kiedy pora na rozstanie...
Re: kiedy pora na rozstanie...
no właśnie coś czytałam że kłutnia była 
Re: kiedy pora na rozstanie...
no niemiłe starcie było.... ech...
szkoda gadać.... bo ona go nie zabije...
ale ja na jego cierpienie mam patrzeć...
szkoda gadać.... bo ona go nie zabije...
ale ja na jego cierpienie mam patrzeć...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: kiedy pora na rozstanie...
to nie zabójstwo tylko ulga w cierpieniu niech pocierpi jak on to zrozumie jak sie zwierze meczy on jej nie powie przeciez wez mnie uspij bo sie mecze ehh mam nadzieje ze zmieni szybko zdanie
Re: kiedy pora na rozstanie...
tylko wiesz jak mieszka we wrocku to go nie widzi...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: kiedy pora na rozstanie...
rozumiem szkoda ze nie możecie za nia podjąc decyzji dla dobra zwierzaka
Re: kiedy pora na rozstanie...
Noniestety... no ale teraz pogadałyśmy i lekarz też powiedział, że jak leki nie pomoga, to nie ma sensu dalej ciągnąć...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: kiedy pora na rozstanie...
może ta informacja da siostrze do zrozumienia
Re: kiedy pora na rozstanie...
jak cos daj znak jak się sprawa mniewa
Re: kiedy pora na rozstanie...
Rozstanie z psem, prawie jak z bliskim człowiekiem… Przeżywałam nie raz, każdy pies, którego już nie ma cały czas ma miejsce w moim sercu. Najczęsciej zabierała mi je przewlekła niewydolność nerek, z tym się praktycznie nie da wygrać, szczególnie jeśli mowa o towarzyszach takich jak moi - porzuconych, poschroniskowych… Jedna z większych niesprawiedliwości, że zwierzeta nie żyją tak długo jak my. A decyzja, że to TEN moment - jedna z trudniejszych 
Re: kiedy pora na rozstanie...
Tydzień temu niestety musiałam podjąć najgorszą decyzję w swoim życiu i skrócić cierpienia mojej suni... Z dnia na dzień zdrowa młoda psinka zgasła, bo jakiś psychopatyczny sk..syn ja otruł. Nie życzę najgorszemu wrogowi bycia świadkiem takiego cierpienia ukochanego niewinnego zwierzaka.
Re: kiedy pora na rozstanie...
ja miałąm psa 16 lat i wiem jak to jest isc i go uspic ale ja nie moglam patrzec jak on cierpi juz nie chodził robił bidulek pod siebie i widac w oczach bylo ze blaga aby mu pomoc ,to bardzo przykry fakt bo tak piszecie pies jak czlonek rodziny nasz zawsze na swieta siedzial z nami przy stole
Re: kiedy pora na rozstanie...
dopiero doczytałam przykro mi ale lepiej tak niz psiak ma sie meczyć wiem co to znaczy uśpić przyjaciela rodziny nasz miał 16lat jak go usypiałam a jeszcze byłam w zaawansowanej ciąży to już wogóle płacz był bo to tego wszystkiego hormony swoje pokazały
Re: kiedy pora na rozstanie...
Już była pora... weterynarz powiedział, że rak się wdał...
teraz coraz bardziej zaczynam się bać o małego... w sumie ma juz 13 lat..
teraz coraz bardziej zaczynam się bać o małego... w sumie ma juz 13 lat..
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- princesssssQa
- Miła Kobietka
- Posty: 46
- Rejestracja: śr maja 14, 2014 11:55 am
Re: kiedy pora na rozstanie...
Jak dla mnie piesek do uśpienia 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość