po prostu mnie zaszokowal.
A to dlatego , ze goscie wygladali jak stado czarnych wron i na dokladke mialam nieodparte
wrazenie , ze to stypa a nie weselisko.
Stalo sie tak dlatego, ze wlasnie goscie postanowili sie nie wyrozniac .
Wiec mysle, ze zawsze warto pomyslec by nie zaliczyc paskudnej modowej wpadki ktora moze zamiast ostroznosci
doprowadzic do pogorszenia sie atmosfery na weselu.