeczywiście się też zakochał?
Re: Kobiety pomocy.
Porozmawiaj z nim, jezeli tak dobrze sie rozumiecie to nie bedzie problemu. Nie wyśmieje cię ani nic.
Na twoim miejscu chyba nie chciałabym sie w taki związek pakować bo to jednak bedzie sie ciągnęło za wami całe życie.
Życzę rozwaznych decyzji. Powodzenia!
Na twoim miejscu chyba nie chciałabym sie w taki związek pakować bo to jednak bedzie sie ciągnęło za wami całe życie.
Życzę rozwaznych decyzji. Powodzenia!
"Słowa są bez znaczenia i łatwo je zapomnieć"
Re: Kobiety pomocy.
Związek z księdzem to zły pomysł. On podjął decyzję i oddał się Bogu, składał przysięgę kapłańską. Nie chcę Cię zasmucać, ale to się nie uda...
-
kropka12
Re: Kobiety pomocy.
Ktoś odgrzebał wątek sprzed roku. Ciekawe jednak jak się ta historia skończyła.
Sama jednak nie pakowałabym się w jakikolwiek związek z księdzem.
Sama jednak nie pakowałabym się w jakikolwiek związek z księdzem.
Re: Kobiety pomocy.
Daj sobie spokój możecie byc przyjaciółmi jesteś młoda napewno trafisz na kogoś wartościowego a tak trafisz tylko na języki a po co ci to . Ja bym mu nic nie mówiła po co stawiać kogoś w nizrecznej sytuacji.
Re: Kobiety pomocy.
Oddaj Bogu, to co boskie, nie staraj się zniszczyć niczego. Skoro zdecydował się być księdzem, nie wolno Ci tego niszczyć. TO moim zdaniem chwilowe zauroczenie. Mnie też podoba się ksiądz, ale nigdy w życiu bym tego nie powiedziała, ani nie okazała mu. Znajdź sobie inny obiekt swoich westchnień. Przecież masz zapewne wielu znajomych, po ulicach spaceruje wielu fajnych chłopaków. Nimi się zainteresuj, a o księdzu zapomnij. On z całą pewnością chce być np. dla Ciebie miły, a Ty odczytujesz to na swój sposób.Daj sobie spokój.
Re: Kobiety pomocy.
Wydaje mi się (tak jak innym), że pakowanie się w takie relacje z księdzem to kłopot. Tak jak już wspomniano jesteś młoda i uwierz starszym, że zakochasz się jeszcze a wchodzenie w romans z księdzem to najgorsza z możliwych rzeczy. Nawet jeżeli wydaje Ci się, że on też odwzajemnia Twoje uczucie powinnaś sparwę zostawić. Moim zdaniem najlepiej będzie jak nie będziesz się już z nim kontaktować i poszukasz sobie zajęcia. Ale to tylko moje zdanie i tak zrobisz jak uważasz
Żyć! Nie umierać
- briserlecoeur
- Miła Kobietka
- Posty: 66
- Rejestracja: pn cze 11, 2012 5:13 pm
Re: Kobiety pomocy.
Kochana... niestety muszę się zgodzić z poprzedniczkami...
Ksiądz to też facet, więc reaguje na to co widzi i musi się bardzo natrudzić żeby nie grzeszyć... myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem...
Kobiety oddziałują na mężczyzn (na księży tez) i odwrotnie, więc jeśli Ty bedziesz dążyła do budowania i rozwijania tej relacji, On może się z tym strasznie źle czuć... że robi coś złego.. bo nie powinnien... a Cie lubi...
Więc pozwól mu być tym kim jest i nie przeszkadzaj mu na i tak ciężkiej drodze.
Fascynacja nim prędzej czy później minie... zobaczysz...
Ksiądz to też facet, więc reaguje na to co widzi i musi się bardzo natrudzić żeby nie grzeszyć... myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem...
Kobiety oddziałują na mężczyzn (na księży tez) i odwrotnie, więc jeśli Ty bedziesz dążyła do budowania i rozwijania tej relacji, On może się z tym strasznie źle czuć... że robi coś złego.. bo nie powinnien... a Cie lubi...
Więc pozwól mu być tym kim jest i nie przeszkadzaj mu na i tak ciężkiej drodze.
Fascynacja nim prędzej czy później minie... zobaczysz...
Briserlecoeur - Jestem artystką ulotnej chwili.
Re: Kobiety pomocy.
Pewnie, że to także facet, ale tak jak wspomniałam wyżej on po prostu może okazywać każdemu/każdej grzeczność, a ktoś może to inaczej zrozumieć i wyobraża sobie Bóg wie co. Najlepiej jeśli nie będzie chodziła tymi samymi ścieżkami co obiekt jej westchnień. Zacznie się rozglądać za kimś wolnym, których jest pełno wszędzie.No chyba, że chce być na językach wszystkich i mieć spapraną opinię do końca życia.(delikatnie to ujmując). Wybij sobie takie mrzonki z głowy. 
-
dobroslawa
Re: Kobiety pomocy.
Księża są kształceni w kierunku pracy z ludźmi i pomaganiu im w rozwiązywaniu róznych problemów często osobistych. Zawsze sprawiają wrażenie pomocnych i współczujących. Ksiądz ma jedną miłość - Boga. Ulokuj uczucia gdzie indziej.
Re: Kobiety pomocy.
NIe warto ciągnąć czegoś co nie ma przysłości trzeba iść dalej z podniesioną głową
Sprawdź sigma 70-300
-
paralotnia
Re: Kobiety pomocy.
Ksiądz dla mnie jest takim samym facetem jak każdy inny. Jak każdy inny...żonaty. Nie specjalnie szanuję kobiety które ŚWIADOMIE niszczą czyjeś małżeństwo.
Re: Kobiety pomocy.
daj sobie spokój z księdzem,także zgadzam się z dzo jesteś młoda to poszukasz sobie faceta,a księdzu nie mieszaj w życiu,pa
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
