jestem załamana

Rozmowy o seksie i seksualności,o naszych pragnieniach, fantazjach erotycznych. Jak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą? Te i inne tematy związane z seksem i antykoncepcją poruszamy tutaj.
ODPOWIEDZ
mademoiselle-m
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: pt sie 30, 2013 2:07 pm

jestem załamana

Post autor: mademoiselle-m »

witam. dzięki tej anonimowości na forum jestem w stanie w końcu się wygadać, tak bardzo tego potrzebuję i potrzebuję, żeby ktoś obiektywnie mnie ocenił. otóż moim ogromnym problemem jest moja seksualna przeszłość. od ponad dwóch lat byłam beznadziejnie zakochana w pewnym mężczyźnie. od trzech miesięcy jakimś cudem udało mi się zacząć z nim dość regularnie spotykać, wcześniej nic między nami nie było, on zupełnie nie był zainteresowany. dopiero teraz coś się zaczęło dziać. ale co do przeszłości - to przez ten fak ja nie chciałam z nikim być w związku, dziwne miałam do facetów podejście. zawsze też miałam niską, bardzo niską samoocenę, ciężko mi było się jakoś w tym wszystkim odnaleźć, nie raz od matki usłyszałam, że jestem szmatą, ojciec strasznie pił i ja zawsze czułam się gorsza niż moje koleżanki. kiedy miałam 18 lat na jednej z imprez poznałam przystojnego obcokrajowca, jakaś mieszanka włocha z jakimś jeszcze innym, dzisiaj nawet już nie pamiętam. ze trzy razy byliśmy razem na imprezie, potem raz zaprosił mnie do domu, chwilę rozmawialiśmy, było miło, potem zaprosił mnie drugi raz i po kilku kieliszkach wina za dużo przespałam się z nim. rano uciekłam jak oparzona, ja go prawie wcale nie znałam a się z nim przespałam! nie mogę sobie tego do dziś wybaczyć. czuję się strasznie, ciągle mam w głowie tylko to, że co gdy ktoś z kim będę kiedyś na poważnie się o tym dowie, co będzie? czuję się jak zwykła dziwka. a wtedy myślałam, że poczuję się lepiej, chciałam się dowartwościować, on był straszy, przystojny. do tego wszystkiego jeszcze dochodzi strach przed tym, że skoro go nie znałam, to nie mogę też wiedzieć, czy nie był chory, czy czymś mnie nie zaraził mimo, że mieliśmy prezerwatywę... czuję się strasznie do dziś nie mogę sobie tego wybaczyć. czy słusznie tak to wszystko przeżywam? czy to naprawdę taka straszna rzecz? jak sobie z tym poradzić? dzisiaj mam 20 lat a to dalej jest w mojej głowie. ciągle myślę, że nikt tak nie robi, że to tylko ja i jak ja mogłam... błagam pomóżcie mi, powiedzcie szczerze co o tym myślicie.
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: jestem załamana

Post autor: Adidasowa »

Dziewczyno! Strasznie siebie katujesz takimi myślami! Po pierwsze młodość jest głupia i to nie tylko w Twoim przypadku, ale w każdym. Każdy ma na sumieniu jakiś głupi błąd, o którym najchętniej by nie mówił, ja też:) Niepotrzebnie tak siebie dręczysz, sama sobie niszczysz psychikę. Było, jest i bedzie masa dziewczyn, które się przespały z kompletnie nieznanym mężczyzną. Skoro zdarzyło Ci się to raz to dlaczego masz to ciągle w głowie? Spójrz na to tak: było minęło. Nie ma sensu zadręczać się przeszłością, bo to donikąd nie prowadzi. Jesteś młoda, masz całe życie przed sobą, wyrzuć tą jedną historyjkę z głowy. Skoro wiesz o tym tylko Ty, to przecież nikt się nie dowie, a nawet jeśli to co było to było, czasu nikt nie cofnie. Powtarzam: nie Ty jedna tak zrobiłaś! Nie zaszłaś w ciążę, więc nie rozumiem Twojego toku myślenia. Jeśli było prezerwatywa i nie pękła to NA PEWNO niczym Cię nie zaraził:) Propo rodziny no to Cię rozumiem, nie każdy ma życie usłane różami. Ale nie martw się, nadejda lepsze czasy dla Ciebie. Rodziny się niestety nie wybiera. Moja rada: zapomnij o tej jednej nocy i ciesz się chwilą, pozdrawiam:)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderatorka
Posty: 22168
Rejestracja: czw mar 14, 2013 11:43 am

Re: jestem załamana

Post autor: Hadassa »

Adidasowa dobrze prawi... było minęło.. głupi błąd młodości...
grunt bys teraz nie robiła czegoś co wg Ciebie będzie głupie...
Spokojnie, możesz o tym nawet nie wspominać partnerowi...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
mademoiselle-m
Jestem tu nowa :)
Posty: 4
Rejestracja: pt sie 30, 2013 2:07 pm

Re: jestem załamana

Post autor: mademoiselle-m »

Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi. Muszę właśnie tak zacząć myśleć - że nie ja jedna tak postąpiłam. Jeszcze raz dziękuję :)
Awatar użytkownika
Adidasowa
Kobietka Expert
Posty: 4637
Rejestracja: wt kwie 02, 2013 6:31 pm

Re: jestem załamana

Post autor: Adidasowa »

Myśl pozytywnie:)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
456
Kobietka Expert
Posty: 3949
Rejestracja: wt sty 08, 2013 11:05 am

Re: jestem załamana

Post autor: 456 »

Powinnaś sobie odpuścić i postarać się zapomnieć o przeszłości. Żałujesz tego co zrobiłaś a to dobrze o Tobie świadczy. I nie daj sobie wmówić, że jesteś najgorsza. Słowa typu "szmata" z ust rodziców -wiem, że bolały jednak nie powinnaś w nie wierzyć. Tam gdzie jest alkohol lub inne tak samo poważne problemy -tego typu słowa nie są szczere.

Napisałaś, że myślisz że nikt inny takich rzeczy nie robi. Hmm...wiesz, rozejrzyj się. To co dzieje się dookoła jest gorsze od Tego co zrobiłaś. Może akurat tam gdzie jesteś tego nie widać, ale nie znasz wszystkich ludzi, których mijasz na ulicy. Nie wiesz jak się prowadzą.
Są kobiety, które żyją jednorazowymi przygodami, bo to lubią. Są też inne, które robią jeszcze gorsze rzeczy i w ogóle nie gryzie je sumienie, niczego nie żałują. Nieletnie sypiają z kim popadnie, bo nie myślą o przyszłości i o późniejszych konsekwencjach. Twój "wybryk" przy nich to naprawdę mały pikuś. Żałujesz, więc u Ciebie ten "wybryk" jest błędem. U nich -nie ma znaczenia, będą to robić dalej.

Cóż, nie możesz się obwiniać przez resztę życia. Każdy jakieś błędy popełnia, nie ma ludzi idealnych. Są tylko z pozorów. Zapomnij o tym co było, odpuść sobie winy, bo nie można biczować się w nieskończoność przez jeden, głupi błąd i skup się na tym co jest teraz.
Dopóki nie dasz sobie spokoju z wyrzutami, które i tak trzymają się bardzo długo, to nigdy nie oderwiesz się od przeszłości.
Boisz się, że o niej dowie się osoba, z którą będziesz chciała stworzyć coś poważnego, więc zapytam Cię -a w jaki sposób miałby się Twój partner dowiedzieć?
Przecież nie musisz mu o tym wspominać. I po co skoro sama chcesz zapomnieć? W każdym razie nie musisz mówić, że masz za sobą przygodę z nieznajomym. Mężczyźni źle coś takiego odbierają choć sami nie są od nas lepsi.

Moim zdaniem to, że się z kimś jest a szczerość to podstawa -nie oznacza, że mamy spowiadać się z czegoś co było kiedyś ze szczegółami. Czarne historie lepiej zostawić w spokoju. Poza tym związek buduje się na teraźniejszości, na tym co dzieje się w związku a nie przeszłości drugiej osoby.
Jeśli jest ktoś kto też o tym wie i obawiasz się, że może po złości o tym wspomnieć -to powiem Ci, że nie każdy jest aż taki podły i odgrzebuje stare śmieci. A nawet gdyby to miałby jakieś dowody? Wątpię, sama napisałaś że to zdarzyło się 2 lata temu i chyba więcej nie spotkałaś tamtego faceta.

"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Awatar użytkownika
essatia21
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: ndz lip 21, 2013 1:49 pm

Re: jestem załamana

Post autor: essatia21 »

Jeśli seks był w prezerwatywie to nawet sobie głowy nie zawracaj jakimikolwiek chorobami. Natomiast co do Twojego moralniaka, jeżeli nie będziesz się zwierzała na lewo i prawo ze swoich "tajemnic" nikt się nie dowie. Swoją drogą nie ma się czego wstydzić.
Księgowość Kraków - za złotówkę.
eRozkosz_pl
Fajna Kobietka
Posty: 120
Rejestracja: śr wrz 18, 2013 1:30 pm

Re: jestem załamana

Post autor: eRozkosz_pl »

Zawsze możesz wykonać badania dla pewności,przecież to byłoby tutaj nawet wskazane i odrzuć wszystkie złe myśli,bo nic się nie stało- to może przydarzyć się każdemu,bądź szczęśliwa z nowym partnerem.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość