facet z odzysku, pytanie
facet z odzysku, pytanie
Witam wszystkie Forumowiczki, jestem tutaj nowa, przeszukiwałam Internet w celu znalezienia odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie i nigdzie nie znalazłam odpowiedniego wątku. Postanowiłam sama się Was poradzić, najpierw pokrótce opowiem Wam moją historię.
W tamtym roku na wakacjach u mojej przyjaciółki (która mieszka parę domów dalej) poznałam kumpla jej starszego brata, który btw także mieszka na mojej ulicy i jest moim sąsiadem. Nigdy się oficjalnie nie poznaliśmy, może ze względu na różnicę wieku (10 lat) i fakt że miał żonę i dziecko. No właśnie jak się okazało, miał żonę bo się z nią rozwiódł, a ja najwidoczniej wpadłam mu w oko. Na początku nie chciałam się z nim spotykać, twierdziłam po co mi facet po przejściach, tzw z odzysku i w dodatku z 3 letnią córką. Ale później to wszystko przybrało inny wymiar i tak z kumpla stał się moim mężczyzną bez którego teraz nie umiem żyć. Całe wakacje ukrywałam naszą znajomość przed rodzicami, jednak w grudniu tamtego roku wszystko się wydało, rodzice się dowiedzieli, mama wpadła w histerię, ojciec kazał się nie angażować. Ja jednak zaangażowałam się bardzo, zakochałam wręcz i tak już razem bytujemy przez prawie 9 miesięcy. Rozwód był z winy byłej żony - nieodcięta pępowina, brak dojrzałości psychicznej i emocjonalnej do związku małżeńskiego, natrętni teściowie, facet po prostu nie wytrzymał i złożył pozew. Z orzeczenia sądu dziecko widuje co drugi weekend i w każdą środę, póki mała nie podrośnie.
obawiam się jak to będzie gdy mała już zacznie więcej rozumieć, czy mnie polubi, czy będzie miała do mnie pretensje że odebrałam jej tatusia mimo tego że poznałam się z Michałem ponad rok po rozwodzie. Boję się że nie podołam.
Może któraś z Was jest w podobnej sytuacji, proszę podzielcie się swoimi opiniami,
maaaaaag (22lata)
W tamtym roku na wakacjach u mojej przyjaciółki (która mieszka parę domów dalej) poznałam kumpla jej starszego brata, który btw także mieszka na mojej ulicy i jest moim sąsiadem. Nigdy się oficjalnie nie poznaliśmy, może ze względu na różnicę wieku (10 lat) i fakt że miał żonę i dziecko. No właśnie jak się okazało, miał żonę bo się z nią rozwiódł, a ja najwidoczniej wpadłam mu w oko. Na początku nie chciałam się z nim spotykać, twierdziłam po co mi facet po przejściach, tzw z odzysku i w dodatku z 3 letnią córką. Ale później to wszystko przybrało inny wymiar i tak z kumpla stał się moim mężczyzną bez którego teraz nie umiem żyć. Całe wakacje ukrywałam naszą znajomość przed rodzicami, jednak w grudniu tamtego roku wszystko się wydało, rodzice się dowiedzieli, mama wpadła w histerię, ojciec kazał się nie angażować. Ja jednak zaangażowałam się bardzo, zakochałam wręcz i tak już razem bytujemy przez prawie 9 miesięcy. Rozwód był z winy byłej żony - nieodcięta pępowina, brak dojrzałości psychicznej i emocjonalnej do związku małżeńskiego, natrętni teściowie, facet po prostu nie wytrzymał i złożył pozew. Z orzeczenia sądu dziecko widuje co drugi weekend i w każdą środę, póki mała nie podrośnie.
obawiam się jak to będzie gdy mała już zacznie więcej rozumieć, czy mnie polubi, czy będzie miała do mnie pretensje że odebrałam jej tatusia mimo tego że poznałam się z Michałem ponad rok po rozwodzie. Boję się że nie podołam.
Może któraś z Was jest w podobnej sytuacji, proszę podzielcie się swoimi opiniami,
maaaaaag (22lata)
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: facet z odzysku, pytanie
wiesz w zyciu roznie sie uklada i zycie pisze rozne scenariusze . Ale zadna osoba nie jest gorsza , czy ludzie z odzysku sa zli czy tredowaci ?? . sa to ludzie tak jak kazdy maja prawo do szczescia .
wiesz to wszystko zalezy od Was samych jak ulozy sie Wasze zycie , jak Ty podejdziesz do dziecka . A tego czy Cie polubi na to Ci nikt nie odpowie bo nikt nie zna odpowidzi .
Zycze szczescie
wiesz to wszystko zalezy od Was samych jak ulozy sie Wasze zycie , jak Ty podejdziesz do dziecka . A tego czy Cie polubi na to Ci nikt nie odpowie bo nikt nie zna odpowidzi .
Zycze szczescie
Re: facet z odzysku, pytanie
Ale skoro poznałaś go już po rozwodzie, to nie widzę problemu
Nie rozbiłaś małżeństwa... wręcz przeciwnie, wniosłaś szczęście w czyjeś życie
bo tak to odbieram 
Teraz tylko od Was zależy jak to się wszystko potoczy...
Rodzice, no cóż.. chcą Twego dobra... i pewnie wymarzyli sobie innego partnera dla Ciebie
Teraz tylko od Was zależy jak to się wszystko potoczy...
Rodzice, no cóż.. chcą Twego dobra... i pewnie wymarzyli sobie innego partnera dla Ciebie
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Re: facet z odzysku, pytanie
Były już podobne sprawy poruszane na wątkach CO MAM ZROBIĆ i FACET Z DZIECKIEM, posty dotyczyły zbliżonych spraw do Twojej i tam też coś pisałam o sobie. Byłam w podobnej sytuacji ale troszkę nie chce mi się pisać drugi raz o tym. Przeczytaj, może odpowiedzi będą pomocne.
-
Ola Lala
Re: facet z odzysku, pytanie
Hej.
Jestem w dokładnie tej samej sytuacji. Mam chłopaka, który jest ode mnie o 10 lat starszy. Mieszkamy razem od roku. Jesteśmy parą od dwóch lat. Jest również po przejściach. Miał żonę, która bez swojej mamusi nie potrafi sobie poradzić Ona nadal mieszka ze swoją durną mamusią. Jest jej klonem.
Zawarli ślub, bo urodziła się im córeczka, która ma już 10 lat. Jest u Nas co drugi tydzień. Baaardzo mnie lubi. Czasami nawet myślę, że woli mnie od swojej matki. Ciągle do mnie dzwoni mówi, że mnie kocha. Jak ją kiedyś odbierałam ze szkoły powiedziała swojej wychowawczyni, że jestem jej drugą mamusią.
Zrobiło mnie się miło a zarazem niezręcznie. Naśladuje mnie strasznie. Bierze ze mnie przykład. Z matki nic. Wracając do chłopaka to jesteśmy zgraną parką. Nie jestem zazdrosna o jego byłą żonę. On jej nienawidzi. Wszystkie sprawy związanie z przyjazdem jego córki załatwiam ja z Nią. Mam z Nią nawet niezły kontakt. Myślę, że nie masz się czym martwić. Ty masz o tyle łatwiej, bo córeczka Twojego chłopaka ma dopiero 3 lata. A moja miała 8. Zaakceptowała mnie od razu.
)) Myślę, że poradzisz sobie ze wszystkim. Zaufaj... To nie jest takie trudne. Ważne jest też to żeby Matka córeczki Twojego chlopaka nie buntowała jej kiedyś na ciebie. Pozdrawiam 
Jestem w dokładnie tej samej sytuacji. Mam chłopaka, który jest ode mnie o 10 lat starszy. Mieszkamy razem od roku. Jesteśmy parą od dwóch lat. Jest również po przejściach. Miał żonę, która bez swojej mamusi nie potrafi sobie poradzić Ona nadal mieszka ze swoją durną mamusią. Jest jej klonem.
Re: facet z odzysku, pytanie
witaj:) a ja bym chyba nie tkwila w takim zwiazku ,musialabym naprawde mocno kochac.co do postu olala mala nie powinna mowic ze jestes jej druga mamusia i ty jako osoba dorosla powinnas jej to wyjasnic a nie sie z tego cieszyc ze tak sie nazwala wprowadzasz tym samym dziecko w blad ze moze tak mowic ze tak rzeczywiscie jest i dajesz mu na to przyzwolenie.Sama jestem matka 2 letniego chlopca i wybacz ale jesli nie daj Boze rozstala bym sie z moim mezczyzna(w co watpie) nie chcialabym by jakiejs obcej babie moj syn mowil mamo.wg mnie to niedopuszczalne bo matke ma sie tylko jedna i to jest bezdyskusyjne.A co do zwiazku ze starszym mezczyzna to watpie by rozwod byl brany tyko i wylacznie z powodu zony.pamietqajcie kochane ze wina przewaznie lezy po obu stronach poza tym jak sie kocha przetrwa sie kryzysy i nie bedzie odrazu rozwodu a trudne sprawy tylko umocnia zwiazek pomijajac oczywiscie alkoholizm znecanie sie narkomanie it.Ja oczywiscie obuydwu wam zycze szczescie ale mysle ze taki zwiazek po przejsciach jest o tyle trudny ze facet gdzies tam ma juz swoja rodzine i zyje tak jakby na dwa domy...jesli wam to odpowiada...to ok.A rodzicom sie nie dziwie starszy facet dla tak mlodej dziewczyny jest nie lada wyzwaniem moze chciec ja wykorzystac, pobawic sie nia i zostawic... wkoncu ma mloda kobiete.wszystko zalezy od charakteru faceta.w kazdym razie zycze wam obu powodzenia
:):)
Re: facet z odzysku, pytanie
Zgadzam się z Ankara. Gdyby moje dziecko mówiło do obcej baby "mamo" to prawdopodobnie wyszłabym z siebie i oberwałoby się tej kobiecie i eks małżonkowi. Nie powinno tak mówić, bo ma matkę poza tym matka jest tylko jedna i chyba żadna kobieta nie chciałaby "dzielić" się własnym dzieckiem z partnerką eksa. Jak dla mnie jest to nie na miejscu i powinno się dziecku wytłumaczyć, że nie jest się żadną drugą mamą, mimo że jest to miłe uczucie akceptacji ale już bez przesady.
maaaaaag Nie dziwię się Twoim rodzicom, że zareagowali tak a nie inaczej. Ty również obawiałabyś się o swoje dziecko i nieważne czy miałoby lat naście czy byłoby dorosłe. Związek z kimś po przejściach, szczególnie z osobą starszą od nas nie jest niczym tragicznym i niedopuszczalnym ale warto zachować tzw. trzeźwe myślenie. W życiu bywa różnie, więc jeśli się kochacie to nic innego nie pozostaje jak życzyć wam szczęścia. Moim zdaniem nie powinnaś się obawiać na zapas co będzie gdy jego dziecko zacznie dorastać. Jeśli teraz macie ze sobą dobry kontakt, to warto iść tą drogą.
maaaaaag Nie dziwię się Twoim rodzicom, że zareagowali tak a nie inaczej. Ty również obawiałabyś się o swoje dziecko i nieważne czy miałoby lat naście czy byłoby dorosłe. Związek z kimś po przejściach, szczególnie z osobą starszą od nas nie jest niczym tragicznym i niedopuszczalnym ale warto zachować tzw. trzeźwe myślenie. W życiu bywa różnie, więc jeśli się kochacie to nic innego nie pozostaje jak życzyć wam szczęścia. Moim zdaniem nie powinnaś się obawiać na zapas co będzie gdy jego dziecko zacznie dorastać. Jeśli teraz macie ze sobą dobry kontakt, to warto iść tą drogą.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: facet z odzysku, pytanie
tak to prawda ze co do rozwodu to wina lezy po obu stronach niema nigdy winy w jednej osobie .
ale tez sa roznice charakteru ktore niezawsze da sie pogodzic wiec nieraz lepiej sie rozstac anizeli tkwic w czyms w czym szczescia sie nie znajdzie .
a ludzie po przejsciach to tez sa ludzie wspaniali i jesli znajda drugo dopasowana połowke oga byc szczesliwe .
bo z tego co czyta, to tacy jak ja i wielu innych bo jestesmy po rozwodach to juz jestesmy zakały i na czole powinnismy miec wypisane tredowaci
ale tez sa roznice charakteru ktore niezawsze da sie pogodzic wiec nieraz lepiej sie rozstac anizeli tkwic w czyms w czym szczescia sie nie znajdzie .
a ludzie po przejsciach to tez sa ludzie wspaniali i jesli znajda drugo dopasowana połowke oga byc szczesliwe .
bo z tego co czyta, to tacy jak ja i wielu innych bo jestesmy po rozwodach to juz jestesmy zakały i na czole powinnismy miec wypisane tredowaci
Re: facet z odzysku, pytanie
Dziękuję bardzo za posty:)
nigdy nie będę chciała żeby dziecko mojego ukochanego miało mnie za matkę, także uważam że matkę ma się tylko jedną. Bardziej chciałabym być jej przyjaciółką, nawet nie jakąś tam ciocią tylko kimś z kim będzie mogła pogadać, czy pójść na zakupy. Myślę ze eks zona nie będzie małej nastawiać przeciwko mnie, tym bardziej że sama już się z kimś spotyka, oby tak dalej było. Kochamy się bardzo z moim partnerem, jestem aż w szoku że tak mozna kogoś kochać, nigdy nie zaznałam takiej miłości:) w tym roku będziemy się starac o uniewaznienie małżeństwa, oby sie udało, choc wiem ze to zmudny proces. Nie chcę wybielać mojego faceta, ale z opowieści jego i tych samych potwierdzonych przez jego brata z którym mam dobry kontakt i znamy się długo gdyż jestesmy rowieśnikami, wiem że wina niestety leży po jej stronie, to jest smutne, ale cóż... szkoda że tacy ludzie jak ona nie mają sumienia. Szkoda mi mojego faceta bo ma ogromne serce, kocha swoją córkę i kocha mnie:) a to najważniejsze
nigdy nie będę chciała żeby dziecko mojego ukochanego miało mnie za matkę, także uważam że matkę ma się tylko jedną. Bardziej chciałabym być jej przyjaciółką, nawet nie jakąś tam ciocią tylko kimś z kim będzie mogła pogadać, czy pójść na zakupy. Myślę ze eks zona nie będzie małej nastawiać przeciwko mnie, tym bardziej że sama już się z kimś spotyka, oby tak dalej było. Kochamy się bardzo z moim partnerem, jestem aż w szoku że tak mozna kogoś kochać, nigdy nie zaznałam takiej miłości:) w tym roku będziemy się starac o uniewaznienie małżeństwa, oby sie udało, choc wiem ze to zmudny proces. Nie chcę wybielać mojego faceta, ale z opowieści jego i tych samych potwierdzonych przez jego brata z którym mam dobry kontakt i znamy się długo gdyż jestesmy rowieśnikami, wiem że wina niestety leży po jej stronie, to jest smutne, ale cóż... szkoda że tacy ludzie jak ona nie mają sumienia. Szkoda mi mojego faceta bo ma ogromne serce, kocha swoją córkę i kocha mnie:) a to najważniejsze
Re: facet z odzysku, pytanie
Witaj ,ja mam podobną sytuacje rownież mam faceta z dzieckiem tyle ze nie ma problemów.A to że dziecko małe uwierz mi to tylko PLUS mala Cie polubi przywiąże do Ciebie .) gorzej gdyby była starsza...To się da poukladać wszystko uwierz.Mala mojego faceta mnie b.lubi i stalam się dla niej bardzo ważna .) poznałam ją jak miała 4 latka w tej chwili ma 7 .)także powodzenia doskonale Cię rozumiem.Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was buziaki...
Re: facet z odzysku, pytanie
Ja mysle że na etapie małego dziecka CIOCIA JEST AKURAT..tak mowi do mnie mala .) mnie to odpowiada,potem jak podrośnie pewnie będzie inna forma zwracania się do mnie teraz jest oki jak jest .) zastąpić mamy się nie da i nie powinno nawet ...
Re: facet z odzysku, pytanie
Mała też mówi do mnie ciocia, choć widzę, że jest sceptycznie do mnie nastawiona... za dwa miesiące 4 latka będzie mieć, więc już coś rozumie. Ostatnio jak zobaczyła że sie przytulamy albo ze dał mi buziaka jej tatuś to uciekła z pokoju, myślę, że jest o mnie nieco zazdrosna i na pewno zdziwiona ze tatuś nie całuje mamusi tylko jakąś obcą kobietę... Martwię się, że się do mnie nie przyzwyczai:(
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: facet z odzysku, pytanie
dzieci tez potrzebuja czasu , napewno przyzwyczai sie i polubi
Re: facet z odzysku, pytanie
Mojego partnera dziecko-f5.html" class="auto-link" rel="dofollow">dzieci były już nastoletnie jak zamieszkaliśmy razem i bałam się tych kontaktów, ale wszystko skończyło się dobrze i teraz jesteśmy w dobrej komitywie. Z młodszymi dziećmi jest inaczej, dla nich duże znaczenie ma matka. Jeśli nastawi dziecko przeciwko nowej partnerce tatusia to będzie ciężko przekonać je do siebie. Ale trzeba być cierpliwym i nie tracić zapału do zacieśniania kontaktów
Re: facet z odzysku, pytanie
ja tez oczywiscie trzymam kciuki tylko pamietaj by nie starac sie zastapic dziecku matki.Sama mozesz miec dzieci ze swoim mezczyzna ale dziecku tamtej kobiety zawsze dawaj do zrozumienia z emama jest najwazniejsza kobieta w jego zyciu bo...taka jest prawda... nie mozn arozwalac wewnetrznej hierarchi wartosci ot tak....i to tyle z mojej strony.a i jesli go kochasz a facet cie szanuje to moze warto sprobowac .ja zycze szczescia z calego serduszka!!!!
Re: facet z odzysku, pytanie
Facet z 'odzysku' to nic złego przecież każdy chce być szczęśliwy, a przecież Ty nic złego nie zrobiłaś, ja osobiście życzę szczęścia 
Re: facet z odzysku, pytanie
Jak dla mnie to nie istotne. O ile nie jest dzieciaty to spokojnie możesz inwestować w taki związek
motorcentrum.pl
-
elzbieta45
- Kobietka Expert
- Posty: 6529
- Rejestracja: ndz paź 21, 2012 6:18 am
Re: facet z odzysku, pytanie
a co dzieci to przeszkoda . wiesz wiele matek samotnie wychowujacych ma dzieci i co to one sa skazane na nieułozenie sobie zwiazku bo ich feler to dzieci .
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość