Czy wasi faceci też są pesymistami?
Czy wasi faceci też są pesymistami?
Strasznie denerwuje mnie w moim mężczyźnie to, że jest okropnym pesymistą i na wszystko patrzy z obojętnością. Ostatnio nawet zaczął na mnie się złościć, że jestem lekkoduchem i mam pozytywną energię, że ciągle mu powtarzam – będzie dobrze. Nienawidzę martwić się na zapas, a rano zawsze wstaję uśmiechnięta. Bo skoro nie mam powodów do smutków, to po co się smucić? Strasznie mnie to w nim denerwuje – zero pozytywnej energii. Czy wasi faceci też są czasami takimi pesymistycznymi bucami? Jeśli tak, to podzielcie się jakie są wasze sposoby, żeby chociaż trochę to w nich zmienić i ich rozruszać.
-
kamajarecka
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 20
- Rejestracja: pn gru 10, 2012 3:17 pm
Re: Czy wasi faceci też są pesymistami?
Mojemu fecetowi zdaza się być pesymistą i strasznie mnie to denerwuje. Myślę, że najlepszym sposobem jest rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Musisz mu dać do zrozumienia że nie dziala na Ciebie dobrze takie jego zachowanie.
Re: Czy wasi faceci też są pesymistami?
Rozmowa nic nie pomaga, szczerze mówiąc. Ciągle powtarza te swoje - muszę stąpać twardo po ziemi, ktoś tu musi nosić portki. Dałam mu nawet taki artykuł do przeczytania - http://www.netporady.pl/artykuly/psycho ... e-okularya ale stwierdził, że nie ma na to czasu, bo musi zarabiać kasę. Ja rozumiem, że pieniądze są ważne, ale bez przesady. Czasami warto uśmiechnąć się bez celu, bo np. słońce świeci za oknem.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: FAST WebCrawler [Crawler] i 1 gość