Czy to dobry moment na zamieszkanie razem?
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Czy to dobry moment na zamieszkanie razem?
Kobietki, to znowu ja. Różnie bywało między mną, a moim facetem. Były wzloty i upadki Jak to w każdym związku,ale jest nam razem dobrze. Dogadujemy się. Jesteśmy razem szmat czasu, bo od gimnazjum ( z małymi przerwami), więc można rzec, że znamy się na wylot.. Mieszkamy w mieście położonym od naszych rodzinnych miejscowości ok.70 km, ja wynajmuję mieszkanie z 3 dziewczynami, a on mieszka z trzema chłopakami. Od jakiegoś czasu myślimy, żeby na wakacjach zamieszkać razem. Pomijam względy ekonomiczne, że musimy płacić za przetrzymanie mieszkania na wakacjach, a jedna dziewczyna się wyprowadza, więc jeżeli on wskoczy na jej miejsce koszty nie będą większe. Chodzi bardziej o nas. Cały czas odkąd zaczęliśmy to rozważać byłam zdecydowana, pewna i nie mogłam się doczekać. Jednak lipiec zbliża się wielkimi krokami i nie wiem czy tego chcę. Boję się. Co innego jak często u mnie nocuje, a co innego stałe mieszkanie razem. Codziennie będzie wracał po pracy do mieszkania, wspólne pranie, gotowanie. Utrzymanie osobne, bo on utrzymuje się sam, a mnie Rodzice. Nie wiem, czy się po prostu wystraszyłam, czy tego jednak nie chcę. On jest bardzo na to nastawiony i często mi mówi :' popatrz kochanie, jak będziemy razem mieszkać to będziemy mogli razem..' i wylicza. Niby fajnie, ale trochę się tego boje. Jak to jest dziewczyny? Pewnie część z Was mieszka ze swoimi partnerami i jak wrażenia ? A i dochodzi do tego jedna kwestia, my nie chcemy ( a przynajmniej ja) zamieszkać już tak na stałe, tylko na te wakacje, żeby on nie szukał nowego mieszkania, a my żebyśmy nie szukały współlokatorki na wakacje. Chodzi o Rodziców i moich i Jego. Oni są bardzo zasadniczy i na pewno nie zgodzili by się na mieszkanie razem. Tym bardziej, że nie jesteśmy zaręczeni.
Re: Czy to dobry moment na zamieszkanie razem?
Oj jak przez dwa miesiące to daj spokój, nie rób afery
Rodzice niech sobie będą zasadniczy a Ty mniej swój rozum, to dobra okazja żeby się poznac równiez od tej strony wspólnego mieszkania. Tylu ludzi się rozchodzi, i to własnie przez to że wcześniej nie pomieszkiwali ze sobą, a potem szok bo ktoś bałaganiarz albo pedant z którym nie idzie wytrzymać. Lepiej się sprawdzic przed podjęcie tej najważniejszej decyzji. Tak uważam, samo mieszkanie razem wcale nie jest złe, nawet przyjemne, chyba że partner zacznie pokazywać swoje prawdziwe oblicze 
Zawsze trzeba podejmować ryzyko.Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie...
-
paula
Re: Czy to dobry moment na zamieszkanie razem?
ja biorę ślub za rok, jednak nie mieszkam z moim facetem, mimo że on ma do tego znakomite warunki 
jednak gdy wyjeżdżamy na wakacje (które zazwyczaj trwają ok. 10-14 dni), to jesteśmy całkowicie sami. Ja gotuję, robię śniadanka, on zawsze robi kolacje i zmywa. Jest naprawdę świetnie. Gdy pierwszy raz na tego typu wakacje wyjechaliśmy, to ja całą noc nie spałam, bo bałam się że po 1 dniu się pokłócimy i wyjedziemy stamtąd. Ale okazało się że to nas bardzo zbliża. Jesteśmy wtedy bardzo otwarci, mówimy sobie przeróżne historie w nocy przy kominku z naszej przeszłości (które chyba ot tak by nam nawet przez gardło nie przeszły). Jesteśmy niby jak małżeństwo a jednocześnie mamy tą perspektywę że za kilka dni wracamy do rodzinnych domów. Tylko że dzięki temu że już 3 razy byliśmy na takich wakacjach, to poznaliśmy się już chyba z każdej możliwej strony
oboje jesteśmy bałaganiarzami, lubimy długo spać, uwielbiamy śniadanka do łóżka, a kolacje na werandzie, ja uwielbiam dla niego gotować, a już w 7 niebie jestem jak mu smakuje to co robię (a mam dopiero 23 lata i nie wszystko jest tak smaczne jakbym chciała).
Także naprawdę 2 miesiące szybko minął. A dzięki nim poznacie się tak naprawdę na wylot. Nie będzie na początku to łatwe bo Ty masz swoje przyzwyczajenia, on ma swoje ale w rezultacie po kilku dniach będzie znakomicie, zobaczysz sama
ps. mój nie potrafił ścierpieć że dziennie rano przed wyjściem (np. na spacer czy wycieczkę) ja myję włosy - przecież powinnam to zrobić wieczorem. A gdy w końcu raz je umyłam wieczorem to był wręcz w szoku
jednak gdy wyjeżdżamy na wakacje (które zazwyczaj trwają ok. 10-14 dni), to jesteśmy całkowicie sami. Ja gotuję, robię śniadanka, on zawsze robi kolacje i zmywa. Jest naprawdę świetnie. Gdy pierwszy raz na tego typu wakacje wyjechaliśmy, to ja całą noc nie spałam, bo bałam się że po 1 dniu się pokłócimy i wyjedziemy stamtąd. Ale okazało się że to nas bardzo zbliża. Jesteśmy wtedy bardzo otwarci, mówimy sobie przeróżne historie w nocy przy kominku z naszej przeszłości (które chyba ot tak by nam nawet przez gardło nie przeszły). Jesteśmy niby jak małżeństwo a jednocześnie mamy tą perspektywę że za kilka dni wracamy do rodzinnych domów. Tylko że dzięki temu że już 3 razy byliśmy na takich wakacjach, to poznaliśmy się już chyba z każdej możliwej strony
Także naprawdę 2 miesiące szybko minął. A dzięki nim poznacie się tak naprawdę na wylot. Nie będzie na początku to łatwe bo Ty masz swoje przyzwyczajenia, on ma swoje ale w rezultacie po kilku dniach będzie znakomicie, zobaczysz sama
ps. mój nie potrafił ścierpieć że dziennie rano przed wyjściem (np. na spacer czy wycieczkę) ja myję włosy - przecież powinnam to zrobić wieczorem. A gdy w końcu raz je umyłam wieczorem to był wręcz w szoku
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Czy to dobry moment na zamieszkanie razem?
Pewnie, że trzeba się dotrzeć i poznać siebie tak na co dzień. Tu się zgadzam, ale co z Rodzicami ? Mamy to przed nimi ukrywać przez ten czas?
-
paula
Re: Czy to dobry moment na zamieszkanie razem?
szczerze? nie radzę tego ukrywać. Bo prędzej czy później się dowiedzą i będzie naprawdę problem.. Wiem że to łatwe nie jest ale może gdy im wszystko wytłumaczycie to zrozumieją?
-
escandelle
- Miła Kobietka
- Posty: 86
- Rejestracja: pn sty 07, 2013 9:40 pm
Re: Czy to dobry moment na zamieszkanie razem?
Nie chcę tego ukrywać. Zawsze staram się być z Nimi fair, może poza jednym razem, kiedy w grudniu mój chłopak nie mógł znaleźć mieszkania i chwilkę u mnie pomieszkiwał, a ja nie powiedziałam o tym Rodzicom i dowiedzieli się przypadkiem.. Było niezręcznie i głupio się czułam, ale moja Mama ma bardzo konserwatywne podejście i na pewno nie zgodzi się na takie coś. Podejrzewam, że może nawet powiedzieć, że skoro mieszkamy razem to utrzymujmy się razem. W sensie, że przestaną mi opłacać mieszkanie i dawać pieniądze na życie. Moja Mama jest tradycjonalistką i uważa, że mieszkanie dopiero po ślubie.. Wiele razy z Nią o tym rozmawiałam, ale ona stoi za tym, że jeżeli ludzie chcą być razem to nie ma takiego czegoś jak" życie na próbę".
-
paula
Re: Czy to dobry moment na zamieszkanie razem?
moja mama jest dokładnie taka sama. Ale mnie nie spieszno by z moim facetem mieszkać. Za rok będę z nim na co dzień więc spokojnie się nim "nacieszę" a teraz żyję wolnością.
Jednak jak rozumie, jesteście już trochę razem, więc zapewne wyjeżdżacie na jakieś tam wspólne wakacje tak? To wtedy też razem mieszkacie. W związku z tym co to za różnica czy jesteście 2 tygodnie nad morzem czy mieszkacie razem teraz?
A gdyby Twój facet z nimi pogadał jakoś? Ja bardzo często proszę mojego by o takich sprawach gadał z moją mamą, on ma bdb wpływ na nią
teściowa lubi zięcia, a zięć teściową (wiem, dziwne..) 
Jednak jak rozumie, jesteście już trochę razem, więc zapewne wyjeżdżacie na jakieś tam wspólne wakacje tak? To wtedy też razem mieszkacie. W związku z tym co to za różnica czy jesteście 2 tygodnie nad morzem czy mieszkacie razem teraz?
A gdyby Twój facet z nimi pogadał jakoś? Ja bardzo często proszę mojego by o takich sprawach gadał z moją mamą, on ma bdb wpływ na nią
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość