Dziewczyna kibica
Dziewczyna kibica
Witam
Chciałabym porozmawiać z dziewczynami kibiców" fantyków" ponieważ od pewnego momentu przestałam sobie radzić z sytuacja w moim związku. Jestem z moim X już prawie rok , oczywiście od samego początku wiedziałam jaką ma pasję i jak to mniej więcej wygląda. przez dłuższy czas w ogóle mi to nie przeszkadzało ale było to chyba związane z tym , że nie był to jakiś gorący okres w piłce nożnej. Ostatnio mam wrażenie , że ja jestem w jego życiu na trzecim miejscu (1 ukochany klub, 2 koledzy kibice) . X jest świetnym chłopakiem naprawdę jestem z nim szczęśliwa , nie chce go zostawiać chcę dowiedzieć się jak radzą sobie z ciągłymi wyjazdami , meczami itd inne kobiety kibiców ( bo przecież kibice nie są samotni ). Mój chłopak jest w stanie rzucić wszystko i jechać na mecz na drugi koniec świata , nic nie jest wtedy ważne i to mnie najbardziej boli. Ja siedzę tęsknie , czekam , martwię się, czasami już puszczają mi nerwy i po prostu płacze jak dziecko. Nie mam zamiaru mu tego zabraniać ani kazać wybierać bo nie o to tu chodzi... ale przez takie sytuację zaczynamy się ciągle kłócić , nie ma kompromisów jeśli jest mecz on jedzie i koniec tematu. Dodam , że oboje nie jesteśmy nastolatkami którzy nie potrafią poradzić sobie z problemem , a wręcz przeciwnie jesteśmy dorosłymi , poważnymi ludźmi. Drogie Panie jak wy sobie z tym wszystkim radzicie? chętnie porozmawiam mailowo [email protected]
Chciałabym porozmawiać z dziewczynami kibiców" fantyków" ponieważ od pewnego momentu przestałam sobie radzić z sytuacja w moim związku. Jestem z moim X już prawie rok , oczywiście od samego początku wiedziałam jaką ma pasję i jak to mniej więcej wygląda. przez dłuższy czas w ogóle mi to nie przeszkadzało ale było to chyba związane z tym , że nie był to jakiś gorący okres w piłce nożnej. Ostatnio mam wrażenie , że ja jestem w jego życiu na trzecim miejscu (1 ukochany klub, 2 koledzy kibice) . X jest świetnym chłopakiem naprawdę jestem z nim szczęśliwa , nie chce go zostawiać chcę dowiedzieć się jak radzą sobie z ciągłymi wyjazdami , meczami itd inne kobiety kibiców ( bo przecież kibice nie są samotni ). Mój chłopak jest w stanie rzucić wszystko i jechać na mecz na drugi koniec świata , nic nie jest wtedy ważne i to mnie najbardziej boli. Ja siedzę tęsknie , czekam , martwię się, czasami już puszczają mi nerwy i po prostu płacze jak dziecko. Nie mam zamiaru mu tego zabraniać ani kazać wybierać bo nie o to tu chodzi... ale przez takie sytuację zaczynamy się ciągle kłócić , nie ma kompromisów jeśli jest mecz on jedzie i koniec tematu. Dodam , że oboje nie jesteśmy nastolatkami którzy nie potrafią poradzić sobie z problemem , a wręcz przeciwnie jesteśmy dorosłymi , poważnymi ludźmi. Drogie Panie jak wy sobie z tym wszystkim radzicie? chętnie porozmawiam mailowo [email protected]
Re: Dziewczyna kibica
wiesz... mój facet kibicem nie jest... Ale zawsze jedno jest pewne.. wiżąc się z osobą z jakiejś subkultury, z jakąś pasją... akceptujemy ja taką jaką jest...
Wg mnie... jedyne co Ci zostaje... to wykorzystywać te chwile kiedy nie ma meczy...
spróbowac jeździć razem z nim ( bo to coś super, jak ma się z facetem te same zainteresowania)
a przede wszystkim... porozmawiaj z nim.... jeżeli faktycznie chcecie być razem i stworzyć sensowny zwiazek to powinniście dochodzić do jakiś kompromisów...
Wg mnie... jedyne co Ci zostaje... to wykorzystywać te chwile kiedy nie ma meczy...
spróbowac jeździć razem z nim ( bo to coś super, jak ma się z facetem te same zainteresowania)
a przede wszystkim... porozmawiaj z nim.... jeżeli faktycznie chcecie być razem i stworzyć sensowny zwiazek to powinniście dochodzić do jakiś kompromisów...
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
- CynamonkaZrodzynkiem
- Extra Kobietka
- Posty: 270
- Rejestracja: czw lis 22, 2012 1:20 pm
Re: Dziewczyna kibica
Rozmowa w takim przypadku byłaby najbardziej rozsądna ale z własnego doświadczenia wiem, że nic nie da albo efekt będzie krótkotrwały. Jemu potrzeba czegoś co nim wstrząśnie. Czy on obawia się, że go opuścisz jeśli się nie zmieni?
Amantium irae amoris integratio.
Re: Dziewczyna kibica
Również nie jestem dziewczyną kibica, ale nie dziwię się że jest Ci ciężko. Moim zdaniem cokolwiek byś nie zrobiła, to i tak facet nie zrezygnuje ze swojej pasji... Za bardzo jest nią pochłonięty i za bardzo to kocha.
Myślę, że rozmowa nie wiele zmieni, ale warto porozmawiać. Spróbujcie poszukać kompromisu. W najgorszym wypadku albo się zaakceptuje to co facet kocha i zacznie uczestniczyć się w tej sferze jego zainteresowań albo...
Ciężka sprawa...
Myślę, że rozmowa nie wiele zmieni, ale warto porozmawiać. Spróbujcie poszukać kompromisu. W najgorszym wypadku albo się zaakceptuje to co facet kocha i zacznie uczestniczyć się w tej sferze jego zainteresowań albo...
Ciężka sprawa...
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Dziewczyna kibica
Kiedyś byłam bardzo czynnym kibicem więc powiem Ci, że nie masz żadnych szans na to aby coś się zmieniło.
Osoba, która się tym nie kręci nigdy nie będzie wiedziała o co chodzi. Świetna zabawa, integracja z innymi, dla facetów na pewno adrenalina.
Mój facet też nie może się przyzwyczaić, że ma żonę kibica. W sumie na mecze już nie chodzę ale to zostaje w serduchu.
"Tylko czyste sumienie jest zwycięstwem"
Re: Dziewczyna kibica
Rozumiem jak się czujesz... Mój facet uwielbia piłkę nożną, to jego hobby ale nie jest jakimś zagorzałym kibicem.. Co prawda to prawda, ogląda każdy możliwy mecz w telewizji, jak są mecze na stadionie to też idzie... I nie tylko tyczy sie to piłki nożnej ale piłki ręcznej także.
Na początku naszego związku też mi to nie przeszkadzało. Nawet sama z nim chodziłam na te mecze... ale gdy zobaczył ze po 3 godzinach siedzenia na trubunach ja po prostu nie mogę usiedzieć, zasypiam itp, powiedział że nie muszę z nim chodzić...
Od tamtej sytuacji byłam z nim jeszcze 2x na stadionie i na meczu piłki ręcznej, chodzę z nim bo wiem że to lubi, zaakceptowałam to, w koncu tez My mamy swoje jakies tam pasje..
Co prawda nie chodze z nim na kazdy mecz, on tez juz nawet nie chodzi na kazdy. Ale w tv za to ogląda każdy. Ale ja to rozumiem i akceptuje. W koncu jak w tv leci moj ulubiony serial to tez ide i go ogladam.
W milosci trzeba chodzic na kompromisy. I duużo rozmawiać...
Na początku naszego związku też mi to nie przeszkadzało. Nawet sama z nim chodziłam na te mecze... ale gdy zobaczył ze po 3 godzinach siedzenia na trubunach ja po prostu nie mogę usiedzieć, zasypiam itp, powiedział że nie muszę z nim chodzić...
Od tamtej sytuacji byłam z nim jeszcze 2x na stadionie i na meczu piłki ręcznej, chodzę z nim bo wiem że to lubi, zaakceptowałam to, w koncu tez My mamy swoje jakies tam pasje..
Co prawda nie chodze z nim na kazdy mecz, on tez juz nawet nie chodzi na kazdy. Ale w tv za to ogląda każdy. Ale ja to rozumiem i akceptuje. W koncu jak w tv leci moj ulubiony serial to tez ide i go ogladam.
W milosci trzeba chodzic na kompromisy. I duużo rozmawiać...
Re: Dziewczyna kibica
Dziewczyna kibica łatwo nie m, także uważam, że rozmowa nic nie da.. możesz sie męczyc na wyjazdach o ile chce Cię tam zabrać lub też wytrzymać.. mój znowu ma nowa pasje;/Otóż mój facet z kilkoma innymi postanowili pobawić się w żeglarzy.. Teraz remontują ich wielki okręt (rudera naprawdę] . Części zamawiają z tej stronki http://www.fredfenix.com.pl./ gdyby ktoś kiedyś zechciał się zabawić z nimi. A może to zaraźliwe.. Tak czy inaczej znikają na całe dnie i ciągle o tym mówią.. Nawet w nocy.. Takim sposobem mam dzieciaka w domu..I co Wy na to? Boje się, że wyrusza w morze..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
