Samotny wyjazd?
Samotny wyjazd?
Witam, chciałabym poznać Wasze zdanie na temat co myślicie o samotnych, tzn. z kumplami wyjazdach swoich facetów? Mój zaplanował już na ten rok trzy takie wyjazdy beze mnie. Ja jestem przeciwna. Wyjeżdża nawet w czasie gdy mam bardzo ważny egzamin. Strasznie dużo nerwów mnie to kosztuje.bede wdzięczna za opinie.
Re: Samotny wyjazd?
Szczerze to nie wyobrażam sobie tego typu wyjazdów. Wiem, że czasem facet musi gdzieś wyjść z kolegami, rozerwać się tylko w męskim gronie, "odpocząć" od połówki, ale nie musi to być akurat wyjazd.
Mój facet nie udałby się na taki samotny "wypad". Jeśli coś się szykuje, jest okazja to wyjeżdżamy razem. Nie ma czegoś takiego, że bawimy się osobno. I to nie jest ultimatum, po prostu oboje chcemy spędzać ten czas ze sobą. Z drugiej jednak strony, pomijając tą chęć, to dla mnie jest to coś w rodzaju zabezpieczenia przed popełnieniem głupstwa. Miłość miłością, głupota można dopaść każdego -nie ufam do końca mężczyznom i nigdy w 100% nie zaufam. Koledzy, wielkie pole do popisu, alkohol... i zawsze ktoś do tej grupki dołączy. Nie wierzę, że nie.
Byłabym przeciwna takim wyjazdom.
Mój facet nie udałby się na taki samotny "wypad". Jeśli coś się szykuje, jest okazja to wyjeżdżamy razem. Nie ma czegoś takiego, że bawimy się osobno. I to nie jest ultimatum, po prostu oboje chcemy spędzać ten czas ze sobą. Z drugiej jednak strony, pomijając tą chęć, to dla mnie jest to coś w rodzaju zabezpieczenia przed popełnieniem głupstwa. Miłość miłością, głupota można dopaść każdego -nie ufam do końca mężczyznom i nigdy w 100% nie zaufam. Koledzy, wielkie pole do popisu, alkohol... i zawsze ktoś do tej grupki dołączy. Nie wierzę, że nie.
Byłabym przeciwna takim wyjazdom.
"Czerwienią róż i w zapachu lilii kołysani - żeglujemy przed siebie. Niby niewidzialni, niby zakochani..."
Re: Samotny wyjazd?
Jeżeli mój gdzies jedzie sam, to do domu, do rodziny ale i tam ma wyjścia z kumplami...
Ale tego mu nie zabronie
poza tym mało kiedy tak jedzie..
Co do wyjśc nie mam problemu, jak pisała Black, kazdy potrzebuje...
Co do wyjazdów.... Nie miała bym nic przeciwko, kiedy były by one raz na jakiś czas, sporadyczne itp...
Ale z tego co piszesz, to kilka w roku, nie uwzględniając Ciebie...
Po prostu bym z nim porozmawiała, powiedziała szczerze co i jak
Ale tego mu nie zabronie
Co do wyjśc nie mam problemu, jak pisała Black, kazdy potrzebuje...
Co do wyjazdów.... Nie miała bym nic przeciwko, kiedy były by one raz na jakiś czas, sporadyczne itp...
Ale z tego co piszesz, to kilka w roku, nie uwzględniając Ciebie...
Po prostu bym z nim porozmawiała, powiedziała szczerze co i jak
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
-
G****
Re: Samotny wyjazd?
Ja rowniez nie popieram takich wyjazdow, oczywiscie moze sie spotkac z kolegami ale zazwyczaj wiem gdzie jest i z kim jest. I sa to pojedyncze wieczory, raz na jakis czas.
Re: Samotny wyjazd?
Mój nigdzie nie wychodzi, z kolegami spotyka się w pracy i to mu wystarcza. On nie przepada za towarzystwem kumpli, woli siedzieć ze mną i się nawet ponudzić, niż gdzieś wychodzić z innymi;-)
`Co w niej jest, co w niej jest czego nie mam ja?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Blask i mrok - pogubiona w snach,
Blask i mrok - co więcej miałam dać?
Re: Samotny wyjazd?
długo jestescie razem? dziwny ten facet Twoj,wiesz egzamin egzaminem, z Toba zdawac nie bedzie. Ale ile wyjazdów wspolnych z toba zaplanowal w tym roku?
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
- forumowyromans
- Jestem tu nowa :)
- Posty: 5
- Rejestracja: śr kwie 17, 2013 12:29 pm
Re: Samotny wyjazd?
A jak miałby Ci pomóc w przygotowaniu się do egzaminu?
Re: Samotny wyjazd?
Wiesz
niektórym pewnie wystarczy sama obecnosć 
.. bo w oczach tkwi siła duszy...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość