Czy to początek końca? Pomocy!!
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Czy to początek końca? Pomocy!!
Dziewczyny mam problem trochę może się wydać to skomplikowane ale postaram się dobrze wyjaśnić.
Jestem z chłopakiem 3 lata i ostatnio mamy coraz częściej małe kłótnie przez które nie odzywamy się kilka dni. Mój chłopak jest we Francji i dzwoni do mnie zawsze w południe i wieczorem. ostatnio rozmawialiśmy i zażartowałam do niego ze jest dla mnie nie czuły i ze znajdę sobie kogoś innego on to wiąz bardzo poważnie i odpowiedział ze nie zdziwił by się jak bym kogoś sobie znalazła. Strasznie mnie to zabolało i skończyłam z nim rozmowę. później przez dwa dni nie dzwonił tylko pisał wieczorem jakieś bzdury ze się nie odzywam itp. to normalnie mu odpisałam ze to on nie zadzwonił i ze chamsko mi powiedział. wczoraj napisał ze mu chyba przechodzi ta miłość bo się zbytnio tym wszystkim nie przejmuje. popisaliśmy trochę i w końcu napisałam żeby zadzwonił Nie dzwonił przez godzinne wiec napisałam ze idę spać. odpisał spij dobrze. Na drugi dzień znowu nie dzwonił w południe i napisałam czemu a on do mnie ze nie pisałam. Strasznie się wtedy wkurzyłam i mówię ze pisałam wczoraj i ze zawsze muszę mu ja pisać. powiedziałam ze mam tego dość i żeby dorósł i jak ma humory to żeby je dla siebie zatrzymał odpisał mi tylko HAH na razie. i co mam zrobić wiem ze on mnie kocha ale coraz czerniej takie głupie sytuacje się zdarzają i ma takie humory. Morze olać to wszystko i pokazać ze się nie przejmuje i wytrwale czekać?? i jak napisze albo zadzwoni pokazać ze się nie przejmuje, ale co zrobic jak znowu będzie mi pisał jakieś smenty.
Jestem z chłopakiem 3 lata i ostatnio mamy coraz częściej małe kłótnie przez które nie odzywamy się kilka dni. Mój chłopak jest we Francji i dzwoni do mnie zawsze w południe i wieczorem. ostatnio rozmawialiśmy i zażartowałam do niego ze jest dla mnie nie czuły i ze znajdę sobie kogoś innego on to wiąz bardzo poważnie i odpowiedział ze nie zdziwił by się jak bym kogoś sobie znalazła. Strasznie mnie to zabolało i skończyłam z nim rozmowę. później przez dwa dni nie dzwonił tylko pisał wieczorem jakieś bzdury ze się nie odzywam itp. to normalnie mu odpisałam ze to on nie zadzwonił i ze chamsko mi powiedział. wczoraj napisał ze mu chyba przechodzi ta miłość bo się zbytnio tym wszystkim nie przejmuje. popisaliśmy trochę i w końcu napisałam żeby zadzwonił Nie dzwonił przez godzinne wiec napisałam ze idę spać. odpisał spij dobrze. Na drugi dzień znowu nie dzwonił w południe i napisałam czemu a on do mnie ze nie pisałam. Strasznie się wtedy wkurzyłam i mówię ze pisałam wczoraj i ze zawsze muszę mu ja pisać. powiedziałam ze mam tego dość i żeby dorósł i jak ma humory to żeby je dla siebie zatrzymał odpisał mi tylko HAH na razie. i co mam zrobić wiem ze on mnie kocha ale coraz czerniej takie głupie sytuacje się zdarzają i ma takie humory. Morze olać to wszystko i pokazać ze się nie przejmuje i wytrwale czekać?? i jak napisze albo zadzwoni pokazać ze się nie przejmuje, ale co zrobic jak znowu będzie mi pisał jakieś smenty.
-
she336
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
Hmmm... Wiesz ciężka sprawa. Związek na odległość jest bardzo trudny. Ja też jestem z facetem 3 lata, też mamy kłótnie nie raz, ale fakt, że jak się widzimy to o wszystkim zapominamy. Kłótnie przez telefon nie odzwierciedlają tak na prawdę normalnej kłótni w cztery oczy. My też głównie przez telefon się kłócimy, a dlaczego? Dlatego, że nie widać gestów, tego w sumie najważniejszego. Dużo mimika pokazuje co dana osoba czuje. Moja rada - spotkajcie się i pogadajcie, bo takie gierki przez telefon są bez sensu. Jak kocha na prawdę to przyleci, żeby wszystko naprawić. Takie jest moje zdanie, ale to jest tylko MOJE zdanie... Życzę powodzenia i cierpliwości!
*
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
Dzięki ale z tego przyjazdu to nic nie będzie. Praca to praca nieraz się nie da a jeszcze tym bardziej jak robi się z ojcem i wujkiem na czele.
ehhh murze to jakoś rozwiązać inaczej
-
dzo
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
jeśli nie możecie się spotkać to zadzwoń do niego i porozmawiaj z nim szczerze
lepsza rozmowa przez telefon nić smsowanie
lepsza rozmowa przez telefon nić smsowanie
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
I znowu będzie ze to ja pierwsza rękę wyciągnęłam. Chciała bym żeby on tez się postarał i jeszcze te głupie teksty ze przechodzi mu ta miłość. Pisałam mu żeby zadzwonił ale na drugi dzień tego nie zrobił bo rzekomo nie napisałam znowu, jest to w pierwszym poście. Później zawsze będzie wiedział ze napisze jak sie pokłócimy. A to on mnie przecież obraził i to on ma humory.
-
dzo
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
ale ktoś w związku tą rękę musi wyciągnąć
i nie chodzi mi o pisanie tylko zadzwonienie i rozmowę !sylwia1991 pisze: Później zawsze będzie wiedział ze napisze jak sie pokłócimy. A to on mnie przecież obraził i to on ma humory.
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
Tylko ze zawsze ja tą rękę wyciągam. A przecież w związku dwie osoby muszą się starać a jak na razie to tylko ja robię i pierwsza rękę wyciągam. Może czas na to żebym była wytrwała i zobaczyć co on zrobi w tej sytuacji.
-
dzo
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
jeśli jesteś na tyle uparta i potrafisz przeczekać ten okres to próbuj i czekaj aż on wyciągnie rękę pierwszy 
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
Jak mus to mus. Czasem trzeba się postarać
Dzięki
-
she336
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
Ja bym nie umiała tak po prostu czekać :/ podziwiam Cię...
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
Zadzwonił i normalnie zaczął rozmawiać
a jeszcze kilka dni temu miał pretensje. Czasem trzeba przeczekać i być wytrwałym.
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
Jestem w Twoim wieku i tez jestem w związku tyle, że 4-letnim no i partnera mam na miejscu. Czasami przechodzę podobne sytuacje.. jakaś drobnostka, żart przeobraża się w jakiś bolesny konflikt, który wcale nie che się łatwo i szybko rozwiązać. Czasami wymaga ostrych, słów, krzyków itd. Ale trzeba o tym pogadać, zacisnąć zęby i najważniejsze - cierpliwość jeśli coś jest nie tak daj czas partnerowi ale i sobie żeby móc poukładać to i owo.
Slave.
- sylwia1991
- Fajna Kobietka
- Posty: 193
- Rejestracja: czw sty 26, 2012 8:16 pm
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
Czasem jest lepiej odpuścić nie naciskać nie zawracać głowy. dać czas żeby partner mógł pomyśleć.
-
oOosylwiaoOo
Re: Czy to początek końca? Pomocy!!
Oczywiście, że tak. Bo inaczej facet może pomyśleć, że jesteśmy jakieś opętanesylwia1991 pisze:Czasem jest lepiej odpuścić nie naciskać nie zawracać głowy. dać czas żeby partner mógł pomyśleć.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Snappy [Bot] i 1 gość