Czy to nie ten facet?

Rozmowy o seksie i seksualności,o naszych pragnieniach, fantazjach erotycznych. Jak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą? Te i inne tematy związane z seksem i antykoncepcją poruszamy tutaj.
ODPOWIEDZ
Misqa123
Miła Kobietka
Posty: 28
Rejestracja: pt maja 17, 2013 1:56 pm

Czy to nie ten facet?

Post autor: Misqa123 »

Hej Kobietki :) piszę ten post, bo potrzebuję porady od kogoś, kto być może znalazł się w takiej sytuacji i nie ukrywam - po prostu potrzebuję się wygadać.
Otóż z moim partnerem jestem prawie 5 lat. Przyznam, że początki naszego związku nie były lekkie. Zamiast miłosnych uniesień, fascynacji, motyli w brzuchu, były kłótnie, parę razy robiliśmy sobie przerwę, ale ostatecznie wracaliśmy do siebie. Po jakimś czasie się dotarliśmy i było dobrze. Dodam, że zarówno dla mnie jak i dla mojego faceta to pierwszy poważny związek i jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi. No i właśnie, jeśli chodzi o seks to na początku miałam na niego większą ochotę, w tej chwili gdyby nie, to że mój facet zabiega o to, żebyśmy się kochali i gdyby to nie on inicjował prawie każdego naszego stosunku to chyba w ogóle byśmy tego nie robili, bo mnie ciągle się nie chce. Często robię to, dlatego, żeby mu nie zrobić przykrości i dlatego, że wiem, że to dla niego ważne. Wiem, że ja go podniecam, wiele razy podkreśla, że jestem dla niego piękna, podczas stosunku też bardzo się stara, ale mnie natomiast rzadko kiedy te nasze zbliżenia podniecają. Brak mi tego "czegoś", co by strawiło, że się poddam tej przyjemności i zapomnę o całym świecie. Ostatnio też często łapie się na tym, że myślę o facetach, którzy mi się podobają. Mój facet nigdy nie był w moim typie, przyciągnął mnie do niego charakter, jego stosunek do mnie, to, że po prostu jest dobrym człowiekiem.
Nie wiem, co się dzieję, czy to ze mną jest coś nie tak? Czy może to nie ten facet? A może ta cała namiętność to sprawa przereklamowana, która jest tylko na filmach, a ja przesadzam?
Awatar użytkownika
Jamelia
Moderatorka
Posty: 3270
Rejestracja: ndz sty 06, 2013 2:47 pm

Re: Czy to nie ten facet?

Post autor: Jamelia »

Może potrzebujesz jakiegoś bodzca, obejrzyjcie np wspólnie jakiegoś pornolka ;-)
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
Dagmara_1999
Jestem tu nowa :)
Posty: 6
Rejestracja: pt maja 17, 2019 9:33 pm

Re: Czy to nie ten facet?

Post autor: Dagmara_1999 »

Ja zanim zdecydowałam się na sex, to kolega mnie rozgrzewał. Już myślał, że podczas tego razu będzie mógł wejśc, ale ja nie byłam gotowa, dopiero podczas kolejnego któregoś spotkania na pieszczoty normalnie wydarzył się seks i od tamtego razu współżyjemy średnio 1-2 razy w tygodniu.
U nas to wygląda tak, że on dość długo mnie pieści, całuje piersi, szyje, masuje boki obcałowuje ręce i łokcie, jeździ palcem dookoła wejścia do pochwy, potem się obracamy ja go trochę popieszczę, wkładam sobie globulkę, całujemy się, znów się obracamy i wtedy wchodzi, ruchy wykonuje powoli, czasem się zatrzyma, nawet po wytrysku jeszcze porusza się bo mu wzwód nie schodzi.
Aurela22
Jestem tu nowa :)
Posty: 1
Rejestracja: pn lip 15, 2019 8:17 pm

Re: Czy to nie ten facet?

Post autor: Aurela22 »

Misqa123 pisze:Hej Kobietki :) piszę ten post, bo potrzebuję porady od kogoś, kto być może znalazł się w takiej sytuacji i nie ukrywam - po prostu potrzebuję się wygadać.
Otóż z moim partnerem jestem prawie 5 lat. Przyznam, że początki naszego związku nie były lekkie. Zamiast miłosnych uniesień, fascynacji, motyli w brzuchu, były kłótnie, parę razy robiliśmy sobie przerwę, ale ostatecznie wracaliśmy do siebie. Po jakimś czasie się dotarliśmy i było dobrze. Dodam, że zarówno dla mnie jak i dla mojego faceta to pierwszy poważny związek i jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi. No i właśnie, jeśli chodzi o seks to na początku miałam na niego większą ochotę, w tej chwili gdyby nie, to że mój facet zabiega o to, żebyśmy się kochali i gdyby to nie on inicjował prawie każdego naszego stosunku to chyba w ogóle byśmy tego nie robili, bo mnie ciągle się nie chce. Często robię to, dlatego, żeby mu nie zrobić przykrości i dlatego, że wiem, że to dla niego ważne. Wiem, że ja go podniecam, wiele razy podkreśla, że jestem dla niego piękna, podczas stosunku też bardzo się stara, ale mnie natomiast rzadko kiedy te nasze zbliżenia podniecają. Brak mi tego "czegoś", co by strawiło, że się poddam tej przyjemności i zapomnę o całym świecie. Ostatnio też często łapie się na tym, że myślę o facetach, którzy mi się podobają. Mój facet nigdy nie był w moim typie, przyciągnął mnie do niego charakter, jego stosunek do mnie, to, że po prostu jest dobrym człowiekiem.
Nie wiem, co się dzieję, czy to ze mną jest coś nie tak? Czy może to nie ten facet? A może ta cała namiętność to sprawa przereklamowana, która jest tylko na filmach, a ja przesadzam?

Zdecydowanie czegoś brakuje,może to nie ten facet.
https://nowoczesne-piaskowanie.pl
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość