jak myślicie babeczki?

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
doriiss8

jak myślicie babeczki?

Post autor: doriiss8 »

Jestem w związku już spory okres, czasu i tak sie zastanawiam, co o tym sądzicie:
Gdy robisz dla faceta wszystko, gotujesz mu , posprzatasz, zawsze jestes obok gdy on chce, jestes miła, a on nie potrafi znaleźć dla Ciebie czasu...umawia sie z Toba, lecz gdy kumple zajdą juz o tym zapomina, a gdy Ty zaczynasz być wredną zołzą to wtedy jemu zaczyna zalezec...

Jak myslicie babeczki czy z facetami trzeba tak krótko ? Czy oni naprawde nie potrafia docenić nas ? :angrywife

pozdrawiam was
marta_wiga

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: marta_wiga »

To chyba zależy od mężczyzny. Ale muszę przyznać, że nie podoba mi się stwierdzenie "trzeba trzymać krótko faceta" - to nie pies. :piesek

Przecież w związku chodzi o szacunek i wspólne docenianie się. Jeśli czujesz się niedoceniona i musisz odpowiednie traktowanie wymuszać na facecie to chyba czegos brakuje w tym związku.

Ja jestem szczęśliwa w moim związku, czuję się doceniona, obowiązki dzielimy na dwoje, no i przede wszystkim szanujemy swoje potrzeby. No i kwestia priorytetów - jeśli chłopak zapomina o spotkaniu z Tobą, a o kumplach nie - to się zastanów jak ważna jesteś dla niego.
rustijun

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: rustijun »

jak bym czytała o sobie....w moim zwiazku bylo tak samo, ja poswiecalam wszystko dla neigo, gotowalam i zawszcze czekalam na niego...kiedy chcialam sie przytulac mowil ze ja najchetniej bym go w obrazek wsadzila....skonczylam to to teraz on za mna biega i docenil co stracil, chodz wiem ze jak znow bym byla za dobra on by to wykorzystywal.....
Ania70

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: Ania70 »

Właśnie, trzeba być trochę zołzą, żeby się starali... niestety.
krecik88

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: krecik88 »

ja też uważam że nie można byc zbyt dobrą dla faceta bo on to potem wykorzystuje,moja koleżanka podaje mężowi obiad na stół ledwie on wejdzie do domu bo inaczej będzie zły....:/ ja tego nie rozumiem...tak go nauczyla i teraz nie może nigdzie wyjśc w tym czasie gdy mąż wraca do domu bo obiadek musi byc podany przez nią, on sam sobie nie odgrzeje:/
dzo

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: dzo »

krecik88 pisze:ja też uważam że nie można byc zbyt dobrą dla faceta bo on to potem wykorzystuje,moja koleżanka podaje mężowi obiad na stół ledwie on wejdzie do domu bo inaczej będzie zły....:/ ja tego nie rozumiem...tak go nauczyla i teraz nie może nigdzie wyjśc w tym czasie gdy mąż wraca do domu bo obiadek musi byc podany przez nią, on sam sobie nie odgrzeje:/
to jest jakaś masakra w ogóle :shock: ale Twoja koleżanka sama ma to na własne życzenie :? skoro tak sobie nauczyła faceta to teraz się będzie męczyć

ja sobie nie wyobrażam takiego życia żeby cały czas usługiwać facetowi :?
Nala

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: Nala »

A ja się dziewczyny zastanawiam... Gdzie jest ta granica między byciem miła, a byciem trochę zołzą? Ani ja ani moje koleżanki nigdy nie mogą znaleźć złotego środka! Zawsze przesadzimy w którąś stronę! 8-)
smutny aniołek
Fajna Kobietka
Posty: 129
Rejestracja: pn gru 19, 2011 8:09 pm

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: smutny aniołek »

chyba nie ma takiego środka... osobiście nie lubię być zołzą, ale to chyba jedyne skuteczne rozwiązanie, by zwrócić na siebie uwagę... Mojemu facetowi w kółko mogę coś powtarzac, ale dopiero gdy zmienię się w zołzę, to zauważam jakąś zmianę.

trzeba być złą?? Czy są jakiś inne metody??
dzo

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: dzo »

ja nie znam żadnych złotych środków na to :? :?

po prostu trzeba być czasem zołzą i tyle 8-)
Awatar użytkownika
sylwia1991
Fajna Kobietka
Posty: 193
Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: sylwia1991 »

Nie ma takiej granicy. Sama borykam się z takimi problemami przez cały czas. W twoim wypadku troszkę bym odpuściła. Nie chodzi mi oto zęby być wredną su..ą tylko trochę pokazać mu ze nie jest twoim oczkiem w głowie. Może gdy będzie chciał się zobaczyć to powiedz ze nie masz czasu ze możne jutro albo później. Pokaż ze masz inne zajęcia oprócz lecenie do niego na każde skinienie. Mozę wtedy zacznie się zastanawiać.
smutny aniołek
Fajna Kobietka
Posty: 129
Rejestracja: pn gru 19, 2011 8:09 pm

Re: jak myślicie babeczki?

Post autor: smutny aniołek »

ja niestety wczoraj musialam być zołza, i to taką najgorszą. Wygarnęłam wszystko co mnie bolał, co sie zebrało, poczym wyszłam na piwko z przyjaciółką, której oczywiście też sie pożaliłam. Na efekty nie trzeba było długo czekać ;)
Już dziś diametralna odmiana zachowania Mojego Kotka :D
Ciekawe tylko na jak długo;p

Także wniosek jeden: trzba być czasem zołzą :angrywife
:D
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości