Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Co zrobić w trudnych chwilach? Jak stworzyć udany związek? Co denerwuje nas w mężczyznach? Czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa? Na te i inne pytania możemy porozmawiać właśnie w tym dziale.
ODPOWIEDZ
hekate_85
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:53 pm

Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: hekate_85 »

Hej, jestem tu nowa, zakładam ten wątek ponieważ mam bardzo dziwny tydzień i nie wiem, co o tym myśleć, co mysleć o samej sobie i co zrobić.
W tym roku skończę 40 lat. Jestem w szczęśliwym małżeństwie z mężczyzną, z którym jestem 17 lat. Mamy duże dziecko. Wszystko jest naprawdę fajnie i w ogóle.
W poniedziałek ni z gruszki, ni z pietruszki odezwał się do mnie mój eks. Byliśmy razem krótko, jakoś z pół roku i to zanim poznałam męża czyli 18-19 lat temu. związek był całkiem udany, rozstanie bez dramatów i scen i potem się kumplowaliśmy. Ostatni raz widzieliśmy się na żywo z 16 lat temu, cos takiego, w grupie wspolnych znajomych. Potem był dość słaby kontakt na facebooku i potem kontakt zerowy jak to bywa jak ktoś zakłada rodzinę itd. rozjechalismy się też w inne części Polski. On się raz odezwał po kilku latach milczenia, popisalismy z dwa dni o niczym i tyle.
od dosć dawna nie mam go na fb.
I potem nic aż do teraz, po 6 latach znowu się odezwał.
Zagadał co u mnie, wysłał jakieś zdjęcie z czasu naszego związku, ale takie neutralne, w grupie znajomych na Woodstocku, a nie jakieś na ktorym się całujemy czy coś. zaskoczona, naraz przyjemnie i nieprzyjemnie, odpisałam po paru godzinach, że u mnie dobrze, bla bla. Odpisal po minucie, uśmiech, puszczone oczko, coś tam popisalismy co u nas, jak tam życie, rodzina. Ona mieszka w jakiejs małej mieścinie na południu Polski, ja w Szczecinie - studiowaliśmy we Wrocławiu. Ma żonę i 6-letnie dziecko.
po może kwadransie pisania zapytal, czy jak będę kiedyś we Wrocławiu lub w jego okolicy ,to czy pójdziemy na "kawę czy coś" i puszczone dwa oczka. Ja nie mam nic do roboty w tamtych okolicach więc odpisałam, że wątpię bym tam kiedyś zawitała. To on wtedy napisal, że jak on będzie kiedyś w Szczecinie to da mi znać bo fajnie byłoby się spotkać.
Ton w jakim pisał jest taki z lekka flirciarski. Ja odpisałam tak trochę oschle na tą sugestię spotkania (co ja mam do roboty jego okolicy a on w mojej? NIC!), ale mile mnie to też połechtało... i jednoczesnie zirytowało! nie potwierdzilam żadnej chęci spotkania bo i po co.
Ale potem sporo myślałam o tym, że się odezwał, obudziły się wspomnienia z czasow jak byłam taka młoda, studia, itd., wiadomo... i po dwóch dniach, głupia, mu odpisałam. Nie żeby się spotkać oczywiście! Ale tak ogolnie, żeby 'pogadać', popisaliśmy sporo o naszej pracy, o dzieciach co nieco, poleciliśmy sobie filmy i seriale, jakieś miejsca na wakacje... On ani razu nie wspomnial o swojej żonie nawet jak ja pisalam o mężu. Oni się poznali dawno dawno temu, ale ja jego zony nigdy. I dziś też popisaliśmy z pół godziny i w sumie to jednocześnie mam wielką ochotę przerwać to pisanie i też je jakiś czas kontynuować. Ale on już przestał mieć flirciarski ton, gdyby taki nadal miał to bym go olala i pewnie zablokowała. Teraz pisze jak kolega i ja jak koleżanka.
Bo w sumie bardzo go lubiłam, to nie była nigdy wielka miłość ze złamanym sercem i z rozpaczą po rozstaniu a rozstanie było takie wspólne, zamknięte. czuję głupio, bardzo kocham męża i nigdy go nie zdradziłam, a miałam okazję/wyraźne propozycje w przeszłości. ale to nie dla mnie.
Gryzie mnie to, nurtuje, dlaczego on do mnie napisał? bawi się moim kosztem? Szuka okazji by zdradzić żonę? czy o co mu chodzi? kryzys wieku średniego? dlaczego ze mną skoro mieszkam tak daleko od niego, to jest ponad 500 kilometrow!
hekate_85
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:53 pm

Re: Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: hekate_85 »

Hej dizewczyny, odpisze któraś, czy miałyście może podobną sytuację?
Dręczy mnie to trochę, żałuję że mu zaczęłam odpisywać i dosć dużo pisaliśmy jednego dnia o zwykłych sprawach, ale jednak. Ale jestem rozdarta, pisać z nim dalej czy nie. Wiem, że rozsądniej byłoby nie.
CiociaDobraRada
Jestem tu nowa :)
Posty: 5
Rejestracja: ndz mar 16, 2025 6:04 pm

Re: Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: CiociaDobraRada »

Hej,
rozumiem, że cała ta sytuacja trochę namieszała Ci w głowie, ale wiesz co? To, że masz mętlik w myślach, jest całkowicie normalne. Przecież to powrót kogoś z Twojej przeszłości, ktoś, kto był częścią Twojego życia w innym czasie, innym miejscu i przywołuje wspomnienia. To naturalne, że te emocje się pojawiają – nostalgia potrafi być bardzo silna.

Ale tak na chłodno… po co on właściwie do Ciebie napisał? Może to zwykła ciekawość, może faktycznie przeżywa jakiś kryzys i próbuje odgrzebać przeszłość, żeby się lepiej poczuć? Tylko pytanie, czy to Twoja sprawa, żeby mu w tym pomagać? Bo jeśli miałby czyste intencje, to by pisał o swojej żonie, o rodzinie, a on jakoś tego nie robi. To, że zaczął z lekkim flirtem, to już jest sygnał ostrzegawczy – nawet jeśli teraz to się uspokoiło, to jednak coś tam w nim drgnęło, skoro do Ciebie napisał po tylu latach.

Pytanie, czego Ty chcesz? Bo wydaje mi się, że trochę walczysz sama ze sobą. Z jednej strony wiesz, że to nic złego, takie niewinne rozmowy, ale z drugiej – skoro czujesz się z tym nieswojo, to może podświadomie czujesz, że to nie jest do końca „tylko rozmowa”? Może warto się zastanowić, czy ten kontakt coś wnosi do Twojego życia, czy tylko wprowadza chaos i zbędne rozkminy?

Pamiętaj, że masz cudowne życie, rodzinę, męża, który jest przy Tobie od lat. Znasz siebie najlepiej i sama zdecyduj, co będzie dla Ciebie najlepsze. Ale jeśli coś Cię gryzie, to może warto się temu przyjrzeć i zadać sobie pytanie: czy to ma sens?
20 monet Allego za zakup Allego Smart babskiesprawy.pl/allergro-smart-taniej-o-20zl-2025-rok-t22919.html" class="postlink" rel="dofollow">https://babskiesprawy.pl/allergro-smart ... 22919.html
hekate_85
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:53 pm

Re: Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: hekate_85 »

Hej Ciociu Dobra Rada, dzięki za odpowiedź :)
Tak, wprowadza to nieco chaos i zbędne rozkminy. czuję się jak jakaś studentka eh.
Od czasu, gdy napisałam tutaj prawie dwa tygodnie temu, popisaliśmy jeszcze trochę. O zupełnie zwyczajnych sprawach. Znowu, ja coś tam o mężu, dziecku, on nic o rodzinie. ale też zero flirtu. Postanowiłam jednak go przetrzymać i na razie nic nie odpisuję i trwa to teraz cztery dni. Wcześniej pisaliśmy tak co drugi dzień zazwyczaj i zwykle to ja zaczynałam, ale ostatnio on zaczął sam z siebie pisać. Wciąż są to zwykłe tematy, życie, praca, wspomnienia wspólnych znajomych ,czy wiemy co u X czy Y słychać czy też nie, itd. Plany na wakacje itd. I ja piszę 'może pojedziemy tu i tam (w sensei ja mąż i dziecko), a były pisze 'może pojadę'... żona nie istnieje. Ostatnio, 4 dni temu, to ja mu odpisałam ale dość zdawkowo na to, co sam z siebie napisał po paru dniach milczenia. Teraz postanowilam twardo, mimo że odrobinkę mnie kusi by napisać, to nie napisze nic. A jak on już się nie odezwie - to jednocześnie będzie to duża ulga ale też będzie mi nieco przykro. Ale bardziej ulga. jeśli rozumiesz o co chodzi.
Naprawdę cieszę się, że mamy do siebie 500 kilometrów i że szansa na przypadkowe wpadnięcie na siebie na ulicy jest w sumie zerowa.
czuję się głupio bo tak bardzo kocham męża ale przez te pierwsze dwa tygodnie nie umialam się powtrzymać by nie odpisywać, poza tym ja jestem typ gaduły i on to wie. W sensie były to wie - mąż oczywiście tym bardziej ! ;) i to, że lubię pogadać/popisać, nie znaczy, że się kimś bardzo serio interesuję. W pracy na przykład zawsze sporo rozmawiam z kolegami, nieważne czy oni ja mają 40 lat jak ja, czy 55 czy są poniżej 30stki. Rozmawiam z nimi na luzie, bez flirtu, ale z usmiechem, tak mam. Ale ten były tego nie wie i nie chcę, by myślał, ze oszalalam teraz na jego punkcie czy coś. bo wygląda mi to na narcyzm z jego strony, jego zachowanie. Zatem - jak on już nie odpisze, to ja też nic nie napiszę. A jeśli on coś napisze, to MOŻE odpiszę ale nie po godzinie-dwóch lecz po dobie lub wiecej. Ale to zależy od tego, co on napisze i w jaki sposób. Pierwsza oznaka powrotu do flirciarskiego stylu - ja znikam. Taki mam plan.
Ethana1962
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pt mar 21, 2025 10:48 am

Re: Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: Ethana1962 »

Rozumiem, że ta sytuacja wywołuje w Tobie mieszane uczucia. Z jednej strony to miłe, że ktoś z przeszłości się odezwał, wspomnienia wracają i pojawia się nostalgia, ale z drugiej – coś Cię w tym niepokoi, bo przecież nie bez powodu o tym myślisz i czujesz się trochę nieswojo.

Najważniejsze pytanie, jakie warto sobie zadać, to co Ty z tego chcesz wynieść? Jeśli to po prostu miła rozmowa ze starym znajomym i nie czujesz, że przekracza to Twoje granice, to nie ma problemu. Ale jeśli pojawia się w Tobie niepokój, może warto go posłuchać. Czasem nie chodzi o to, że „coś się stanie”, ale o to, że pewne kontakty mogą budzić emocje, które niekoniecznie są warte zachodu.

Co do jego intencji – tego nie da się do końca wiedzieć. Może to faktycznie zwykła ciekawość i chęć powspominania, a może jakiś kryzys, potrzeba dowartościowania się, sprawdzenia, czy ktoś z przeszłości wciąż reaguje. Niezależnie od jego powodów – ważniejsze jest to, co Ty czujesz i czego chcesz.

Jeśli czujesz, że nie ma to dla Ciebie większej wartości albo zaczyna Cię to męczyć – masz pełne prawo odpuścić. Możesz też jasno określić granice i zobaczyć, czy on je respektuje. Jeśli cokolwiek Cię w tym układzie niepokoi – warto to przemyśleć. Twój komfort i spokój są najważniejsze.
hekate_85
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:53 pm

Re: Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: hekate_85 »

Hej Ethaha, dzięki za odp.
No ja chcę popisać od czasu do czasu tak na luzie, jak koleżanka z kolegą. To, co nas wtedy łączyło, nie było wielką miłością - miałam wcześniej faceta, z którym byłam mniej więcej rok, jak miałam 20 lat. On mnie zranił i z nim na pewno bym nie chciała pisać ani utrzymywać znajomości. Nic mnie nie obchodzi, co u niego.
A tu jest inaczej. Aczkolwiek zdaję sobie jednoczesnie sprawę z tego, że ten były z którym teraz czasem pisze, to jest typ podrywacza. Tzn był, czy jest nadal? Nie wiem. ale możliwe, że jest. I to właśnie to chyba mnie nieco dręczy. Że on teraz pisze tylko kumplowsko, ale czeka, aż będzie jakiś moment by znowu zacząc niewinnie flirtować. Ja tego nie chcę ale mam obawy, że jak będziemy np pisać ze sobą regularnie przez dwa miesiące czy coś, to się w to za bardzo wciągnę. I to mnie gryzie bo to mogą to być zbędne emocje i mętlik w głowie.
Teraz siedzę sama w domu tzn z dzieckiem które gra w grę, mój mąż poszedł spotkać się z kolegami. A ja sobie popijam wino i siedzę w necie. Nieco korci mnie by napisać, ale jest piątek wieczorem i absolutnie nie chcę wyjść na jakąś desperatkę czy coś! I piszę sobie z koleżanką - oczywiście nie o byłym, o czymś zupełnie innym - i oglądam film.
Były na razie nie napisał a ja się boję, że nie wytrzymam mojego postanowienia i jednak odezwę się do niego na przykład w poniedziałek, wtorek. Trzymaj kciuki żebym wytrzymała ;)
hekate_85
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:53 pm

Re: Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: hekate_85 »

Nie wiem czy wy, które mi odpisałyście, czytacie to czy nie, nieważne.
W każdym razie, on - były - napisał do mnie wczoraj. Bardzo wcześnie to było, właściwie noc bo jakoś godzina 2 była, w nocy z wtorku na środę. Napisał po półtora tygodnia milczenia obu stron. Nie wiem, nie mógł spać czy co, ja do nikogo nie piszę o takiej godzinie. Odczytałam rano jak wstałam. Jeszcze nie odpisałam. nie wiem, on pyta czy moglibyśmy w ten weekend porozmawiać najlepiej wideo rozmowa, tak "ogólnie". Bo byłoby "fajnie pogadać i się zobaczyć". Nie mam na to ochoty. Po co wideo rozmowa, nie może być zwykła rozmowa bez oglądania siebie? Chyba już mu nic w ogole nie odpiszę. Bo pogadałabym nawet chętnie ale ta rozmowa wideo mnie odpycha, mam wrażenie, że on chce jakoś ocenic, jak ja wyglądam, czy co. :/ i po co?
hekate_85
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: czw mar 06, 2025 10:53 pm

Re: Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: hekate_85 »

Historia się skończyła. Nie odpisałam mu wtedy, zastanawiałam się, co zrobić. po kilku dniach on wysłał mi znak zapytania i potem puszczone oczko. To odpisałam, że nie rozumiem, po co nam wideo rozmowa, czy nie możemy po prostu normalnie pisać? Odpisał, że "sama nie wiem, czego chcę" !! Co za idiota. Zablokowałam go. i tyle. Szkoda, że zmarnowałam na niego czas ale mam nauczkę.
KamilS
Miła Kobietka
Posty: 31
Rejestracja: czw lip 17, 2025 3:14 pm

Re: Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: KamilS »

Spotykać się nie proponuje, pisać? Tak, ale jak wyżej... jak koleżanka. Też kiedyś się do swojej ex odezwałem po 20latach. Tylko z ciekawości co u niej. A pisanie o spotkaniu czy coś było z mojej strony raczej formą grzecznościową. Pisz proszę jak się sprawy potoczą
QueenBee
Miła Kobietka
Posty: 44
Rejestracja: czw sty 22, 2026 11:10 am

Re: Eks się odezwał po wielu latach, on ma żonę ja męża

Post autor: QueenBee »

Skoro dobrze ci w obecnym małżeństwie to grzecznie podziękuj mu za kontakt i tyle. Po co psuć sobie życie dla efemerycznych wrażeń.
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość