Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Wszystko na temat naszych małych pociech. Jak wychowywać dziecko? W jaki sposób się z nim bawić? Relacje z dzieckiem, trudne rozmowy właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
perelka780

Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: perelka780 »

Zbliza sie rok szkolny a ja juz wiem,ze dostane szalu juz we wrzesniu. Moj 12-latni syn wszystko zrobi byleby sie nie uczyc. Juz chyba wszystkiego probowalam.Nic nie pomaga. Ani prosby,ani grozby. ani kary,ani nagrody,zadne umaralniajce gadki. NULL,ZERO. Macie jakis pomysl? albo jakies sprawdzone strategie?
poganka

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: poganka »

Kompletnie nic? Spróbuj dawać mu dyche za każdą piątkę i nie kupuj zabawek - niech sam na nie zarobi, nie wierzę, że na chłopaka to nie podziała ;p
perelka780

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: perelka780 »

SORRY ALE NIE MAM ZAMIARU WYCHOWAC MATERIALISTY.
poganka

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: poganka »

dobra, dobra, nie krzycz. chciałaś radę, to dałam swoją, nie musisz się od razu unosić.
perelka780

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: perelka780 »

oj nie chcialabys slyszec jak ja krzycze:-p. to bylo dobitne wyrazenie moich zasad. przekupstwo pieniedzmi, to nie sposob na wychowanie a raczej na zdeprawowanie.
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: Tinuviel »

Hm, ale nie sądzę by to był sposób na wychowanie materialisty. Sposobem na wychowanie rozkapryszonego dziecka, nieszanującego pieniędzy, jest właśnie kupowanie mu zabawek i wszystkiego co chce nawet wtedy jak się źle zachowuje ;-)
Moim zdaniem to dobry pomysł. Powinnaś ustalić z nim, że za każdą pozytywną ocenę będziesz wrzucała do słoiczka jakąś określoną kwotę. I że sam musi sobie zarobić na jakąś upragnioną zabawkę. Moim zdaniem to właśnie wpłynie bardzo pozytywnie, bo nauczy się doceniać pieniądze. Jeżeli sam będzie musiał zbierać i oszczędzać na jakąś zabawkę. Dodatkowo możesz ustalić, że za każde jego złe zachowanie, albo nieodrobienie lekcji będziesz zabierała też jakąś określoną sumę ze słoiczka. Możesz też to rozszerzyć i np za brzydkie słowo też możesz zabierać pieniądze ze słoiczka, a za dobry uczynek np posprzątanie pokoju dawać znów określoną kwotę. Dlatego prędzej nauczy się szanować pieniądze, a nie stanie się materialistą...

Mogę też dać inną radę. Stosowała ją moja mama i dzięki niej w szkole zawsze miałam czerwony pasek i byłam najlepszą uczennicą. Oczywiście jako dziecko złościłam się na mamę i miałam do niej pretensje. Ale teraz widzę jak wiele jej zawdzięczam. I gdyby nie ona i nie to jak poświęcała mi swój czas to nie wyszłabym na ludzi... ;-) Jak byłam mała, to moja mama przez całą moją podstawówkę pomagała mi w nauce. Przy każdym przedmiocie, przy każdej pracy domowej, przed każdym sprawdzianem. Dodatkowo zawsze dopóki nie odrobiłam lekcji i nie nauczyłam się na sprawdzian (co zawsze bardzo dokładnie sprawdzała) nie mogłam wyjść na zewnątrz pobawić się z koleżankami, nie mogłam oglądać tv, itd itd. Oczywiście było wiele płaczu przy tym, wiele męki, ale dzięki niej później nie miałam problemów w szkole, następnie w liceum, na studiach... Nauczyła mnie jak się uczyć i że to jest wartość przynosząca w przyszłości korzyści. Naprawdę nie wiem gdzie bym była teraz gdyby nie ona i jej upór. Nigdy mi nie odpuszczała nawet jak się złościłam, płakałam, prosiłam...
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Zorka

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: Zorka »

Moi rodzice tez strasznie mnie gnębili z nauka, wtedy myślałam, że to jakaś kara :patyk .
Ale tak było tylko na początku - w szkole podstawowej, kiedy miałam juz nawyk : najpierw obowiązki potem przyjemności, sama potrafiłam się uczyć i dopilnować, zeby zadanie było odrobione itp.
Swojego syna tez gonię do nauki i choć ciężko znaleźć czas to zawsze kiedy tego potrzebuje pomagam mu w nauce, nie odrabiam za niego, ale wskazuję drogę, kieruję jego tokiem myślenia. I zawsze znajduję czas, żeby poszperać mu w zeszytach.
perelka780

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: perelka780 »

Eh Zorka, sprawdzam mu zeszyty jak wraca ze szkoly,rozmawiamy co tam w szkole. Podczas odrabiania lekcji nie zagladam mu przez ramie,ale on wie,ze zawsze moze mnie zawolac i mu pomoge. a mimo wszystko ma wstret do nauki
Zorka

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: Zorka »

Kurcze, no to już nie wiem. Ma wstręt do nauki, nie lubi tych wszystkich rzeczy o których się uczy? Może trzeba mu je przedstawić w inny sposób, tak żeby były dla niego atrakcją. A z czym ma największy kłopot?
perelka780

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: perelka780 »

Problem jest taki,ze on chetnie chodzi do szkoly,ale szopki zaczynaja sie jak sa zad domowe. czesto ich poprostu nie zaznacza,bo wie ze jak sprawdze to bedzie musial zrobic. :-(
Awatar użytkownika
Tinuviel
Extra Kobietka
Posty: 435
Rejestracja: sob lip 21, 2012 7:22 pm

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: Tinuviel »

To może porozmawiaj z nauczycielką/wychowawczynią by w takiej sytuacji ona zapisywała, które zadania są do zrobienia, na oddzielnej kartce. On będzie codziennie przynosił tę kartkę do domu, i będziesz wiedziała co było zadane.

Trzeba sobie jakoś radzić w takiej sytuacji ;-)
"Chciałabym dojść w życiu do takiego punktu, żeby pomagać innym nie zdając sobie nawet z tego sprawy, a zwłaszcza nie myśląc, że to miły gest. To dopiero osiągnięcie. Czy to nie byłoby wspaniałe?"
Zorka

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: Zorka »

Wiesz, byłam swego czasu nauczycielem. Ten pomysł z zapisywaniem w zeszycie, czy na osobnej kartce zadania domowego jest ok. Ale wydaje mi się, z w37897atgoayueglauvlauvl zeszycie będzie lepiej, niech młody zapisuje co jest zadane, a nauczyciel niech sie pod tym podpisze.
Idź do szkoły pogadaj z nauczycielami, powiedz w czym problem. Dowiedz się czy jest w was w szkole cos takiego jak konsultacje, w mojej szkole każdy z nauczycieli miał raz w tygodniu - przynajmniej - taka godzinke, "gorzkie żale" jak to nazywałam. Moja rada: nie wbijaj się na lekcje, jak trafisz na zołzę jakąś to może z tej rozmowy nie wyjść nic dobrego.
Melula

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: Melula »

Będę teraz niepoprawna politycznie...
a po co mu nauka jak dzis po szkołach sami bezrobotni? Znajdź mu hobby, które da realną pracę a nie mrzonki... może mechanika, modele, albo jakieś praktycznie hobby naukowe?
no nie wiem
perelka780

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: perelka780 »

;) Juz o tym pomyslalam i zaszczepilam mu bakcyl gotowania
Zorka

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: Zorka »

Fajne hobby, oby tylko nie zamiast szkoły :)
kalina.kot
Jestem tu nowa :)
Posty: 7
Rejestracja: śr wrz 19, 2012 3:19 am

Re: Jak zmobilizowac 12-latka do nauki? macie jakis pomysl

Post autor: kalina.kot »

Zaprowadź dziecko do MONARu uwierz mi że pomoże taki widok...
klocki konstrukcyjne
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość