Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Jakie jest Wasze zdanie na temat homoseksualizmu i biseksualismu?
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Kayira poruszyłaś bardzo kontrowersyjny temat...
Wiadomo z czym się kojarzy homoseksualizm. Wydaje mi się, że prawie większa ilość osób żyjących w naszym kraju źle dobiera tą nazwę, bo homoseksualizm to nie to samo co pedofilia. A jednak dla większości nie ma w tym różnicy niestety... a wystarczy poszperać chociażby w słowniku.
Ja nie mam uprzedzeń do homoseksualistów, którzy wiążą się z osobami tej samej płci, bo po prostu darzą się uczuciem a nie kierują się tzw. zboczeniem czy podążaniem za modą (jak chłopcy, którzy oglądnęli "Salę samobójców" i doszli do wniosku, że bohater był biseksualny to, to musi być "cool"). Do tego trzeba dorosnąć, trzeba zrozumieć swoją orientację i albo ją zaakceptować albo nie.
Może nie jest to normalne, bo przecież od dziecka wpajano nam do głowy "mama i tata" a nie "tata i tata, mama i mama" opierając się na Piśmie Świętym gdzie wyraźnie był Adam i Ewa. Gdyby nie było tego podziału to czy nie uważalibyśmy związki homoseksualne za normalne? Co prawda "z tej mąki chleba nie będzie" - i tyle by się różniło.
Znam sporo par homoseksualnych i nigdy nie odczuwałam żeby byli jacyś nienormalni psychicznie.
Jedyne co mnie czasami drażni w takich osobach to wyjątki, które ogłaszają się wszem i wobec, że są odmiennej orientacji i takie, które zachowują się zniewieściało (tu akurat mam na myśli mężczyzn). Aż przykro na takie osoby patrzeć. Można być gejem, lesbijką ale po co do tego zmieniać swoje ruchy, akcent? To mnie nieco śmieszy i irytuje.
Zwykle zakłada się, że biseksualne osoby mają problemy z utrzymywaniem wierności. Nie do końca tak jest, bo każdy człowiek jest inny. Kobieta, która zakocha się w mężczyźnie jest w stanie nie zdradzić go z kobietą a nawet może przestać zwracać uwagę na inne kobiety wokół, co nie oznacza że przestaje być biseksualna.
Poza tym suma sumarum i tak najwięcej zdrad spotyka "normalne" związki.
Wiadomo z czym się kojarzy homoseksualizm. Wydaje mi się, że prawie większa ilość osób żyjących w naszym kraju źle dobiera tą nazwę, bo homoseksualizm to nie to samo co pedofilia. A jednak dla większości nie ma w tym różnicy niestety... a wystarczy poszperać chociażby w słowniku.
Ja nie mam uprzedzeń do homoseksualistów, którzy wiążą się z osobami tej samej płci, bo po prostu darzą się uczuciem a nie kierują się tzw. zboczeniem czy podążaniem za modą (jak chłopcy, którzy oglądnęli "Salę samobójców" i doszli do wniosku, że bohater był biseksualny to, to musi być "cool"). Do tego trzeba dorosnąć, trzeba zrozumieć swoją orientację i albo ją zaakceptować albo nie.
Może nie jest to normalne, bo przecież od dziecka wpajano nam do głowy "mama i tata" a nie "tata i tata, mama i mama" opierając się na Piśmie Świętym gdzie wyraźnie był Adam i Ewa. Gdyby nie było tego podziału to czy nie uważalibyśmy związki homoseksualne za normalne? Co prawda "z tej mąki chleba nie będzie" - i tyle by się różniło.
Znam sporo par homoseksualnych i nigdy nie odczuwałam żeby byli jacyś nienormalni psychicznie.
Jedyne co mnie czasami drażni w takich osobach to wyjątki, które ogłaszają się wszem i wobec, że są odmiennej orientacji i takie, które zachowują się zniewieściało (tu akurat mam na myśli mężczyzn). Aż przykro na takie osoby patrzeć. Można być gejem, lesbijką ale po co do tego zmieniać swoje ruchy, akcent? To mnie nieco śmieszy i irytuje.
Zwykle zakłada się, że biseksualne osoby mają problemy z utrzymywaniem wierności. Nie do końca tak jest, bo każdy człowiek jest inny. Kobieta, która zakocha się w mężczyźnie jest w stanie nie zdradzić go z kobietą a nawet może przestać zwracać uwagę na inne kobiety wokół, co nie oznacza że przestaje być biseksualna.
Poza tym suma sumarum i tak najwięcej zdrad spotyka "normalne" związki.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
tak mi się teraz przypomniała jedna ankieta, gdzie zapytano ludzi co sądzą o związkach HETEROseksualnych, wszyscy byli przeciw....
Chyba wiele osób musiało by się podszkolić....
Chyba wiele osób musiało by się podszkolić....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
W chwili obecnej świat zmierza do takiego punktu gdzie taki związki będą jak najbardziej normalne. Przyznam szczerze, że jeśli chodzi o kwestie materialną tj.: ubezpieczenie, podział majątku czy chociażby w razie wypadku możliwość otrzymywania informacji na temat stanu zdrowia partnera/partnerki to ma jak najbardziej sens ale z drugiej strony... nie jestem do końca przekonana.
Amantium irae amoris integratio.
-
paula
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
noo niestety, ja jestem stereotypowym polakiem, który uważa że homoseksualizm jest czymś obrzydliwym. Może teraz niektórych obrażę, ale naprawdę nie potrafię przejść obojętnie obok pary zakochanych w sobie dwóch mężczyzn, do tego obściskujących się - a niedawno byłam tego świadkiem.
Choć uważam tak - no dobra, jesteś gejem, matka natura cię tak stworzyła, jestem w stanie to zaakceptować. Możesz być moim sąsiadem, przyjacielem albo po prostu miłym człowiekiem, ja również to odwzajemnię. Jednak jak napisałam wyżej - para gejów doprowadza mnie do dość dziwnych zachowań.
Jeśli pozwoli się ludziom tej samej płci zawierać np. związki małżeńskie, adoptować dzieci i je wychowywać, to niedługo dojdzie do tego, że mi też palma odbije i będę chciała zawrzeć związek małżeński ze swoim szynszylem bo skoro dwóch facetów może, to czemu ja ze swoim zwierzakiem nie mogę?
Choć uważam tak - no dobra, jesteś gejem, matka natura cię tak stworzyła, jestem w stanie to zaakceptować. Możesz być moim sąsiadem, przyjacielem albo po prostu miłym człowiekiem, ja również to odwzajemnię. Jednak jak napisałam wyżej - para gejów doprowadza mnie do dość dziwnych zachowań.
Jeśli pozwoli się ludziom tej samej płci zawierać np. związki małżeńskie, adoptować dzieci i je wychowywać, to niedługo dojdzie do tego, że mi też palma odbije i będę chciała zawrzeć związek małżeński ze swoim szynszylem bo skoro dwóch facetów może, to czemu ja ze swoim zwierzakiem nie mogę?
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Co jednak ciekawe, to najczęściej odrzuca widok 2 facetów, np. trzymających się za ręcę..
Jednak u dziewczyn jest to ok, a jak już dwie laski się całują, to już facet w niebo wzięty
Mi osobiście nic do wyboru ludzkiego
To jest każdego życie .. i tyle..
Każdy sam podejmuje decyzje o ile jest ona w pełni świadoma....
Jednak przyznam się nie lubię afiszowania się..
Choć jak dla mnie nie tylko tyczy się to par homoseksualnych ale i hetero
Jednak u dziewczyn jest to ok, a jak już dwie laski się całują, to już facet w niebo wzięty
Mi osobiście nic do wyboru ludzkiego
Każdy sam podejmuje decyzje o ile jest ona w pełni świadoma....
Jednak przyznam się nie lubię afiszowania się..
Choć jak dla mnie nie tylko tyczy się to par homoseksualnych ale i hetero
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
paula
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Chyba to jest tak, że częściej występują geje niż lesbijki. Bo kobiety też są troszkę inne. Mam takie wrażenie że "grupa pt.: Lesbijki" powstała tylko dlatego, by nie być gorszymi od facetów którzy też założyli sobie własną "pt.: Geje".
Choć powiem tak: widok całujących się facetów, a widok całujących się kobiet - noo jest różnica, prawda?
jeśli chodzi o okazywanie uczuć w jakichś miejscach publicznych to powiem Ci że dla mnie czymś niesamowitym jest w ogóle to jak mój facet po prostu mnie przytuli gdy np. nie mam humoru bo zakupy mi się nie udały
albo chociaż zwykły całus z zaskoczenia - to jest to 
jednak takie obściskiwanie się dwóch facetów raczej nie jest przyjemnym widokiem - przynajmniej jeśli chodzi o mnie
Choć powiem tak: widok całujących się facetów, a widok całujących się kobiet - noo jest różnica, prawda?
jeśli chodzi o okazywanie uczuć w jakichś miejscach publicznych to powiem Ci że dla mnie czymś niesamowitym jest w ogóle to jak mój facet po prostu mnie przytuli gdy np. nie mam humoru bo zakupy mi się nie udały
jednak takie obściskiwanie się dwóch facetów raczej nie jest przyjemnym widokiem - przynajmniej jeśli chodzi o mnie
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
właśnie o to chodzi.. nie razi nas jak dziewczyna da buziaka drugiej, ale jak już facet, facetowi...
poza tym, pewnie gdyby przeprowadzić ankietę, wiele dziewczyn/kobiet zastanawiało by się jak to jest z kobietą....
Faceci chyba mniej...
poza tym, pewnie gdyby przeprowadzić ankietę, wiele dziewczyn/kobiet zastanawiało by się jak to jest z kobietą....
Faceci chyba mniej...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Wiecie, coś w tym widoku jest. Może dlatego, bo kobiety nie rażą aż tak w oczy? No i niektórzy faceci marzą o dwóch kobietach na raz. To też może być takie bardziej dla nich przyjęte niż widok dwóch mężczyzn.
Kobiety trzymające się za ręce wyglądają hmm... estetyczniej niż para panów?
Tak jak pisałam wyżej, moi znajomi to większość homoseksualistów i chociaż sama mam podzieloną orientację... (nie zszokowałam tym chyba i mam nadzieję, że nie zraziłam) to jednak widok dwóch facetów nie jest dla mnie przyjemny gdy się całują... Nie wiem dlaczego. Po prostu wszystko jest ok, trzymanie za ręce, cmoknięcie, przytulenie czy coś, nawet nie raz ktoś tam się zwierzył ze szczegółów pożycia -OK, ale gdy mam patrzeć na czulszy pocałunek to wolę się odwrócić... Nie miło.
Może zabrzmi to brutalnie, bo pewnie powinnam wziąć stronę bi i homo, jednak nie zrobię tego w przypadku adopcji.
Jestem przeciwna. Wiem, że każdy zasługuje na takie szczęście lecz nie jestem w stanie wyobrazić sobie żeby dziecko miało dorastać w rodzinie homoseksualnej... Nie chodzi mi o to, że później może mieć -nazwę to nie orientacją a: skłonnościami.
Raz, że: Uważam, że w przyszłości ktoś taki nie ma własnej orientacji tylko właśnie skłonności... Bo ma styczność z tym na co dzień, widzi, obserwuje, jest wychowany w przekonaniu, że takie związki są czymś normalnym. Nie może mieć później określonej orientacji, tej własnej, bo już wcześniej "odcisnąłby się" na nim ślad homoseksualizmu. To takie spapranie komuś późniejszego życia intymnego... Moim zdaniem.
Dwa, że: Prawda jest taka, że wiele cierpienia musi takie (jeszcze wtedy)dziecko przejść, bo ma dajmy na to dwóch tatusiów.
No sorry, ale nie mogłabym wyrządzić takiej krzywdy dziecku. Ludzie nie są tolerancyjni. Linczują nie tylko homoseksualne pary ale też odbija się ten lincz na adoptowanych dzieciach. Zazwyczaj.
Poza tym wolałabym aby moje dziecko (własne czy nie) kształtowało swoje poglądy po swojemu a nie miało powodów do zastanawiania się kim naprawdę jest, bo jego rodzice to dwie mamusie...
I nikt mnie nie przekona, że później np. w późniejszym wieku będzie chciało założyć rodzinę i mieć własne dzieci. Na jakiej podstawie? Może chcieć ale czy by zdołało? Miałabym wątpliwości, bo to tak samo jak w każdej innej rodzinie, w której czegoś brakuje. Dziecko wychowane np. przez ojca tyrana, który podnosi rękę na żonę w obecności syna i jeszcze mówi, że tak powinno być gdy kobieta nie słucha (a są takie sytuacje). Taki ktoś wpaja do głowy, że bicie ukochanej, bliskiej osoby jest rzeczą normalną. Więc takie dziecko w późniejszym wieku zaczyna podnosić rękę na swoją połówkę, bo taka była codzienność, "normalność" w rodzinie.
Kobiety trzymające się za ręce wyglądają hmm... estetyczniej niż para panów?
Tak jak pisałam wyżej, moi znajomi to większość homoseksualistów i chociaż sama mam podzieloną orientację... (nie zszokowałam tym chyba i mam nadzieję, że nie zraziłam) to jednak widok dwóch facetów nie jest dla mnie przyjemny gdy się całują... Nie wiem dlaczego. Po prostu wszystko jest ok, trzymanie za ręce, cmoknięcie, przytulenie czy coś, nawet nie raz ktoś tam się zwierzył ze szczegółów pożycia -OK, ale gdy mam patrzeć na czulszy pocałunek to wolę się odwrócić... Nie miło.
Może zabrzmi to brutalnie, bo pewnie powinnam wziąć stronę bi i homo, jednak nie zrobię tego w przypadku adopcji.
Jestem przeciwna. Wiem, że każdy zasługuje na takie szczęście lecz nie jestem w stanie wyobrazić sobie żeby dziecko miało dorastać w rodzinie homoseksualnej... Nie chodzi mi o to, że później może mieć -nazwę to nie orientacją a: skłonnościami.
Raz, że: Uważam, że w przyszłości ktoś taki nie ma własnej orientacji tylko właśnie skłonności... Bo ma styczność z tym na co dzień, widzi, obserwuje, jest wychowany w przekonaniu, że takie związki są czymś normalnym. Nie może mieć później określonej orientacji, tej własnej, bo już wcześniej "odcisnąłby się" na nim ślad homoseksualizmu. To takie spapranie komuś późniejszego życia intymnego... Moim zdaniem.
Dwa, że: Prawda jest taka, że wiele cierpienia musi takie (jeszcze wtedy)dziecko przejść, bo ma dajmy na to dwóch tatusiów.
No sorry, ale nie mogłabym wyrządzić takiej krzywdy dziecku. Ludzie nie są tolerancyjni. Linczują nie tylko homoseksualne pary ale też odbija się ten lincz na adoptowanych dzieciach. Zazwyczaj.
Poza tym wolałabym aby moje dziecko (własne czy nie) kształtowało swoje poglądy po swojemu a nie miało powodów do zastanawiania się kim naprawdę jest, bo jego rodzice to dwie mamusie...
I nikt mnie nie przekona, że później np. w późniejszym wieku będzie chciało założyć rodzinę i mieć własne dzieci. Na jakiej podstawie? Może chcieć ale czy by zdołało? Miałabym wątpliwości, bo to tak samo jak w każdej innej rodzinie, w której czegoś brakuje. Dziecko wychowane np. przez ojca tyrana, który podnosi rękę na żonę w obecności syna i jeszcze mówi, że tak powinno być gdy kobieta nie słucha (a są takie sytuacje). Taki ktoś wpaja do głowy, że bicie ukochanej, bliskiej osoby jest rzeczą normalną. Więc takie dziecko w późniejszym wieku zaczyna podnosić rękę na swoją połówkę, bo taka była codzienność, "normalność" w rodzinie.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
paula
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
w pełni się z Tobą zgadzam.
może to takie wredne co mówimy o homoseksualistach, jednak naprawdę jest to dla mnie coś może nie tyle odrażającego, co po prostu nieprzyjemnego gdy widzę dwóch panów zakochanych w sobie.
może to takie wredne co mówimy o homoseksualistach, jednak naprawdę jest to dla mnie coś może nie tyle odrażającego, co po prostu nieprzyjemnego gdy widzę dwóch panów zakochanych w sobie.
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
A nie uważacie, że ta niechęć do gejów jest kształtowana przez pewną nachalność w mediach, w życiu społecznym? Szczególnie chodzi mi o młodsze "wyzwolone" pokolenie, które właśnie lubi sie obnosić z własną orientacją. Bo my przecież w Europie itp.
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Oj jak mnie denerwuje takie młodsze "wyzwolone" pokolenie. Nic innego jak chwycić i porządnie pier...nąć w czerep.
Chcą pokazać wszem i wobec, że homoseksualizm i biseksualizm jest na "topie" a tak naprawdę guzik o tych orientacjach wiedzą.
Takie promowanie (głównie) pseudogejów i pseudobiseksualistów, którym daleko do dowodu osobistego a co dopiero do dojrzałości emocjonalnej.
Bez względu jaka orientacja -żadna orientacja nie jest na "topie", bo to nie moda. Szkoda tylko, że właśnie gówniarze usiłują z orientacji seksualnej ją zrobić.
Celebryci czy nie (byleby dojrzali) -jeżeli chcą się ogłaszać to niech to robią, mają swoje lata i wiedzą kim naprawdę są.
Chcą pokazać wszem i wobec, że homoseksualizm i biseksualizm jest na "topie" a tak naprawdę guzik o tych orientacjach wiedzą.
Takie promowanie (głównie) pseudogejów i pseudobiseksualistów, którym daleko do dowodu osobistego a co dopiero do dojrzałości emocjonalnej.
Bez względu jaka orientacja -żadna orientacja nie jest na "topie", bo to nie moda. Szkoda tylko, że właśnie gówniarze usiłują z orientacji seksualnej ją zrobić.
Celebryci czy nie (byleby dojrzali) -jeżeli chcą się ogłaszać to niech to robią, mają swoje lata i wiedzą kim naprawdę są.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
akceptuje:)
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Kayira pisze:tak mi się teraz przypomniała jedna ankieta, gdzie zapytano ludzi co sądzą o związkach HETEROseksualnych, wszyscy byli przeciw....
Chyba wiele osób musiało by się podszkolić....
Dobre, dobre hehe Viva la wiedza
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Ale zaścianek... Co ma piernik do wiatraka? Znaczy szynszyl do człowieka?paula.x111 pisze: Jeśli pozwoli się ludziom tej samej płci zawierać np. związki małżeńskie, adoptować dzieci i je wychowywać, to niedługo dojdzie do tego, że mi też palma odbije i będę chciała zawrzeć związek małżeński ze swoim szynszylem bo skoro dwóch facetów może, to czemu ja ze swoim zwierzakiem nie mogę?
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Jeśli myślisz, że teraz takie rodziny nie istnieją, to się grubo mylisz. Osobiście znam takie dwie. Szczęśliwe. Dzieci jak najbardziej "normalne". Zarówno te młodsze, jak i te dorastające. Więc może obawy o to, jak te dzieci się wychowują zostawmy rodzicom? W naszych heteroseksualnych związkach jest wystarczająco dużo do zrobienia, by dzieci dorastały w szczęściu i spokoju rodzinnym. To widać na każdym kroku: przemoc, alkohol, molestowanie, konkubenci nietolerujący nikogo poza koleżkami, etc.Blackfox pisze: Może zabrzmi to brutalnie, bo pewnie powinnam wziąć stronę bi i homo, jednak nie zrobię tego w przypadku adopcji.
Jestem przeciwna. Wiem, że każdy zasługuje na takie szczęście lecz nie jestem w stanie wyobrazić sobie żeby dziecko miało dorastać w rodzinie homoseksualnej.
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Może i istnieją. Jeżeli tak to niech będą szczęśliwe.Ulala1980 pisze:Jeśli myślisz, że teraz takie rodziny nie istnieją, to się grubo mylisz.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Ostatnio we wrocku był marsz równości....
oczywiście towarzyszyli temu narodowcy, którym zabroniono zrobienia swojego marszu, ze względu bezpieczeństwa....
W trakcie marszu, ludzie w różnym wieku...
łącznie z np z matką, z transparentem, że jest dumną matką geja..
co byście zrobiły gdy Wasze dziecko było innej orientacji ??
oczywiście towarzyszyli temu narodowcy, którym zabroniono zrobienia swojego marszu, ze względu bezpieczeństwa....
W trakcie marszu, ludzie w różnym wieku...
łącznie z np z matką, z transparentem, że jest dumną matką geja..
co byście zrobiły gdy Wasze dziecko było innej orientacji ??
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Szczerze Kay.nie mam pojecia...ale jednego jestem pewna to moje dziecko wiec nadal bym je kochala...
A ty?
A ty?
"...przez noc droga do świtania -
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
przez wątpienie do poznania -
przez błądzenie do mądrości -
przez śmierc do nieśmiertelności..."
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
a co by mi innego zostało....
oczywiście że bym je kochała i wspierała....
to moje dziecko... skoro mam tolerancję jeżeli chodzi o religię, to czemu nie o upodobania.....
oczywiście że bym je kochała i wspierała....
to moje dziecko... skoro mam tolerancję jeżeli chodzi o religię, to czemu nie o upodobania.....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Ja też nie mam nic przeciwko takim osobom, szczęście należy się każdemu, jednak co do wychowywania dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci przez takie pary jestem raczej sceptycznie nastawiona..
Ja swoje dziecko nadal bym kochała, natomiast mój Mąż twierdzi, że by się go wyparł.
Ja swoje dziecko nadal bym kochała, natomiast mój Mąż twierdzi, że by się go wyparł.
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
musiała bym się X spytać co on na to...
hmmm.. jeżeli chodzi o wychowanie dzieci...
hmmm.. kiedyś byłam na nie... ale teraz....
jezeli sa w stanie zapewnić im wszystko co potrzebują, to czemu nie...
może to nie taki przykład... ale..
X został wychowany przez mamę i babcie....
i nie mogę powiedzieć że jest coś nie tak....
hmmm.. jeżeli chodzi o wychowanie dzieci...
hmmm.. kiedyś byłam na nie... ale teraz....
jezeli sa w stanie zapewnić im wszystko co potrzebują, to czemu nie...
może to nie taki przykład... ale..
X został wychowany przez mamę i babcie....
i nie mogę powiedzieć że jest coś nie tak....
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Ale wiesz nie chodzi mi o tych ludzi, którzy to dziecko mają, bo z tym się zgodzę, jęsli zapewnią mu wszystko czego potrzebuje to ok, ale chodzi mi o samo dziecko..
O to że normalnie powinno być tak, że kobieta i mężczyzna tworzą związek, którego owocem jest właśnie dziecko.. no i to dziecko ma mamę i tatę a w takim przypadku co dwóch tatusiów?? Jak takie dziecko ma zrozumieć dlaczego jest tak a nie inaczej?? Czy przez to nie wyniesie on błędnych wartości dotyczących rodziny??
O to że normalnie powinno być tak, że kobieta i mężczyzna tworzą związek, którego owocem jest właśnie dziecko.. no i to dziecko ma mamę i tatę a w takim przypadku co dwóch tatusiów?? Jak takie dziecko ma zrozumieć dlaczego jest tak a nie inaczej?? Czy przez to nie wyniesie on błędnych wartości dotyczących rodziny??
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Tu mi się wydaje, że dużo zależy od "rodziców" oraz od towarzystwa....
skoro dziecko pary rodziców może być gejem, lesbijką, to co złe wartości im przekazali??
wg mnie... nie powinno się tak patrzeć... choć wiadomo, różni ludzie sią trafią..
i mogą np mówić że to związki mieszane są złe...
skoro dziecko pary rodziców może być gejem, lesbijką, to co złe wartości im przekazali??
wg mnie... nie powinno się tak patrzeć... choć wiadomo, różni ludzie sią trafią..
i mogą np mówić że to związki mieszane są złe...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: Homoseksualizm, biseksualizm i Wasze zdanie
Kwestia właśnie wpojonych wartości.. Ja jestem nauczona tak, Ty inaczej, a jeszcze ktoś inny może powiedzieć jeszcze co innego..
Wg mnie prasa i kościół dolewa też oliwy do ognia i że tak powiem przez to jest większa nagonka na takich ludzi, choć przecież nie są trędowaci, żeby nie można było ich tolerować czy tym bardziej uważać za gorszych od nas..
I też właśnie jesłi ktoś jest zagorzałym katolikiem, to w żadnym wypadku nie poprze takiego stanu, gdzie dziecko wychowywane byłoby przez homoseksualistów.
Tak samo jak Black napisała o ludziach, którzy wybierają świadomie orientację chcąc być na topie, bo tak też jest, to co wtedy?? On tez nagle czuję że musi mieć dziecko, bo wtedy to już w ogóle będzie cool.. Jakoś nie umiem się na to zgodzić.. Na uwadze powinno być brane dobro dziecka, a nie zwykłe widzi mi się..
Masz tez rację, że w rodzinach hetero często dochodzi do przemocy i innych patologii, ale społeczeństwo tego nie popiera i ludzie coś z tym robią..
Wg mnie prasa i kościół dolewa też oliwy do ognia i że tak powiem przez to jest większa nagonka na takich ludzi, choć przecież nie są trędowaci, żeby nie można było ich tolerować czy tym bardziej uważać za gorszych od nas..
I też właśnie jesłi ktoś jest zagorzałym katolikiem, to w żadnym wypadku nie poprze takiego stanu, gdzie dziecko wychowywane byłoby przez homoseksualistów.
Tak samo jak Black napisała o ludziach, którzy wybierają świadomie orientację chcąc być na topie, bo tak też jest, to co wtedy?? On tez nagle czuję że musi mieć dziecko, bo wtedy to już w ogóle będzie cool.. Jakoś nie umiem się na to zgodzić.. Na uwadze powinno być brane dobro dziecka, a nie zwykłe widzi mi się..
Masz tez rację, że w rodzinach hetero często dochodzi do przemocy i innych patologii, ale społeczeństwo tego nie popiera i ludzie coś z tym robią..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość