Rozmowy o seksie i seksualności,o naszych pragnieniach, fantazjach erotycznych. Jak zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą? Te i inne tematy związane z seksem i antykoncepcją poruszamy tutaj.
Kochane kobietki,
Ostatnio w moim związku zanikła namiętność.. Moj partner który wcześniej 'napalony' byl na mnie niemalże 24h/24h. tak od jakiegoś miesiąca przestał... kochamy się bardzo rzadko, w ogóle co długi okres czasu...dodam, że w łóżku mój partner nie ukrywał zachwytu i zadowolenia.... całowanie ? teraz to chyba wiem tylko co to buziaki ... co prawda w naszych relacjach nic się nie zmienilo wiadomo są kłótnie i radości... ale żadnych głębszych oznak na zmiane w relacjach intymnych nie powinno wplynąć... wczoraj chyba jednak chciał się do mnie zbliżyć ale zabierał się jak by przeżywał swój pierwszy raz ;/ i do niczego nie doszlo...
Dziwnie się z tą sytuacją czuje, kiedy mu o tym mówie i pytam dlaczego tak jest to odpowiada " nie wiem " albo "wydaje Ci się '' i wypomina że kiedyś to on byl częściej napalony niż ja... Dogadujemy się, rozumiemy, przytulamy dajemy buziaki a tu ?
O co chodzi ? ;/
Idealna kobieta to taka, która nie wymaga cudów i cieszy się z każdej drobnostki danej prosto z serca...
A może powiedziałaś coś co mogło urazić jego męską dumę ?
Może Ty powinnaś wykonać pierwszy krok żeby minęła mu blokada, bo jeśli faktycznie ma jakieś "męskie problemy" to może stwierdzi, że nadal ma w sobie to coś co Cię pociąga...
Ogólnie nie ciekawie... współczuję, nie chciałabym czegoś takiego, chociaż coś mi tu nie gra, jeśli próbujesz z NIm rozmawiać i pytasz co się dzieję, a On odpowiada "wydaje Ci się" to może faktycznie coś jest na rzeczy i boi się po prostu żeby Cię nie zawiódł....
Faceci są dziwni. Mój miał kiedyś podobnie: napalony, ale z czasem przycichł. Dopiero podczas szczerej rozmowy mi powiedział, że on zawsze chciał seksu, był taki rozochocony, to teraz ja mogę sobie poczekać na seks. LOL
Dżastaa pisze:
wczoraj chyba jednak chciał się do mnie zbliżyć ale zabierał się jak by przeżywał swój pierwszy raz ;/ i do niczego nie doszlo...
no a dlaczego nie wyszłaś mu naprzeciw? nie dziwię się, że facetowi się odechciewa skoro napotyka na obojętność
Źle interpretujesz tą sytuację, bo zabieranie się i wykazywanie obojętności z jego strony a do tego ponowne przejmowanie jako pierwsza inicjatywy staje się z czasem irytujące, do tego na dodatek kiedy dochodzi z partnera strony brak delikatności to wybacz... nie tędy droga... Tego musi chcieć jedno i drugie...
Idealna kobieta to taka, która nie wymaga cudów i cieszy się z każdej drobnostki danej prosto z serca...